- Pierwsza połowa nie wyglądała tak fajnie jak wynik. Ruch więcej operował piłką, my praktycznie biegaliśmy bez niej, ale to my sobie stwarzaliśmy sytuacje, dwie wykorzystaliśmy i szczególnie ta druga była ważna, bo uspokoiła całe spotkanie. W ostatnich meczach pokazaliśmy, że mamy solidną obronę, przeciwnicy stwarzają mało sytuacji, ale jest jeszcze sporo do poprawienia i nie popadajmy w hurraoptymizm - mówił tuż po meczu piłkarz, który zaliczył asystę przy drugim trafieniu Akahoshiego.
Jeszcze przy stanie 0:0 sędzia liniowy popełnił błąd i nie zauważył pozycji spalonej Aki, któy zdobył pierwszą bramkę. Według Matrasa błędy sędziów są rzeczą normalną. Raz zdarzają się w jedną, a raz w drugą stronę.
- Był spalony przy pierwszej bramce dla nas? Nawet nie wiem. Błędy się zdarzają, sędzia też jest człowiekiem. Czasami nam odbierają, czasami dają i summa summarum wychodzi na zero - dodał piłkarz.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (0)
Brak komentarzy.