Kamil Jakubczyk rok temu zadał Pogoni cios jeszcze w barwach Arki, a jego zachowanie po golu było szeroko komentowane. Później był jeszcze występ w Canal+, gdzie też jego wypowiedzi gryzły kibiców Dumy Pomorza. W kolejnych występach przeciwko Pogoni już mu się jednak nie wiodło dobrze i tak też było w niedzielę.
Wychowanek Pogoni dziś reprezentuje barwy Korony Kielce i z pewnością przyjazd do Szczecina jest dla niego ważnym momentem. Jednak w trakcie gry Jakubczykowi obrywało się ze strony trybun, ale i trudno się temu dziwić. Na boisku zachowywał się prowokacyjnie, w każdej możliwej sytuacji szukał faulu, mocno gestykulował. Zachowanie, którym kibiców w Szczecinie sobie nie przysporzył, a wręcz przeciwnie.
Sam mecz w jego wykonaniu z pewnością do zapomnienia, a wpływ na to miała świetna postawa Jana Biegańskiego, który nie dał mu okazji do rozpędzenia się w środku boiska. Piłkarz Pogoni sam mówił po meczu o tym, że w pamięci miał zachowania Jakubczyka z ostatnich miesięcy.
- Podszedłem na poważnie i ambicjonalnie do walki z Jakubczykiem. Miałem w głowie jego słowa i zachowanie z poprzedniego sezonu. Zabolały mnie one. Nie wypada palić mostów, a on to zrobił. Nie pozwoliłem mu rozwinąć skrzydeł na boisku, nie zrobił w tym meczu dużo - mówił po meczu pomocnik Pogoni cytowany przez redaktora Sebastiana Szczytkowskiego.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (8)
CzłowiekZżelaza
ESPEN
darecki73
JUSA 70
długi
JUSA 70
Czarny1971
marcinnn