Aktualności

  • Hubert Turski walczy o powrót na boisko

Hubert Turski to jeden z najbardziej utalentowanych wychowanków naszego klubu. Niestety, młody napastnik z powodu urazu nie może pokazywać swoich nieprzeciętnych umiejętności na boisku od lutego ubiegłego roku. 19-latek jest jednak na dobrej drodze, aby wkrótce to się zmieniło. Sytuację zdrowotną Huberta szczegółowo nakreślił nam klubowy lekarz, Bartosz Paprota.


Turski na początku sezonu 2021/22 został wypożyczony do I-ligowego Chrobrego Głogów. W barwach Pomarańczowo-Czarnych rozegrał 15 meczów, w których strzelił 1 gola i zanotował 2 asysty. Niestety, w lutym 2022 roku, w meczu Chrobrego z Górnikiem Polkowice doznał kontuzji, która przerwała jego ciekawie rozwijającą się karierę.

- Hubert doznał urazu w kontakcie, podczas walki o piłkę z innym zawodnikiem. Doszło do uderzenia w kolano i w efekcie zwichnięcia rzepki – wspomina doktor Bartosz Paprota. - Piłkarz natychmiast skontaktował się ze mną. Wrócił do Szczecina, gdzie wykonaliśmy konieczną diagnostykę. Rezonans magnetyczny potwierdził, że u zawodnika doszło do uszkodzenia troczka przyśrodkowego, a także zwichnięcia rzepki. W takiej sytuacji jedynym sposobem leczenia było leczenie operacyjne. W kwietniu 2022 roku Hubert przeszedł zabieg, który miał na celu przywrócenie stabilności rzepki. Obecnie zawodnik jest w trakcie rehabilitacji – tłumaczy doktor.

Kłopoty z rehabilitowanym obecnie kolanem Turski ma już od kilku lat. Po raz pierwszy dały one o sobie znać w 2019 roku. Wówczas miały dokładnie to samo źródło – piłkarz doznał kontuzji w wyniku zderzenia z innym zawodnikiem. Efekt? Urazowe zwichnięcie rzepki. W lipcu 2019 roku w Rzymie Hubert został przebadany przez niezwykle cenionego w świecie piłkarskim profesora Pier Paolo Marianiego, po czym przeszedł zabieg naprawy szycia toczka przyśrodkowego. 

- Podczas zabiegu, któremu piłkarz został poddany w 2019 roku, wykonaliśmy naprawę szycia troczka przyśrodkowego. Następnie Hubert przeszedł rehabilitację, po czym stopniowo wrócił do treningów i grania. Mniej więcej rok później doszło do kolejnego urazu i ponownego zwichnięcia rzepki. Kontuzja się odnowiła. Piłkarz został poddany drugiemu zabiegowi operacyjnemu, który polegał tym razem nie na zeszyciu, ale na rekonstrukcji troczka z użyciem ścięgna. Troczek przyśrodkowy jest jedną z najważniejszych struktur, które stabilizują rzepkę. Następnie zawodnik tradycyjne przeszedł przez rehabilitację i ponownie wrócił do gry. Wszystko było w porządku do momentu, gdy udał się na wypożyczenie do Chrobrego. W lutym 2022 roku niestety ta sama kontuzja dała mu o sobie znać po raz trzeci – mówi klubowy lekarz. 

Doktor Paprota uważa, że problemy z kolanem Huberta i stabilnością rzepki wynikają z anatomicznej budowy jego stawu kolanowego. 

- Rzepka w kolanie jest stabilizowana przez troczki, mięśnie oraz odpowiedni kształt kości udowej. Rzepka na przekroju ma kształt klina, zaś kość udowa powinna mieć wgłębienie, do którego ten klin pasuje. Rzepka powinna więc być również stabilizowana przez wypukły kłykieć boczny kości udowej. Czasami dochodzi do niedorozwoju kłykcia bocznego i powstania tak zwanej – dysplazji bloczka kości udowej. W takiej sytuacji kość udowa zamiast wgłębienia dla rzepki jest zupełnie płaska, a czasem nawet wypukła. I niestety taka sytuacja miała miejsce u Huberta. Po tej płaskiej kości udowej rzepka bardzo łatwo ześlizguje się do boku. W sytuacjach mocnego uderzenia w rzepkę od strony przyśrodkowej, co ma często miejsce na boisku podczas gry w kontakcie, ma ona tendencję do wyskakiwania, czyli zwichania – tłumaczy doktor. 

Zabieg, który Hubert przeszedł w kwietniu w szczecińskiej klinice "Novum Ortopedia", był kompleksowy i miał na celu wytworzenie prawidłowego wcięcia, czyli odpowiedniego kształtu kości udowej oraz naprawienie uszkodzonego troczka.  

