Aktualności

  • Piotrowski: Odrzucenie oferty zimą to moja decyzja

- To była moja decyzja. Nie chciałem odchodzić. Wierzę, że przy trenerze Runjaiciu mogę się jeszcze rozwinąć. Zresztą mam za sobą niezłą rundę i co? Już mam odchodzić? Musisz być szczery wobec siebie. Ja wciąż uczę się gry, uczę się ligi - powiedział w obszernej rozmowie z serwisem weszlo.com Jakub Piotrowski.


Podobno potrafisz jeszcze huknąć z dystansu, choć w Ekstraklasie jeszcze tego nie pokazałeś.

Parę razy próbowałem, ale na takiego gola po uderzeniu powiedzmy z 20. metrów jeszcze czekam. Szukam okazji. Myślę, że z czasem coś wpadnie.

Regularnie grasz w reprezentacji U21, ale jakieś sygnały z pierwszej kadry już dostawałeś?

Nie.

Akurat na twojej pozycji rywalizacja jest spora…

Gra w kadrze jest moim celem, ale nie pompuję się. Powołanie do kadry U21 to już zaszczyt. Sam siebie tonuję, nie myślę o tym, bo to tylko by mi przeszkadzało. Mam robotę do wykonania tu w Pogoni. Myślę, że zyskałem na pewności siebie. Trener Runjaić pokazuje mi też klipy z elementami, które muszę poprawić. Mówi, że szukanie wolnego miejsca na boisku i zdobywanie przestrzeni to najważniejszy aspekt do wykorzystania. Widzę, że w wielu akcjach mogłem zyskać sporo metrów czy rozwinąć atak, a przyjmowałem piłkę i zaraz ją oddawałem. Jak stoję na czterdziestym metrze i widzę dwadzieścia metrów przed sobą, to biegnę i drybluję.

Lubisz w ogóle oglądać swoje mecze?

Oglądam każde swoje spotkanie. Patrzę na to, co mogę poprawić, gdzie mogłem zachować się lepiej. Ja w ogóle lubię mieć piłkę przy nodze, to sprawia mi frajdę. Czasami dostaję opieprz, że mogłem gdzieś tę piłkę po prostu wybić do przodu czy na aut, a próbuje na siłę się utrzymać. No głupio mi walnąć wykop w aut. Bywa tak, że to najlepsza opcja, no ale mimo wszystko… Tego też muszę się nauczyć.

W tym sezonie też przyszły liczby – masz 3 gole i 2 asysty.

Nie oszukujmy się – możesz grać ładnie, możesz mieć wpływ na grę drużyny, ale zwrócą na ciebie uwagę dopiero wtedy, gdy zaczniesz strzelać gole i zaliczać asysty. Szczególnie wśród pomocników. Ale to samo przyszło, nie miałem ciśnienia czy myśli w głowie „Kuba, ogarnij się, więcej strzelaj”.

Zimą do Pogoni spłynęła oferta z Groznego. Na stole pojawiło się półtora miliona euro, ale do transferu nie doszło. Dlaczego?

To była moja decyzja. Nie chciałem odchodzić. Wierzę, że przy trenerze Runjaiciu mogę się jeszcze rozwinąć. Zresztą mam za sobą niezłą rundę i co? Już mam odchodzić? Musisz być szczery wobec siebie. Ja wciąż uczę się gry, uczę się ligi. Czuję, że mam spore rezerwy jeśli chodzi o rozwój. No i co najważniejsze – mam misję w Pogoni do wykonania. Jesteśmy tuż nad strefą spadkową, walczymy o utrzymanie, to jest mój nadrzędny cel. Paradoksalnie taka sytuacja sprawia, że mogę się totalnie odciąć od jakichś kwestii transferowych. Bo w głowie mam tylko to, żeby zachować Ekstraklasę dla Pogoni. Byłbym zły na siebie, gdybym przekładał interes własny nad drużyną.

Wiem, że w tym roku skończysz dopiero 21 lat i cała kariera przed tobą, ale myślałeś już co z tymi hektarami w Grzybnie? Może po piłkarskiej karierze wrócisz do rolnictwa?

W sumie nie myślałem jeszcze o tym. Ale czemu nie? Mi to Grzybno odpowiada. Nawet moja dziewczyna mówi, że to fajne miejsce, bo tam jest cicho i spokojnie. Z rolnictwem to różnie może być, dzisiaj za wcześnie, by wyrokować.

CAŁĄ ROZMOWĘ ZNAJDZIESZ TUTAJ!

Autor: Daniel Trzepacz
Żródło: weszlo.com
Wyświetleń: 6190

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zarejestruj się lub zaloguj tutaj.


Trwa ładowanie komentarzy...