preloader
Przejdź do głównej treści
87050062b26ffa300e3a9a9e87b1852f84c644

87050062b26ffa300e3a9a9e87b1852f84c644

Czubak już pracuje z zespołem

Roszada w sztabie trenerskim dużym zaskoczeniem nie jest. Po porażkach z Legią czy Lechem mówiło się dużo, że pracę może stracić pierwszy trener Thomas Thomasberg, ale ostatecznie Duńczyk przetrwał i całkiem możliwe, że poprowadzi Portowców do końca sezonu. Zadanie ma proste, a zarazem trudne - utrzymać zespół w PKO Ekstraklasie.

Pomoże mu w tym 33-letni Patryk Czubak, który dał się już poznać w polskim środowisku trenerskim. Krótko - dwa razy - prowadził zespół Widzewa Łódź, w ostatnich tygodniach był pierwszym trenerem pierwszoligowej Polonii Bytom. Trudno mówić o szczególnych osiągnięciach. Ale Czubak ma dobrą opinię, jak trener-asystent. Pracował w sztabach Lecha, Piasta Gliwice, Warty Poznań, Widzewa czy jesienią w NK Osijek. Ma licencję UEFA A. Co ciekawe - 33-latek urodził się w Świnoujściu i grał w akademii Floty, ale szybko postawił na karierę trenerską.

Dołączył do Pogoni, bo klub chciał uzupełnić sztab po odejściu Tomasza Grzegorczyka (tajemnicze okoliczności powodują wysyp różnych teorii wśród kibiców), a Czubak związany jest z agencją menedżerską Mariusza Mowlika, czyli prawej ręki prezesa Pogoni Alexa Haditaghiego. To Mowlik stoi za większością transferów klubu w ostatnim roku.

Pierwsze zadanie Czubaka i pozostałych członków sztabu - przygotowanie Portowców na mecz z Wisłą Płock. Jak Pogoń chce się utrzymać w elicie - musi wygrać. Styl i rozmiary nie mają najmniejszego znaczenia. Nafciarze są w czołówce, ale wiosną nie prezentują się tak dobrze, jak jesienią, więc przed Pogonią zadanie do zrealizowania.

Przygotowania ruszyły we wtorek. W kolejnych dniach zespół będzie miał jeden trening dziennie.

profil-jpg

Źródło: GS24.pl Wyświetlenia: 2379

Uwaga!

Dla lepszego doświadczenia użytkowników komentarze są początkowo niewidoczne. Kliknij „Zobacz komentarze", aby je pokazać i dołączyć do rozmowy.

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.

Komentarze (10)

Elcamino

Elcamino

(454/600) 29.04.2026 10:29
Ręce założone i pełny luzik. Jeszcze tylko 4 kolejki i wakacje.
19DDD48

19DDD48

(235334) 29.04.2026 10:31
Oby ta zmiana pomogła... ale przede wszystkim to pierwszy trener musi zmienić myślenie, ustabilizowac skład i przestać stawiać na piłkarzy typu Greenwood.
El Profesor

El Profesor

(13955/18000) 29.04.2026 10:38
MAM nadzieję, że nadeszło nowe i będzie lepiej, żeby nie było takiego wstydu, jak tu: "Adrian Przyborek nie notuje gładkiego wejścia do zespołu Lazio. Wyróżniający się w barwach Pogoni Szczecin zawodnik nadal nie zadebiutował w składzie Maurizio Sarriego. Jak uważa „Gazzetta Regionale”, może za tym stać nienajlepsze przygotowanie fizyczne. 19-latek pod tym względem odstaje ponoć nieco nawet od zawodników z Primavery. [...] „Dobrze kryty przez obronę »Giallorossich«, nie prezentował najlepszej formy fizycznej (co może być jednym z powodów, dla których nie znalazł jeszcze miejsca w pierwszym składzie) i czasami pozostawał w tyle za kolegami” - punktuje wspomniane źródło." Po przygotowaniu fizycznym w naszym Klubie, Adrian odstaje nawet od młodzieżówki Lazio. A Pietuszewski w Porto jakoś daje radę... żródło: https://transfery.info/aktualnosci/dlatego-adrian-przyborek-nie-gra-z-tym-ma-najwiekszy-problem/271476
Doker

Doker

(8201/9600) 29.04.2026 10:43
Tak. Wiem. Borek to samo zło. Też za nim nie przepadam. Nie zaszkodzi jednak zapoznać się z tą oto jego opinią: https://kanalsportowy.pl/pilka-nozna/ekstraklasa/borek-zaskoczony-decyzja-czubaka-radzilby-mu-cos-zupelnie-innego/ choćby tylko po to by za jakiś czas móc jeszcze rzetelniej ocenić działalność Mowlika.
Transfer

