Trener Kosta Runjaic skorzystał w tych meczach z dwudziestu piłkarzy. Najwięcej, bo komplet możliwych minut, na boisku spędzili Dante Stipica, Benedikt Zech, Konstantinos Triantafyllopoulos i Luis Mata. Najmniej? Marcel Wędrychowski i Mariusz Fornalczyk, którzy zaliczyli po 10 minut.
Jest jednak grupa zawodników, którzy do tej pory musieli zadowolić się miejscem na ławce rezerwowych, albo na trybunach.
W grupie tej jest Jakub Bursztyn, ale w jego przypadku trudno się dziwić. Zmiana bramkarza, nawet gdy rotuje się składem, ma miejsce bardzo rzadko. Niewiele jednak brakowało, aby Bursztyn zagrał w minioną niedzielę. Stipica wrócił jednak do pełni zdrowia i nie oddał miejsca między słupkami.
Mateusz Łęgowski, Hubert Turski i Bartłomiej Mruk to wciąż melodia przyszłości i muszą walczyć o swoją szansę, ale i uzbroić się w cierpliwość. Mruk raz znalazł się w kadrze meczowej w tym sezonie, a Łęgowski i Turski takiej szansy jeszcze nie mieli.
Początek obecnego sezonu jest jednak z pewnością rozczarowaniem dla Mariusza Malca i Huberta Matyni. Obaj nie mieli okazji jeszcze nawet przez minutę pojawić się na boisku. Malec był w kadrze meczowej na każdy z pojedynek, a Matynia w trzech z pięciu.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (0)
Brak komentarzy.