Aktualności

Nie tak start sezonu 2017/2018 wyobrażali sobie fani Dumy Pomorza. Pogoń Szczecin po czterech rozegranych meczach ma na swoim koncie trzy oczka. To wynik, który jest jednym z najgorszych w lidze.


W Lubinie Pogoń dla Zagłębia była tłem. Zwłaszcza w pierwszej części meczu, gdy miejscowi dziennikarze podpytywali nas, co dzieje się z Pogonią i czy w końcu wyjdzie na boisko mimo, iż na zegarze była już 40. minuta spotkania.

Po przerwie trochę ożywienia wniósł Kort i Piotrowski, ale nie ma co szukać dodatkowych pozytywów, bo i Zagłębie nie starało się już tak mocno atakować, jak w pierwszej części meczu.

Już w końcówce spotkania kibice Pogoni obecni w Lubinie dali znać, że taka gra zespołu nie bardzo im się podoba. Po meczu przez kilka dobrych minut dyskutowali z całym zespołem, który podszedł pod sektor.

Gorąco musiało być też w szatni. Pracownik Zagłębia Lubin poinformował czekających w sali konferencyjnej dziennikarzy, że muszą jeszcze chwilę poczekać, gdyż trener Skorża nadal przebywa zamknięty w szatni ze swoimi zawodnikami.

- Ciężko jest zrozumieć niektóre rzeczy. Nie chcę dzielić się z Wami tym, co działo się w szatni. Niech to w niej pozostanie - mówił po przyjściu na konferencję Maciej Skorża.

Wiemy jednak, że w szatni zbyt przyjemnie nie było, bo być nie mogło. Zawodnicy po meczu opuszczali stadion z opuszczonymi głowami i ciężko było namówić ich do pomeczowych komentarzy.

Piłkarze muszą wrócić do odpowiedniej formy. Przed nimi ważny mecz z Lechem Poznań w Pucharze Polski. Mamy nadzieję, że tym razem wszyscy z nich wiedzą, jak ważne jest to spotkanie i nie trzeba ich dodatkowo uświadamiać.

Autor: Daniel Trzepacz
Żródło: własne
Wyświetleń: 8363

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zarejestruj się lub zaloguj tutaj.


Trwa ładowanie komentarzy...