Aktualności

Ostatnio bardzo głośno o Patryku Małeckim i jego zachowaniu w meczu z Ruchem. Na łamach Przeglądu Sportowego skrzydłowy Pogoni w kilku zdaniach wyjaśnia co się wydarzyło i dziękuje za wsparcie klubu. 


Tak całą sytuację podsumował Małecki:

 

Przesadziłem. Wszystkich przeprosiłem. Trenera, asystenta Ediego Andradinę, bo kopnąłem w ławkę tak mocno, że naprawdę mógł się wystraszyć. Nie chciałem zrobić mu krzywdy… Nie powinienem się tak zachowywać. Emocje znowu mnie poniosły, muszę coś z tym w końcu zrobić. Sam prosiłem trenerów o karę za swoje zachowanie. Dlaczego tak zareagowałem? Na pewno nie była to reakcja na to, że zostałem zmieniony. Byłem raczej wściekły na siebie, a wynikało to z niemocy. Wiadomo, że chciałbym grać jak najlepiej, strzelać gole, mieć asysty, a mi nie wyszło. Jest mi po prostu głupio. Co mam powiedzieć… mam nadzieję, że wykorzystam swoją szansę. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony decyzją zarządu i sztabu szkoleniowego. Jeszcze nigdy nie czułem takiego wsparcia. Bardzo dziękuję trenerowi Wdowczykowi za podanie ręki, myślę, że w Wiśle Kraków nie mógłbym liczyć na taką reakcję.


Tu podaj tekst alternatywny

Autor: Patryk Baliński
Żródło: Przegląd Sportowy
Wyświetleń: 1224

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zarejestruj się lub zaloguj tutaj.


Trwa ładowanie komentarzy...