Jan Biegański, strzelec gola w towarzyskim meczu z Udinese, był po spotkaniu zadowolony z postawy zespołu. Pomocnik Pogoni podkreślał, że Portowcy grali z włoskim rywalem jak równy z równym i mogli jeszcze poprawić wynik w końcówce.
- Cieszę się z gola, oczywiście. Cieszę się też dlatego, że zagraliśmy bardzo dobry mecz przeciwko bardzo dobrej drużynie. W końcówce mogliśmy zdobyć nawet dwa gole i szkoda, ale cieszymy się, że graliśmy jak równy z równym, a momentami lepiej niż Udinese - powiedział Biegański.
Spotkanie miało charytatywny charakter. Dochód był przeznaczony na wsparcie Roberta Dymkowskiego w walce z chorobą.
- Ten mecz był rozgrywany w szczególnym celu i to było najważniejsze: żeby przyszło jak najwięcej osób i żeby jak najwięcej osób wsparło pana Roberta Dymkowskiego w jego walce. Obie drużyny podeszły do tego meczu bardzo poważnie i dobrze się to oglądało - zaznaczył pomocnik.
Pod nieobecność kilku zawodników powołanych do reprezentacji trener dokonał kilku zmian w wyjściowym składzie. Biegański ocenia, że zmiennicy wykorzystali swoją szansę.
- Uważam, że mamy dobrze skonstruowaną kadrę i rywalizację na każdej pozycji. Dzisiaj od początku było kilka rotacji, bo kilku kolegów wyjechało na reprezentację. Każdy, kto grał, wykorzystał swoją okazję i dobrze się pokazał. Ciężko nam strzelić gola z gry, ale jesteśmy niewygodni dla przeciwników w defensywie. To była nasza bolączka w poprzednim sezonie, bo sporo goli traciliśmy w końcowych minutach - przyznał.
Pomocnik docenił klasę rywala prowadzonego przez Kostę Runjaicia. Szczególnie spodobał mu się jeden z młodych zawodników włoskiego zespołu.
- Analizowaliśmy Udinese i podeszliśmy do meczu bardzo poważnie. Chcieliśmy wygrać i sprawić radość kibicom, a także sobie. Rywale mają dużą jakość piłkarską. Fajny zawodnik to 19-letni Lazar Jovanović z Serbii, lewonożny, bardzo mi się podobał technicznie. Są tam takie indywidualności, że trener Runjaic ma na kim budować. Momentami wyglądaliśmy lepiej jako drużyna, ale oni potrafili zrobić różnicę indywidualnościami - ocenił Biegański.
Pogoń wykorzystuje przerwę w rozgrywkach na intensywną pracę. Zawodnicy mieli tylko dwa dni wolnego, a przed nimi kolejne treningi.
- Każdy inaczej pracuje w tej przerwie. Wiem, że wiele drużyn dostało sporo dni wolnego. My mieliśmy dwa, w ostatnich dniach bardzo ciężko trenowaliśmy, a dziś zagraliśmy mecz. W niedzielę mamy wolne, w poniedziałek i wtorek treningi, w środę zagramy gierkę, a potem mamy wolne do niedzieli. Ten tydzień był owocny i mamy czas, żeby dobrze przygotować się do kolejnego meczu - wyjaśnił pomocnik.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (0)
Brak komentarzy.