To był trudny sezon dla Pogoni - pełen niepewności i napięć. Po wygranej z Zagłębiem Lubin stało się jednak jasne, że Szczecinianie zagrają także w przyszłej kampanii Ekstraklasy.
W piątkowym starciu decydująca okazała się bramka Husseina Alego z 79. minuty.
Cały mecz w trykocie Dumy Pomorza rozegrał Jan Biegański. Niestety, pomocnik już na starcie spotkania „wyeliminował” Jakuba Kolana. Po zderzeniu się głowami gracz Miedziowych musiał opuścić boisko - zastąpił go Adam Radwański.
Jak przyznał na konferencji prasowej Leszek Ojrzyński, 21-latek może nie zagrać w ostatnim meczu z Jagiellonią Białystok.
- Nie wiemy, czy Kolan będzie do naszej dyspozycji na kolejny mecz w Białymstoku. Ma pięć szwów na brwi i ta rana nie jest w dodatku taka jednostrukturalna - przyznał opiekun Zagłębia.
Biegański był przejęty tym niezamierzonym faulem. Po ostatnim gwizdku udał się do szatni rywala i przeprosił poszkodowanego zawodnika Miedziowych.
- Trzeba pochwalić Janka Biegańskiego. Po meczu przyszedł do naszej szatni i przeprosił Jakuba Kolana za to zderzenie głowami z początku meczu. Powiedział, że jest mu przykro. To też jest ważne zachowanie, szacunek - ujawnił Ojrzyński.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (10)
Misiek1948
darecki73
Maciejrooo
leszekleszek
andrzej123x
Misiek1948
Cezar
mygreg
1962
eLch