Aktualności

Przyszłość dwóch wychowanków Pogoni Szczecin stoi pod znakiem zapytania? Zarówno Kort jak i Zwoliński obecnego sezonu nie mogą zaliczyć do udanych.


Kort w poprzednim sezonie był zawodnikiem, który mocno przyczynił się do awansu do górnej ósemki. Strzelił gola w Chorzowie w wygranym 2:1 meczu z Ruchem i dwa gole Lechii w ostatim meczu fazy zasadniczej. Te spotkania zadecydowały o tym, że Duma Pomorza rzutem na taśmę wskoczyła do czołowej ósemki Lotto Ekstraklasy w sezonie 2016/2017.

Ten sezon nie jest dla niego jednak dobry. Ofensywny pomocnik był ważną postacią w drużynie prowadzonej przez Macieja Skorżę. W drugiej kolejce w Gliwicach pełnił nawet rolę kapitana zespołu. Jednak od pojawienia się w Szczecinie trenera Kosty Runjaica zagrał tylko raz w wyjściowej jedenastce. Miało to miejsce 25 listopada 2017 roku w meczu na błocie z Piastem Gliwice.

Jeśli przyjrzymy się meczom tylko w tym roku to Kort zaliczył jedynie trzy mecze i były to występy jedynie symboliczne. Zagrał 8 minut w wygranym spotkaniu z Sandecją, 25 minut w przegranym z Cracovią, a ostatni raz na boisku pojawił się 2 kwietnia w meczu ze Śląsiem Wrocław, który Pogoń wygrała 3:2. 

Trzy krótkie epizydy w piętnastu rozegranych w tym roku meczach. Za to w trzech ostatnich pojedynkach zabrakło go nawet w kadrze meczowej.

Zwoliński szans w tym roku dostawał znacznie więcej niż Dawid Kort. Z piętnastu meczach na boisku nie zobaczyliśmy go tylko trzy razy, przy czym w meczu w Kielcach nie mógł zagrać z powodu nadmiernej ilości żółtych kartek. Zawodnik ma jednak wciąż zasadniczy problem. Nie strzela bramek, mimo, iż sytuacji ku temu miał całkiem sporo.

Jesli przyłożyć ucho do drzwi w klubie to usłyszeć można, że Kosta Runjaic nie widzi dla obu miejsca w Pogoni w przyszłym sezonie. Kort wzbudza zainteresowanie takich klubów jak Zagłębie Lubin czy Śląsk Wrocław. W tym przypadku dobrym rozwiązaniem byłoby wypożyczenie piłkarza aby mógł złapać rytm meczowy i poddać go ponownej weryfikacji. Co zrobić z Łukaszem Zwolińskim? Tu sprawa nie jest tak prosta. Piłkarz trenował pod okiem już kilku trenerów. Żaden jednak nie znalazł sposobu na to aby przywrócić mu skuteczność. W Pogoni się to już chyba nie uda.

Autor: Daniel Trzepacz
Żródło: własne
Wyświetleń: 10766

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zarejestruj się lub zaloguj tutaj.


Trwa ładowanie komentarzy...