Aktualności

Chyba każdy z Was nie mógł się doczekać powrotu Ekstraklasy. W końcu ten dzień nadszedł i co najważniejsze piłkarze nas nie rozczarowali. A pewne zwycięstwo Pogoni z Sandecją uspokoiło wszystkich, którzy jeszcze kilka dni temu mogli mieć pewne wątpliwości.


Pewnie większość kibiców ze Szczecina liczyło na pojawienie się od pierwszej minuty na boisku Mortena Rasmussena. Jednak już przedmeczowe sygnały mówiły, że Duńczyk ze względu na uraz zacznie na pewno na ławce. Przy wcześniejszych problemach zdrowotnych Adama Buksy oznaczało to, że od pierwszej minuty zacznie Łukasz Zwoliński i jak było w sobotę widać wyszło to Pogoni na dobre. Napastnik bramki nie strzelił, ale jego praca dla całego zespołu była olbrzymia.

Spanien100: Zwolak jako pomocnik bardzo dobry mecz! Cala drużyna oklaski!

Artr2: Zwolak oprócz brody przywiózł z Turcji jakość (w pierwszej chwili myślałem, że to Ciftci wrócił), boczni obrońcy zagrali na medal (którego zabrakło naszym skoczkom), zespół prezentował się bardzo dobrze i pytanie tylko, czy te ostatnie 20 minut wynikało z decyzji trenera, czy z chłopaków uszło powietrze. Wynik nastraja bardzo optymistycznie, jednak trzeba będzie powtórzyć ten występ we wszystkich kolejnych meczach, aż do końca sezonu. Najważniejsze jest jednak to, że światełko w tunelu staje się coraz większe.

W sobotnim meczu zadebiutował ostatecznie Rasmussen, jednak Pogoń już widocznie spuściła pod koniec z tonu i Duńczyk za dużo w związku z tym z gry nie miał.

Morszczuk: Świetny mecz Pogoni. Widać jaką różnicę potrafi zrobić trener. Niby ci sami piłkarze a gra jakby w tamtej rundzie kto inny po boisku biegał. Debiut Dunkana taki trochę nie w tym momencie gry. Wszedł gdy już Pogoń grała z kontry a do tego trzeba szybkości. Od początku jednak wiadomo że on pod tym względem orłem nie jest. Podejrzewał że gdyby Pogoń grała dalej tak jak do 70 minuty to Dun by coś wcisnął. To zawodnik żyjący z dośrodkowań i zamieszania w polu karnym nie na kontry. Zwolak dziś udział przy każdej bramce. Brawo. Rapa kosmos, Nunes też, Oby tak dalej a będzie nam się gęba cieszyć co tydzień.

Oprócz radości po zwycięstwie pojawiły się również głosy krytyki. Ich odbiorcą był Jarosław Fojut, a dokładnie chodzi o sytuację, w której wydawało się, że już stoper Pogoni nie będzie mógł kontynuować gry. Ostatecznie jednak zdecydował się wrócić na boisko i miał też swój udział przy straconej bramce. Nie wydaje nam się jednak, aby Fojut miał kontynuować grę bez pozytywnej opinii sztabu medycznego.

Krulik_bugs: Chciałbym poznać odpowiedź na pytanie: Jakim prawem Fojut ma decydować o tym czy zostaje na boisku czy nie? To sztab medyczny decyduje czy lepiej, żeby zawodnik dograł 20 minut i poszedł na 3 miesiące na zwolnienie czy jednak żeby nie dograł 20 minut i żeby był gotowy na kolejny mecz? Ewidentnie gol przez kontuzję Fojuta.

 

Autor: Łukasz Lubkowski
Żródło: własne
Wyświetleń: 2312

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zarejestruj się lub zaloguj tutaj.


Trwa ładowanie komentarzy...