Aktualności

  • Janukiewicz: Regularność może dać Pogoni puchary

- Trzeba wykazać się większą regularnością od Rakowa i innych drużyn. Jeśli tego nie zabraknie, to wszyscy jesienią zobaczymy puchary w Szczecinie – mówi Radosław Janukiewicz, były bramkarz Pogoni Szczecin w rozmowie z Jakubem Lisowskim z Głosu Szczecińskiego.


Czy Pogoń sięgnie po medal w tym sezonie?

- Na pewno podium jest w zasięgu. Po udanej jesieni dorobek punktowy pozwala realnie o tym myśleć.

A mistrzostwo?

- To już trudniejsze pytanie. Na pewno nie jest faworytem do zdobycia mistrzostwa Polski, ale przychodzi w końcu taki sezon, że coś musi się wydarzyć. Mam nadzieję, że to jest właśnie ten sezon i kibice będą się mogli cieszyć z takiego sukcesu. Mistrzostwo oceniam 50 na 50.

Czy nie jest tak, że jesienią Pogoń wypracowała taką przewagę, że nie może już tego zepsuć. Lech czy Piast są daleko, inne kluby nie robią zbrojeń.

- Pamiętajmy jednak, że przed Pogonią największa jej bolączka - odkąd wróciła do ekstraklasy – wiosna. Zawsze była słabsza od jesieni. Zazwyczaj brakowało regularności, którą zespół prezentował jesienią. Teraz to jest najważniejsze zadanie przed sztabem trenerskim, by to zmienić, bo szanse na podium, a nawet mistrzostwo są realne.

W czym Raków Częstochowa miałby być lepszy od Pogoni?

- Na pewno nie ma lepszego składu, bo umówmy się, że na papierze Pogoń ma skład mocniejszy od Rakowa i na pewno jej potencjał jest na TOP4 ligi. Ale teraz trzeba jeszcze to pokazać na boisku, trzeba wykazać się większą regularnością od Rakowa i innych drużyn. Jeśli tego nie zabraknie, to wszyscy jesienią zobaczymy puchary w Szczecinie.

Jesienią zrobiło się gorąco wokół Pogoni, bo choć punktów nie brakowało, to styl gry nikogo w Szczecinie nie satysfakcjonował. Jak Pan to odbierał?

- Patrzyłem spokojniej, przez pryzmat pandemii. Przygotowania do sezonu były zupełnie inne niż we wcześniejszych latach. Później, gdy wszyscy weszli w sezon na w miarę normalnych warunkach, to w Pogoni koronawirus dopadł ponad 30 osób z pierwszego zespołu – piłkarzy i pracowników klubu. To był ciężki okres, ale sztab z trenerem Runjaicem na czele pokazał, że nie są fachowcami z pierwszej łapanki, ale znają się na piłce. Potrafili wycisnąć dużo z tej jesieni. Może nie maksimum, bo szkoda głupio straconych punktów, jak choćby w meczu z Podbeskidziem w Szczecinie. Później gra zaczęła cieszyć kibiców i dorobek punktowy jest zadowalający.

Czy Legia pozostaje kandydatem nr 1 do mistrzostwa i największym rywalem Pogoni?

- Tak, ale Legia co roku jest kandydatem do mistrza, kadrowo jest najsilniejsza. Nie skreślam Lecha, choć ma dużą stratę punktową. Spadek jego formy jesienią był spowodowany tzw. krótką ławką i graniem na trzy fronty. Jeśli trener Żuraw doprowadzi wiosną zawodników do takiej formy, jaką prezentowali ostatniego lata - walcząc o Ligę Europy - to w Polsce mogą jeszcze sporo ugrać. Duże znaczenie będzie miała solidność. Fajnie, że w Pogoni są piłkarze typu Kucharczyk czy Zahović, którzy odnosili już podobne sukcesy. Obecność takich ludzi w szatni podnosi mentalność zespołu i stwarza warunki, by walczyć o najwyższe cele.

CAŁĄ ROZMOWĘ PRZECZYTASZ TUTAJ!

Autor: GS24.pl
Żródło: GS24.pl
Wyświetleń: 4114

Trwa ładowanie komentarzy...