Aktualności

  • Kowalczyk: Marzyłem o tej chwili od dziecka

Mecz z Wisłą Płock był wyjątkowym wydarzeniem dla wychowanka Pogoni Szczecin Sebastiana Kowalczyka. Młody zawodnik zanotował swoje debiutanckie trafienie na które musiał trochę poczekać.


- Potrzebowałem czasu. Młodemu zawodnikowi trudno jest wejść do ekstraklasowej drużyny i od samego początku grać pierwsze skrzypce, strzelać po trzy bramki w meczu czy asystować przy każdym golu. Nie możemy aż tak wiele wymagać. Na profity trzeba czasami poczekać, to mnie na pewno zbuduje. Nie będę teraz fruwać nad ziemią, bo to dopiero pierwsza moja bramka. Chciałbym ich strzelić jak najwięcej - powiedział zaraz po meczu wychowanek Pogoni.

Kowalczyk to zawodnik, który od dziecka trenował na obiektach przy ul. Twardowskiego. Do pierwszego zespołu przebijał się przez wszystkie grupy wiekowe, a ostatnie mecze pokazywały, że jego forma rośnie. Jakie uczucie towarzyszyło mu zaraz po golu?

- Wspaniałe, marzyłem o tej chwili od dziecka. Gdy piłka wpadła do siatki to szczerze powiedziawszy nie wiedziałem co mam zrobić. Przeogromna radość wszystkich w zespole, wszyscy cieszyli się tak mocno jak ja. Na pewno będę miał co wspominać. Podbiegłem do ławki rezerwowych, złapaliśmy się wszyscy jako drużyna. Takie obrazki są cudowne, to było naprawdę wspaniałe, gdy pokazaliśmy, że jesteśmy jednością - mówił Kowalczyk.

Kowalczyk wywalczył sobie miejsce w podstawowej jedenastce. Kosta Runjaic postawił na niego kosztem powracającego po urazie Ikera Guarrotxeny. Swojej decyzji pewnie nie żałuje, a jak ważne dla Sebastiana jest zaufanie szkoleniowca?

- Najważniejsze. Gdyby mi naprawdę nie zaufał to nie byłoby tak dobrych występów i nie byłoby tej bramki. Swoją postawą na treningach pokazałem trochę argumentów, trener Runjaic nie bał się na mnie postawić i teraz jest tego efekt - dodał Sebastian Kowalczyk.

Autor: Daniel Trzepacz
Żródło: własne/Pogoń Szczecin SA
Wyświetleń: 5575

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zarejestruj się lub zaloguj tutaj.


Trwa ładowanie komentarzy...