„Ten rok wywrócił moje życie do góry nogami. Straciłem drugiego brata i w jednej chwili wszystko się zatrzymało. Musiałem zmierzyć się z bólem, który rozrywa od środka… i z samym sobą. To była najtrudniejsza walka, jaką kiedykolwiek stoczyłem.
Do tego operacja, po której nie wiedziałem, czy jeszcze wrócę na boisko. A jednak wróciłem. Każda minuta gry była dla mnie jak pierwszy oddech po długim zanurzeniu — dowód, że nawet z najciemniejszego miejsca można wyjść, jeśli się nie poddasz.
Jestem wdzięczny za wszystko, co mnie spotkało. Nawet za te najcięższe momenty, bo to one zbudowały we mnie siłę, o której wcześniej nie wiedziałem.
Dziękuję wszystkim, którzy byli przy mnie, kiedy mój świat się rozsypywał. W takich chwilach naprawdę widać, kto zostaje.
I chcę też podziękować kibicom — za wsparcie, za wiarę, za obecność. To naprawdę czuć. I wiem jedno: będzie lepiej. Musi być. Ale tylko wtedy, gdy trzymamy się razem.
Wierzę, że Bóg prowadzi mnie dalej — nawet jeśli czasem tego nie rozumiem.
Każdy z nas ma swoje bitwy. Jeśli jesteś w środku swojej — nie poddawaj się. Nie jesteś sam. I Won.
PRAY & WORK
2026 - Im coming” - napisał piłkarz.
Janku, mocno trzymamy kciuki za to, żeby rok 2026 był dla Ciebie jak najlepszy!

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (10)
Krajan from Lund
Transfer
Kingbruslikaratemiszcz
realista!
Doker
sasa
Pilsner
absolutniezachodniopomorski
kibic_MKS
ESPEN