Transfer

(33007/36000) 29.04.2026 10:44
samo stwierdzenie, że pochodzi ze "stajni" Mowlika, który jest związany z ostatnimi transferami do Pogoni, powinno budzić co najmniej niepokój - wszyscy wiemy, jak się ten ostatni "zaciąg" sprawdził.... stoimy nad przepaścią Daleki jestem od panikowania, ale wielkie obawy są tym bardziej, że Pogoń w ostatnich kilku meczach prezentuje każdemu z rywali kilka stuprocentowych okazji
keybo

keybo

(7034/9600) 29.04.2026 10:51
o nie jest żadna „roszada”, tylko klasyczne pudrowanie problemu, który narasta od miesięcy. Jeśli ktoś serio wierzy, że dołożenie 33-letniego asystenta bez realnych osiągnięć nagle ustabilizuje drużynę walczącą o utrzymanie, to chyba ogląda inną ligę. Czubak może i ma dobrą opinię w roli „drugiego”, ale Ekstraklasa nie przyznaje punktów za opinie ani za znajomości z agencją. Najbardziej wymowne jest to, że więcej mówi się o powiązaniach personalnych niż o konkretnych kompetencjach, które mają teraz uratować sezon. To nie wygląda jak przemyślana decyzja sportowa, tylko ruch wynikający z układów. A takie rzeczy w końcówce sezonu zwykle kończą się nerwowym liczeniem punktów, a nie spokojnym utrzymaniem. Narracja, że „zadanie jest proste, ale trudne” też brzmi jak wygodna wymówka. Nie — zadanie jest brutalnie konkretne: zdobywać punkty tu i teraz. Bez stylu, bez filozofii, bez opowieści. Jeśli Pogoń nie wygra z Wisłą Płock, to cała ta układanka personalna będzie tylko kolejnym przykładem zarządzania kryzysem przez PR zamiast przez realne decyzje sportowe. Krótko: mniej ludzi „z dobrymi opiniami”, więcej ludzi, którzy dowozili wyniki. Bo tabela nie zna sentymentów ani koneksji.
R_suchy600

R_suchy600

(5732/6400) 29.04.2026 11:01
Dla mnie takie ruchy jak zmiana asystenta to szukanie kozła ofiarnego obecnej sytuacji. A wydaje się ze wina jest w nietrafionych decyzjach Alexa i Tana po przejęciu klubu.
keybo

keybo

(7034/9600) 29.04.2026 11:10
To, co zobaczyliśmy w ostatnim meczu Pogoń Szczecin z Lech Poznań, to nie jest żaden „proces”, tylko powtarzalny brak jakości — chaos w organizacji, brak reakcji na tempo rywala i zero sygnału, że drużyna ma nad tym kontrolę. I dokładnie w tym miejscu wjeżdża cała narracja o zmianach w sztabie i „nowym otwarciu”, czyli klasyczne zarządzanie kryzysem. Bo jeśli naprawdę chcesz coś zmienić na cztery mecze przed końcem, to nie robisz tygodnia na pół gwizdka. Jeden trening dziennie przy wejściu nowego asystenta to nie jest żadne „wdrażanie”, tylko podtrzymywanie status quo. Patryk Czubak nie przyszedł tu po to, żeby się rozejrzeć, tylko żeby wnieść konkret, a tego nie da się zrobić przy minimalnym bodźcu treningowym. Tu powinno być przyspieszenie, nie stabilizacja. Dwa treningi dziennie, intensywność, korekty, powtarzalność — cokolwiek, co daje szansę, że w tych ostatnich czterech meczach zobaczymy choć fragment „jego ręki”. Bo inaczej to jest tylko zmiana nazwisk na tablicy i komunikat dla mediów, a nie realna próba ratowania sezonu.
keybo

keybo

(7034/9600) 29.04.2026 11:18
I w tym wszystkim coraz trudniej uciec od jednego wniosku — Thomas Thomasberg po prostu tego nie dźwiga. Od momentu przejęcia zespołu średnia punktów kręci się na poziomie, który bardziej pasuje do walki o utrzymanie niż do jakichkolwiek ambicji. Ostatnie tygodnie tylko to potwierdzają: wypuszczone wyniki, problemy z utrzymaniem przewagi, brak kontroli nad meczami z mocniejszymi rywalami i ten sam scenariusz — Pogoń coś zaczyna budować, po czym sama to rozwala. To nie jest już kwestia detali ani „procesu”, tylko zwyczajnego braku progresu. Drużyna nie wygląda na lepiej zorganizowaną, nie widać stabilizacji, nie ma też jednego, powtarzalnego pomysłu na grę. W tym kontekście wejście Patryka Czubaka można jeszcze bronić, ale tylko pod jednym warunkiem: że jego wpływ zacznie być widoczny w konkretach. W organizacji, w reakcjach zespołu, w uporządkowaniu tego, co dziś się rozsypuje przy pierwszym większym nacisku. To może być próba ratowania końcówki sezonu, ale równie dobrze wstęp do większych zmian w sztabie. Na razie jednak to bardziej założenie niż fakt. Bo prawda jest taka, że bez wyraźnego fundamentu ze strony pierwszego trenera żadna korekta „z boku” nie będzie miała realnej siły przebicia. I dziś to wygląda tak, jakby sztab bardziej próbował tę sytuację opowiedzieć, niż faktycznie ją odwrócić. A to jest moment, w którym decyzje powinny wyprzedzać tabelę, nie odwrotnie.
tukaniero

tukaniero

(17231/18000) 29.04.2026 14:48
to teraz jak wygralismy Papszunem rywalizacje to nie wypada inaczej ruszyc jak tylko a czuba ps hi hi