Aktualności

  • Portowcy pokonali Karabach w ostatnim sparingu!

Komplet zwycięstw na obozie w Belek mają na swoim koncie zawodnicy Pogoni Szczecin. Po dwóch wygranych z zespołami z Rumunii, tym razem wyższość Portowców uznać musiał mistrz Azerbejdżanu - Karabach Agdam.


Pierwszy raz pod bramką Pogoni zakotłowało się już w drugiej minucie spotkania. Azerowie przeprowadzili akcję swoją lewą stroną i piłka została dograna w pole karne po ziemi. Pierwsze uderzenie zablokowane zostało przez naszych obrońców, a drugie przeszło nad poprzeczką bramki Stipicy. Jeszcze groźniej było sześć minut później po dograniu z drugiej strony boiska, ale uderzenie jednego z napastników w groźnej sytuacju zablokowali nasi defensorzy. W koljnych minutach obraz meczu nie zmieniał się. Karabach atakował, a Pogoń próbowała znaleźć swój rytm. W 17. minucie spotkania celny strzał na naszą bramkę oddał Sheidaev, ale Stipica pewnie złapał piłkę. Pogoń bardzo groźnie odpowiedziała w 22. minucie meczu. Koutris dośrodkował piłkę z głębi pola na głowę Almqvista, ale uderzenie zawodnika ze Szwecji przeszło nad bramką Ramazanova. W odpowiedzi z 15. metrów na bramkę uderzał Zoubir, ale mocny strzał przeszedł nad bramką Portowców. Swoje szanse miały więc obie drużyny, ale to Portowcy strzelili pierwszą bramkę w tym meczu. Grosicki pomknął prawą stroną i podał do Almqvista, a ten zagrał na skraj pola karnego do Biczachczjana. Ormianin uderzył w swoim stylu i umieścił piłkę w bramce rywali. Kilka minut później Biczachczjan ucierpiał w starciu z jednym z  rywali nabawił się urazu i opuścił boisko. Pozostaje mieć nadzieję, że jego uraz nie jest groźny, a zmiana przeprowadzona zosała jedynie prewencyjnie. Pięć minut przed końcem pierwszej części meczu Portowcy mogli podwyższyć wynik gdy Stolarski świetnie dograł do Grosickiego, ale jego uderzenie, jak i dobitkę Zahovicia, obronił bramkarz. Chwilę przed końcem pierwszej części spotkania wyrównać mogli rywale, ale uderzenie Andrade przeszło tuż obok słupka. Znane piłkarskie powiedzenie mówi, że niewykorzystane okazje się mszczą, więc jednak Portowcom udało się podwyższyć prowadzenie już w doliczonym czasie gry pierwszej części meczu. Grosicki świetnie zagrał do Koutrisa na własnej połowie boiska, a ten prostopadłą piłką uruchomił Almqvista. Napastnik Pogoni Szczecin zwiódł wychodzącego z bramki golkipera i umieścił piłkę w bramce.

Druga część meczu rozpoczęła się zdecydowanie lepiej dla drużyny z Azerbejdżanu. Chwilę po zmianie stron tuż przed polem karnym Pogoni faulowany był jeden z rywali, a rzut wolny na gola mocnym strzałem zakończył Vesovic. Pogoń pierwszy raz bramce Karabachu zagroziła po 15. minutach drugiej części meczu. Grosicki podał w pole karne do Borgesa, ale jego uderzenie było zbyt słabe, aby zaskoczyć golkipera rywali. Dwadzieścia minut przed końcem spotkania doszło do starcia Leonardo Koutrisa z jednym z rywali. Obaj piłkarze zostali ukarani czerwonymi kartkami, ale w porozumieniu drużyn w ich miejscu na boisku pojawili się zmiennicy. Druga część meczu nie była już tak wypełniona sytuacjami bramkowymi jak pierwsza. Gra była bardziej rwana i obu zespołom brakowało płynności. Stroną przeważającą był Karabach, a Portowcy dobrze się bronili i szukali swoich szans w kontrach. Gdy wydawało się, że wynik końcowy nie ulegnie już zmianie, Pogoń Szczecin wykonywała rzut rożny, a piłka spadła pod nogi Borgesa. Lewy obrońca na raty, ale wpakował piłkę do siatki i podwyższył wynik meczu. To jednak wciąż nie był koniec. Rywale w końcówce popełniali sporo błędów, co skutkowało sytuacjami Portowców. Już w doliczonym czasie gry piłkę z prawej strony pola karnego dograł Gorgon, a Zahović sprytnie wystawił ją Rezaeinaowi, który nie dał szans golkiperowi rywali. Karabach też odpowiedział jeszcze po rzucie rożnym, gdy jeden z przeciwników trafił głową do siatki. Po tak szalonej końcówce był to jednak już koniec strzeleckich popisów.

GRA KONTROLNA
Pogoń Szczecin - Karabach Agdam 4:2 (2:0)
1:0 Biczachczjan 26'
2:0 Almqvist 45'
2:1 Vesovic 49'
3:1 Borges 89'
4:1 Rezaeian 90'
4:2 Gurbanly 90'

Pogoń Szczecin: Stipica (46' Klebaniuk) - Stolarski (46' Borges), Zech, Kostas, Koutris (72' Rezaeian) - Dąbrowski, Kurzawa, Grosicki (81' Łęgowski), Biczachczjan (34' Rostami, 39' Zahović), Fornalczyk (46' Kowalczyk) - Almqvist (59' Gorgon)

Karabach Agdam: Ramazanov - Romao, Jankovic, Zoubir, Mustafazade, Andrade, Gurbanly, Sheidaev, Vesovic, Jafagulyev, Guseynov 

Autor: Daniel Trzepacz
Żródło: własne
Wyświetleń: 7393

Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zarejestruj się lub zaloguj tutaj.


Trwa ładowanie komentarzy...