Aktualności

Przez lata aktywności Pogoni Szczecin, w klubie nie brakowało prawdziwych mistrzów - Andrzej Miązek, Mariusz Kuras czy Radosław Majdan to tylko nieliczni z nich. Dziś pod lupę jednak bierzemy jednego z najbardziej zasłużonych - Henryka Wawrowskiego.


Sportowe marzenia Wawrowskiego

Były piłkarz grający na pozycji obrońcy, reprezentant Polski i medalista olimpijski - w tych paru słowach można najlepiej opisać Wawrowskiego. Urodzony w 1949 roku w Szczecinie, od najmłodszych lat miał wielkie marzenia… jednak nie zawsze na temat piłki nożnej. W wieku siedmiu lat wziął udział w wyścigu rowerowym dla dzieci podczas festynu zorganizowanego z okazji 1 Maja na Jasnych Błoniach. Na metę dotarł na trzecim miejscu, co spowodowało zmianę zainteresowań młodego Wawrowskiego. Kolarstwo szybko zostało zastąpione przez futbol, co na pewno pozytywnie przełożyło się na ilość sukcesów Henryka.

W wieku 12 lat znalazł się on w Arkonii Szczecin, gdzie trenował pod czujnym okiem Bronisława Osełki. Jego marzenia, mimo poniesionych porażek kolarskich przed laty, pozostały wielkie i ambitne. Wawrowski chciał osiągnąć sukces na miarę Pele, który w wieku niespełna 18 lat razem z drużyną Brazylii świętował Mistrzostwo Świata na mundialu w Szwecji w 1958 roku.

Pasmo wielkich sukcesów

Wawrowski wraz z zespołem Arkonii zdobył Mistrzostwo Polski Klubów Gwardyjskich już po kilku latach gry w klubie. Sam został utytułowany królem strzelców całego turnieju! Nic dziwnego, że swoją osobą przykuł uwagę trenerów reprezentacji Polski juniorów, którzy pozwolili Wawrowskiemu zadebiutować w meczu z reprezentacją z NRD w 1967 roku. Drużyna Polski wygrała 4:0, a nowy członek reprezentacji pokazał się z wyjątkowo korzystnej strony, zdobywając jednego gola.

Arkonia awansowała niedługo później do II ligi, a Wawrowski dostał powołanie do wojska. Został on szybko dostrzeżony przez Gwardię Warszawa. Swoją wysoką pozycję w klubie zawdzięczył niesamowitej formie - podczas dwóch sezonów rozegrał aż 22 mecze ligowe i zdobył 3 bramki.

Aktywność w Pogoni Szczecin

Po powrocie do cywila znalazł się nigdzie indziej jak w Pogoni Szczecin. W pierwszoligowym klubie debiutował w 1972 roku podczas meczu z Odrą Opole (2:0). Od tego momentu reprezentował klub przez 7 sezonów, podczas których rozegrał aż 210 spotkań w I lidze zdobywając 7 bramek. Sam sprawował funkcję kapitana drużyny przez kilka sezonów, zawsze występując w pierwszym składzie.

Wawrowski został reprezentantem Polski w 1974 roku, debiutując w Warszawie podczas meczu z Kanadą (2:0). W barwach narodowych wystąpił 25 razy podczas oficjalnych spotkań, oraz kilka razy podczas spotkań sparingowych. Swój ostatni popis piłkarski w reprezentacji narodowej dał w 1978 roku w meczu z Bułgarią (1:0), który odbył się w Warszawie.

Za nieprzeciętne osiągnięcia dla klubu, jak i samego miasta, Wawrowski otrzymał „Medal za Zasługi dla Szczecina” w 2016 roku. Wawrowski, dziś pełniący rolę wiceprezesa Zachodniopomorskiego Związku Piłki Nożnej ds. Szkolenia, w przeszłości dostał także medal za Wybitne Osiągnięcia Sportowe jak i Złoty Krzyż Zasługi.

Podbój Zagranicznych Boisk

Osiągnięcie statusu najwyżej klasy piłkarza sprawiło, że Wawrowski zyskał zainteresowanie zagranicznych klubów. Piłkarz wkrótce wylądował w zespole greckiego Iraklisu Saloniki, gdzie występował przez dwa sezony. Następnie ponownie zaliczył epizod w znanym mu już dobrze klubie szczecińskim - Arkonia - gdzie rozegrał kilka meczów w III lidze. Później zawitał w duńskiej drużynie Esbjerg BK, występując w barwach klubu 26 razy.

Na duńskich boiskach zakończył swoją karierę, jednak tu jego przygoda z futbolem nie dobiegła końca. Wawrowski został trenerem w macierzystej Arkonii Szczecin, a parę lat później podjął się wspomnianej wcześniej funkcji wiceprezesa Zachodniopomorskiego Związku Piłki Nożnej ds. Szkolenia.

Droga Na Sam Szczyt

Niewątpliwie postać Wawrowskiego na zawsze zapisała się w historii klubu Pogoni Szczecin, ale nie i tylko. Fani futbolu, nawet ci, którzy być może nie pamiętają tego wspaniałego obrońcy z ekranu telewizora, zapewne nie raz słyszeli o zasługach piłkarza dla klubu jak i samej reprezentacji Polski. 

Za czasów świetności Wawrowskiego, entuzjaści piłki nożnej nie stronili od zakładów sportowych i chętnie obstawiali mecze, w których pojawiał się Wawrowski. Obstawianie meczów w lokalnym kiosku dziś może dziwić wielu, jednak kilkanaście lat temu była to jedyna możliwość. Dziś jednak możemy polegać na zakładach bukmacherskich online, a zakłady na żywo dodatkowo zwiększają poziom adrenaliny (Szczególnie polecamy obstawianie u renomowanych bukmacherów, na przykład Bet at Home). Mimo że Wawrowskiego nie zobaczymy już na boisku, Pogoń Szczecin zasługuje na ekstra wsparcie ze strony kibiców! 

Wierzymy, że w zasobach Pogoni Szczecin w przyszłości nie zabraknie nowych, młodych zawodników podobnych do Wawrowskiego, który swoim zaangażowaniem i niezaprzeczalnym talentem osiągnął niebywały sukces zarówno w sferze osobistej jak i w karierze sportowej. Pozostaje nam czekać na kolejnych następców Wawrowskiego w klubie szczecińskim, nie zapominając nigdy o zasługach legendarnego piłkarza, który przez lata dostarczył nam, fanom futbolu, masę niepowtarzalnych emocji.

Autor: Daniel Trzepacz
Żródło: ARTYKUŁ SPONSOROWANY
Wyświetleń: 886

Trwa ładowanie komentarzy...