- Muszę przyznać, że w literaturze nie znalazłem sytuacji, w której podobny zabieg byłby przeprowadzony u profesjonalnego piłkarza. W przypadku Huberta był to po prostu zabieg ratujący staw rzepkowo-udowy przed zniszczeniem i dalszymi zwichnięciami rzepki. Zabieg, który przeprowadziłem, czyli plastyka dołu międzyłykciowego oraz rewizyjna rekonstrukcja troczka to operacja, która w przypadku Huberta miała jednak nie tylko umożliwić powrót na boisko, ale wręcz dać szansę na normalne, codzienne funkcjonowanie, bez ciągłego strachu, że przy zwykłych czynnościach dojdzie do nagłego zwichnięcia rzepki. Rehabilitacja, którą obecnie przechodzi, odbudowuje siłę mięśniową i zakresu ruchu. Rehabilitacja pooperacyjna była prowadzona przez Kasię Kunikowską. Wszyscy wierzymy, że 19-latek wróci do normalnego uprawiania sportu – podkreśla doktor.

Doktor Paprota mówi również, że kwietniowa operacja Huberta przebiegła zgodnie z planem, a długi czas rehabilitacji zawodnika wynika wyłącznie ze specyfiki zabiegu.

- Długotrwałość rehabilitacji wynika z zakresu i rozległości zabiegu. Plastyka dołu międzykłykciowego i rekonstrukcja troczka to dla kolana naprawdę duże i poważny zabiegi. W takiej sytuacji nie możemy niczego przyspieszyć. Na wygojenie, odbudowanie struktur i przygotowanie całej kończyny do uprawiania sportu niezbędna jest określona ilość czasu – mówi doktor. – Niestety, jeśli zawodnika ma dysplazję, a przy tym pecha, bo uszkodzi troczek przyśrodkowy, to niestety taka dysplazja staje się objawowa, rzepka staje się bardzo niestabilna i robi się z tego spory problem dla zawodnika. Dysplazja bloczka dotyczy najczęściej obu kolan. Tyle że to drugie kolano, w którym troczek nigdy nie został uszkodzony, nie sprawia żadnych problemów. Hubert może z nim normalnie funkcjonować, grać w piłkę i nie ma problemów ze stabilnością rzepki – kontynuuje doktor.

Zapytaliśmy również naszego klubowego lekarza z jakiego powodu metodą, którą zabieg został przeprowadzony Hubertowi obecnie nie próbowano leczyć piłkarza wcześniej.

- Jednym z przeciwskazań do wykonania zabiegu jest sytuacja, w której kość jeszcze rośnie. Innymi słowy, jeżeli mamy zawodnika, który cały czas rośnie, a tak było w przypadku Huberta w 2019 roku, takiej operacji nie możemy wykonać. Bezpiecznie mogliśmy ją przeprowadzić dopiero teraz, w kwietniu 2022 roku – tłumaczy doktor. 

Obecnie Hubert Turski znajduje się w fazie treningu motorycznego. Co miesiąc będzie przechodził testy oceniające siłę i wytrzymałość mięśni. Według doktora Bartosza Paproty jeszcze trudno obecnie dokładnie określić datę powrotu, ale ten moment jest już naprawdę niedaleko.

- Piłkarz w tej chwili znajduje się w treningu motorycznym. Odbudowujemy mu siłę i masę mięśnia czworogłowego, poprawiamy stabilizację kolana. Myślę, że przy dobrych postępach rehabilitacyjnych kwestią 2-3 miesięcy jest to, abyśmy zaczęli rozważać jego powrót do drużyny – podkreśla doktor. – Każda z kontuzji, którą Hubert przeszedł w przeszłości powstała w wyniku bezpośredniego uderzenia w rzepkę. I niestety na jej nawrotowość złożyło się wpółistnienie: uszkodzenia stabilizatora rzepki, czyli troczka przyśrodkowego oraz nieprawidłowej budowy powierzchni kości udowej, czyli dysplazji. Nie jesteśmy w stanie ustabilizować rzepki tak, żeby mieć stuprocentową pewność, że nigdy nie będzie już z nią żadnych kłopotów, tym bardziej podczas uprawiania takiego sportu jak piłka nożna. Zrobiliśmy wszystko, aby Hubert wrócił do pełnej sprawności i mógł ponownie uprawiać sport. Po kwietniowej operacji ma on przywrócony prawidłowy kształt kości udowej i ponownie zrekonstruowany troczek przyśrodkowy. Mam nadzieję, że dzięki zabiegowi Hubert będzie mógł nie tylko normalnie funkcjonować, ale dalej grać profesjonalnie w piłkę – zakończył klubowy lekarz, Bartosz Paprota.

Autor: Pogoń Szczecin SA
Żródło: Pogoń Szczecin SA
Wyświetleń: 2243

Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zarejestruj się lub zaloguj tutaj.


Trwa ładowanie komentarzy...