Aktualności

- Pogoń przez wiele lat nie zdobyła medalu i teraz byłoby to sukcesem. Awans do pucharów, bo wszyscy na to liczymy, będzie sukcesem - mówi Michał Kucharczyk, który w środę był naszym gościem w audycji #PogońFM. Poniżej kilka wypowiedzi skrzydłowego Portowców i możliwość odsłuchu całej audycji.


Nie pomyliłeś szatni w Warszawie ze względu na długi czas, który spędziłeś w Legii?

- Nie, oczywiście, że nie! Wiem jakie barwy teraz reprezentuję. Nie miałem więc problemów z tym, żeby trafić do odpowiedniej szatni.

Co stało się w pierwszym kwadransie meczu z Legią, bo to jest pytanie na które wielu kibiców chciałoby znać odpowiedź?

- Ja też chciałbym znać odpowiedź na to pytanie, co stało się w pierwszych 15 minutach. Straciliśmy w nich bramki, które zaważyły na tym, że przegraliśmy spotkanie. Legia bardzo szybko nas napoczęła. Nie spodziewaliśmy się tego, że tak może się stać. Mieliśmy swój plan na tem mecz, ale niestety już w trzeciej minucie ten plan wziął w łeb. Musieliśmy skorygować pewne rzeczy. Jednak boiskowe wydarzenia potoczyły się tak, że nie zdążyliśmy otrząsnąć się z pierwszej bramki, a straciliśmy drugą i trzecią. Zrobiło się trudno, ale chcieliśmy dążyć do odrabiania strat. Legia jednak dołożyła czwartą bramkę i mimo świadomości z tyłu głowy, że mamy siłę to dwie bramki to za mało, aby odrobić wynik spotkania.

Czy przed tym meczem nie byliście "przemotywowani"?

- Nie uważam, że byliśmy przemotywowani. Wiedzieliśmy jaką stawkę ma ten mecz. Pracowaliśmy nad przygotowaniem do tego meczu przez dwa tygodnie. Trener w szatni tonował w tym czasie nasze nastroje i nasze zapędy. Mówił, że w tym meczu najważniejsza będzie głowa i dziś myślę, że tutaj możemy szukać przyczyn porażki.

(...)

Jesteś jednym z najbardziej utytułowanych piłkarzy w drużynie. Czy dla Ciebie, patrząc z perspektywy czasu, który spędziłeś już w Szczecinie, medal będzie sukcesem?

- Uważam, że tak. Mam kilka mistrzostw, jednak gdy spojrzę w stecz, to nigdy w Ekstraklasie nie wypadłem poza podium. Chciałbym kontynuować tę tradycję. Czy to będzie srebro czy brąz, będę cieszył się tak samo. Rok nic nie zdobyłem, ze względu na pobyt w Rosji. Pogoń przez wiele lat nie zdobyła medalu i teraz byłoby to sukcesem. Awans do pucharów, bo wszyscy na to liczymy, będzie sukcesem.

Terminarz jaki mamy przed sobą wydaje się być pozytywny, ale czy to nie jest przewrotne? Walczyć będziemy z zespołami bijącymi się o utrzymanie.

- Dokładnie, tak jak wspomniałeś. Terminarz wydaje się łatwiejszy, ale ja nie patrzę na to z tej perspektywy. Każdy zespół będzie bił się o każdy punkt, bo on może dać utrzymanie. Te mecze będą tak samo ciężkie jak poprzednie. Jeśli chcemy bić się o TOP3, czy wicemistrzostwie, to te mecze musimy wygrywać. Właśnie z takimi drużynami zdobywa się najwyższe miejsca.

Czy w sobotę zobaczymy w Was dużą sportową złość po tym co wydarzyło się w Warszawie?

- Sportowa złość może odwrócić się w naszą niekorzyść. Jeśli rozmawiamy o złości piłkarskiej to tak, chcielibyśmy pokazać, że mecz z Legią nie powinien wyglądać tak jak wyglądał. Nie spodziewaliśmy się takiego rezultatu. Sportowa złość może spowodować, że nie będziemy grali tego co chcemy, że będziemy popełniali dużo błędów, łapali kartki czy też wykluczenia. Musimy podejść do tego meczu spokojnie, jak do każdego innego. Gdy nasze głowy dojdą do siebie po tym sobotnim spotkaniu, to powinniśmy w meczu z Wisłą sobie poradzić.

CAŁĄ AUDYCJĘ ODSŁUCHAĆ MOŻESZ PONIŻEJ

SoundCloud

YouTube

Spotify

Tu podaj tekst alternatywny

Autor: Daniel Trzepacz
Żródło: własne
Wyświetleń: 3090

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zarejestruj się lub zaloguj tutaj.


Trwa ładowanie komentarzy...