Aktualności

  • Adam Buksa Show! Trzy punkty wracają do Szczecina

Pogoń Szczecin po dwóch trafieniach Adama Buksy inkasuje trzy punkty w Płocku! 


Niemiecki szkoleniowiec w porównaniu do ostatniego meczu dokonał aż czterech zmian. Swoje miejsce w podstawowej jedenastce stracili Nunes, Malec oraz Guarrotxena. Dodatkowo pauzującego za kartki Podstawskiego zastąpił Kowalczyk. Od pierwszej minuty w Płocku szansę dostali Stec, Fojut, Matynia oraz wspomniany już Sebastian Kowalczyk. 

Od samego początku sporo pracy miała defensywa Pogoni Szczecin. Największym zagrożeniem ze strony Wisły były stałe fragmenty gry, które bardzo dobrze bił Dominik Furman. W 20. minucie spotkania dośrodkowanie pomocnika Wisły z różnego i bliski kapitulacji był Łukasz Załuska. Bramkarz Portowców wybijał piłkę niemal z linii bramkowej, ale na szczęście zdołał uchronić swój zespół przed utratą bramki. Podopieczni Kosty Runjaica nie potrafili przeciwstawić się dobrze dysponowanej w tym dniu Wiśle. Płocczanie wyglądali lepiej w każdym elemencie gry, a bramka dla gospodarzy wisiała w powietrzu od pierwszych minut meczu. Niespodziewanie na prowadzenie wyszła Pogoń. Sam na sam z Dahne wybiegał Stec, dał się jeszcze dogonić obrońcą, ale mądrze odegrał do Buksy. Ten ładnie nawinął defensora i został przez niego sfaulowany. Do jedenastki podszedł Kamil Drygas, ale strzał kapitana Pogoni trafił w poprzeczkę. Piłka odbiła się jednak w taki sposób, że z gola mógł cieszyć się Adam Buksa, który zdołał skierować piłkę do bramki. Końcowe minuty pierwszej połowy należały już do Pogoni, która na szczęścia zdołała otrząsnąć się w odpowiednim momencie i wyprowadzić jeden niesamowicie skuteczny cios. Choć serce "granatowo-bordowym" sympatykom mogło zabić szybciej jeszcze w doliczonym czasie gry. Kolejna próba Furmana z rzutu wolnego, ale piłka jedynie obiła poprzeczkę Dumy Pomorza.

W szatni Pogoni musiało paść parę mocnych słów, bo Portowcy na drugą część spotkania wyszli zupełnie odmienieni. Wszystko rozpoczęło się w najlepszy możliwy sposób, a to za sprawą Adama Buksy, który wykorzystał świetne podanie Steca i wyprowadził Pogoń na dwubramkowe prowadzenie. Kolejne minuty to inteligentna i spokojna gra "granatowo-bordowych". Wraz z upływającym czasem na boisko wdzierało się coraz więcej chaosu. Sporo strat i niedokładnej gry po obu stronach barykady. Piłkarze Dumy Pomorza w końcowych minutach zaprosili gospodarzy na własną połowę w oczekiwaniu na ewentualne błędy w rozegraniu i możliwość wyprowadzeniu szybkiego kontrataku.

Wisła Płock- Pogoń Szczecin 0:2 (0:1)
0:1 - Buksa 38'
0:2 - Buksa 47'

Pogoń Szczecin: 1. Łukasz Załuska 2. Jakub Bartkowski 40. Sebastian Walukiewicz 23. Jarosław Fojut (33. Mariusz Malec 81') 15. Hubert Matynia 27. Sebastian Kowalczyk 14. Kamil Drygas 17. Zvonimir Kozulj 10. Radosław Majewski (34. Iker Guarrotxena 70') 22. David Stec 18. Adam Buksa (11. Souflan Benyamina 90')

Wisła Płock: 30. Thomas Dahne 3. Jake McGing 14. Adam Dźwigała 18. Alan Uryga 24. Angel Garcia 6. Damian Rasak (27. Stevanovic 60') 4. Ariel Borysiuk 8. Dominik Furman 7. Nico Varela 10. Giorgi Merebaszwili (21. Ricardinho 77') 11. Grzegorz Kuświk

Autor: Marcel Kozłowski
Żródło: własne
Wyświetleń: 2918

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zarejestruj się lub zaloguj tutaj.


Trwa ładowanie komentarzy...