Aktualności

Ciężkie jest życie kibica Pogoni Szczecin. Obecny sezon pod względem wyników nie rozpieszcza. Do tego dochodzą problemy infrastrukturalne.


W sobotę temperatura nie była tak niska jak podczas wcześniejszych tegorocznych spotkań. Jednak dla zmotoryzowanych fanów oznaczało to prawdziwą katorgę.

Nie pomagał też padający deszcz, który powodował, że parking na korone stadionu zamienił się w błotniste bagno.

Część z aut miała problem aby po meczu opuścić teren stadionu, bo grzęzły w błocie i aby je wypchnąć potrzebna była pomoc innych fanów. Obuwie wielu z fanów może nie nadawać się dziś do użytku, gdyż aby przejść z auta do trybun i w drugą stronę, potrzeba było mocno deptać w głębokim błocie.

- To jest jakiś skandal! Moje buty nadają się do śmieci. Co mam teraz zrobić? Wysłać rachunek do klubu?! Rozumiem, że nasz stadion jest archaiczny, ale klub powinien zabezpieczyć w jakiś sposób dojście na sektory. Moje dziecko wysiadając z auta wpadło w kałużę po kolana. To jest mój ostatni mecz w takich warunkach przez co klub straci kolejnych trzech kibiców. Na następny wybiorę się po trzech dniach bez deszczu - napisał do nas Pan Sebastian.

Jeśli nie ma innych możliwości, to w takich dniach i przy takich warunkach parking ten powinien być zamykany. Warunki jakie na nim panowały powodowały pewnie większe zdenerwowanie fanów niż to, gdyby musieli zaparkować kilkadziesiąt metrów dalej i dojść na stadion. Wzrok włodarzy klubu powinien też sięgnąć trochę dalej niż droga z parkingu od Twardowskiego do budynku VIP, aby zrozumieć z jakimi trudnościami zmagają się kibice, którzy płacą za bilety.

fot. długi

Autor: Daniel Trzepacz
Żródło: własne
Wyświetleń: 5607

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zarejestruj się lub zaloguj tutaj.


Trwa ładowanie komentarzy...