Aktualności

Przerwa reprezentacyjna już za nami i czas wrócić na nasze ligowe boiska. W tej kolejce czeka nas kilka naprawdę emocjonujących spotkań.


Zagłębie Lubin – Śląsk Wrocław (piątek, godz. 18:00)

Kolejkę zaczynamy od Derbów Dolnego Śląska. Faworytem są gospodarze, którzy w tym sezonie są bezkompromisowi. O Śląsku za dużo dobrego na ten moment powiedzieć nie można. Ostatnio było jednak głośno o ich napastniku. Arkadiusz Piech podobno odmówił udziału w dodatkowym treningu strzeleckim, a miało to podłoże z jego obecną pozycją w drużynie. Snajper nie jest zadowolony, że więcej czasu na boisku ostatnio spędza Marcin Robak. Tadeusz Pawłowski zamiast na taktyce i przygotowaniu zespołu, musi skupić się na rozwiązywaniu problemów wychowawczych.

Jagiellonia Białystok – Cracovia (piątek, godz. 20:30)

Kolejną szansę na przełamanie będzie miała drużyna prowadzona przez Michała Probierza. Poziom trudności nie należy jednak do najłatwiejszych, ponieważ Cracovia uda się do Białegostoku. Jagiellonia nie ma obecnie zbyt dobrej serii, ponieważ w dwóch ostatnich spotkaniach zdobyła tylko jeden punkt. Nikt na Podlasiu nie wyobraża sobie, aby z Cracovią nie zdobyć trzech punktów, jednak krakowianie mają w kadrze piłkarzy, którzy grać w piłkę na pewno potrafią.

Wisła Płock – Miedź Legnica (sobota, godz. 15:30)

Rozpędził się nam beniaminek z Legnicy. Dwa ostatnie spotkania i komplet punktów, a teraz czas na Wisłę Płock, która obecny sezon nie może zaliczyć do udanych. Buty Jerzego Brzęczka nie pasują na razie na nogę Dariusza Dźwigały. Największy pozytyw w Płocku to w tym momencie Ricardinho, który strzelił już aż 6 bramek i chyba mamy już nową gwiazdę Ekstraklasy.

Piast Gliwice – Arka Gdynia (sobota, godz. 18:00)

Piast Gliwice na własnym stadionie zmierzy się z Arką Gdynia, która ostatnio prezentuje się już naprawdę nieźle. Piast po dobrym początku trochę spuścił z tonu, ale w meczu w Poznaniu pokazał, że ten sezon może być w ich wykonaniu  o wiele lepszy niż poprzedni. Trener Arki ciągle wspomina o tym, jak jego drużyna ma grać ładnie w piłkę. Na ten moment jednak klub z Gdynii ma zdobyte tylko 7 punktów, a w Gliwicach o kolejne nie będzie łatwo.

Wisła Kraków – Lechia Gdańsk (sobota, godz. 20:30)

Bez wątpienia jedno ze spotkań 8. kolejki. Świetnie grająca Wisła Kraków na własnym stadionie zmierzy się z liderem Ekstraklasy. Dodatkowo jest to mecz tzn. przyjaźni, więc o widowisko na trybunach również możemy być spokojni, oby to samo zaprezentowali piłkarze obydwu drużyń. Faworyta w tym starciu trudno też doszukiwać. Nie zdziwimy się jeśli Wisła z Lechią podzielą się punktami.

Legia Warszawa – Lech Poznań (niedziela, godz. 18:00)

Spotkanie, na które kibice obydwu klubów czekają prawie całą rundę. Do Warszawy przyjeżdża Lech i oby w końcu hit Ekstraklasy, nie okazał się kitem. Jeszcze miesiąc temu za bezwzględnego faworyta uznawalibyśmy Lecha. Poznaniacy spuścili jednak z tonu i nie prezentują się obecnie wyśmienicie. To samo możemy też powiedzieć o Legii, ale zobaczymy jak te dwa tygodnie przerwy zmieniły grę obydwu drużyn.

Zagłębie Sosnowiec – Górnik Zabrze (poniedziałek, godz. 18:00

Spotkanie dwóch drużyn z dolnych rejonów tabeli. Można powiedzieć, że idealne na poniedziałkowy wieczór z Ekstraklasą. Obydwa zespoły mają w tym sezonie problemy ze zdobywaniem punktów. Zarówno Zagłębie Sosnowiec jak i Górnik Zabrze nie mogą pochwalić się zbyt wysoką jakością jeśli chodzi o swoje kadry, chociaż po ostatnich wzmocnieniach Ci pierwsi w końcu zaczęli grać w piłkę. Już w Gdynii Szymon Pawłowski pokazał, że wiek to tylko liczba i spokojnie da radę być jeszcze motorem napędowym drużyny z Ekstraklasy.

Autor: Łukasz Lubkowski
Żródło: własne
Wyświetleń: 950

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zarejestruj się lub zaloguj tutaj.


Trwa ładowanie komentarzy...