Na pięć minut przed końcem meczu z Widzewem, przy stanie 0:3, Óscar García zrobił trzy zmiany. Na boisku pojawili się młodzi Natan Ława i Jacek Czapliński, a także Filip Čuić. Trener był zadowolony z gry młodzieżowców.
- Jestem bardzo zadowolony z tego, jak zaprezentowali się dzisiaj Natan i Jacek. Pokazali, że mają duże umiejętności. Uznałem, że to odpowiedni moment, żeby mogli zagrać bez wielkiej presji wyniku. Przed wejściem powiedziałem im, żeby się nie bali, wykorzystali swoje minuty i pokazali, że mogą nam pomóc - powiedział García.
Krótko, ale bez błędów
Ława wszedł na boisko w 86. minucie za Darko Churlinova, a Czapliński w tym samym momencie zmienił Paula Mukairu. Za Jordiego Sáncheza wszedł Čuić. Do końca meczu, z doliczonym czasem, każdy z nich zagrał po kilka minut.
Według Sofascore Ława miał 9 kontaktów z piłką. Wszystkie jego podania, sześć z sześciu, były celne, wygrał też jedyny pojedynek. Sofascore ocenił go na 7,1, najwyżej spośród zmienników Pogoni. Czapliński oddał jeden strzał i miał sześć celnych podań na siedem prób, ale przegrał oba pojedynki.
Ława: siedemnastolatek z doświadczeniem
Natan Ława ma dopiero 17 lat, ale w Ekstraklasie nie jest nowicjuszem. Zadebiutował w marcu w meczu z Koroną Kielce, mając 16 lat. Wiosną zagrał w dziesięciu meczach ligowych, często przez ponad godzinę. W tym sezonie wystąpił w sześciu meczach Ekstraklasy i w Pucharze Polski. Ostatnio dostaje jednak mniej minut. W meczach z GKS Katowice, Radomiakiem i Widzewem wchodził tylko na końcówki. Ława jest też reprezentantem Polski do lat 17.
Czapliński czekał od września
Dwudziestoletni napastnik Jacek Czapliński zadebiutował w Ekstraklasie w kwietniu w meczu z Legią Warszawa. W poprzednim sezonie zagrał w pięciu meczach. W tym sezonie mecz w Łodzi był dopiero jego drugim występem. Wcześniej zagrał tylko 17 minut w spotkaniu z Wisłą Płock na początku września.
Szansa w czasie przerwy?
Przerwa na mecze reprezentacji może być dla młodych zawodników dobrą okazją, żeby pokazać się na treningach. Pogoń ma problemy kadrowe: z urazem zszedł w Łodzi Patryk Dziczek, a wcześniej Benjamin Mendy. Po przerwie Portowcy zagrają u siebie ze Śląskiem Wrocław.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (2)
franek.dolas74
Landsberg