Ziemowit Deptuła, dyrektor operacyjny Pogoni Szczecin, udzielił w ostatnich dniach wywiadu redaktorowi Jakubowi Lisowskiemu z Głosu Szczecińskiego. Fragment oraz link do całości znajdziecie poniżej.
Na trzy tygodnie przed startem rozgrywek jest Pan przerażony czy bardzo spokojny?
Jestem spokojny. Dlaczego miałbym być przerażony?
Jak czytam media społecznościowe, to widzę zaniepokojenie brakiem skompletowanej kadry czy porażką w sparingu z ekstraklasowym przeciwnikiem.
Trzeba rozdzielić jedną rzecz. Sparingi to jest rodzaj treningu. Są założone pewne kwestie przez sztab szkoleniowy i to się sprawdza w sparingach, także nie demonizowałbym wyniku, bo w sparingach nie o to chodzi. Jeżeli chodzi o kadrę, to ta kwestia jest pod pełną kontrolą osób, które zajmują się sportowymi sprawami w klubie. Nie widzę powodu do niepokoju czy przerażenia.
Czemu doszło do zmiany trenera? Czy kwestia rozstania z trenerem Thomasem Thomasbergiem jest formalnie zakończona?
Ciężko mi o tym mówić, bo w Pogonie nie jestem odpowiedzialny za kwestie sportowe, a więc i np. umowy ze sztabem szkoleniowym czy z piłkarzami. Z mojego punktu widzenia - jako kibica, uważam, że taka zmiana na stanowisku trenera wpłynie ożywczo na zespół.
Jest mało czasu na wdrożenie hiszpańskiej myśli szkoleniowej przez Oscara Garcię, w dodatku trochę brakuje do pełnej kadry.
Proszę pamiętać, że dopiero weszliśmy w okres przygotowawczy, ale i transferowy. To dotyczy nas, ale pozostałych zespołów Ekstraklasy. Wszędzie są zmiany, u części naszych konkurentów bardzo duża przebudowa. Na tle pozostałych drużyn to mamy zespół stabilny. I jeszcze nie spodziewam się, by trener wdrażał tylko myśl hiszpańską. Trener ma za sobą bogate doświadczenie w wielu klubach, krajach i te doświadczenia wprowadzi do naszego klubu. Mam nadzieję z dobrym skutkiem.
Kiedy jednak ta kadra będzie zamknięta
Do zamknięcia okienka transferowego jest jeszcze sporo czasu.
Czy jeszcze w tym tygodniu dołączy chociażby jeden stoper? Bo to priorytetowa sprawa.
Zaczęliśmy okienko transferowe sześć dni temu. Chcemy podejmować przemyślane decyzje i sprowadzać piłkarzy, którzy realnie podniosą jakość zespołu, a nie działać wyłącznie pod presją czasu. Pion sportowy robi wszystko, aby odpowiednie wzmocnienia pojawiły się jak najszybciej.
Czemu trener Garcia ma chodzić zdenerwowany, że musi sztukować defensywę w sparingach? Pewnie na obozie w Austrii chciałby już wybrać "11".
Nie wiem, skąd bierze się taka negatywna narracja. To naturalny etap okresu przygotowawczego. Kluby w całej Europie wciąż pracują nad kompletowaniem kadr, a okienko transferowe potrwa jeszcze przez wiele tygodni. Oczywiście idealnym scenariuszem byłoby rozpoczęcie przygotowań z kompletną kadrą. Rzeczywistość rynku transferowego jest jednak inna. Negocjacje wymagają czasu, często zależą od decyzji innych klubów i samych zawodników. Zdarza się również, że najlepsze okazje pojawiają się dopiero pod koniec okienka. Nie chcę wchodzić w kompetencje osób odpowiedzialnych za transfery, ale z doświadczenia wiem, że takich procesów nie da się przyspieszyć jednym ruchem. Najważniejsze jest to, żeby podejmować dobre decyzje i pozyskiwać zawodników, którzy rzeczywiście wzmocnią zespół, a nie sprowadzać kogokolwiek tylko po to, by zrobić transfer jak najszybciej.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (14)
Anathema
TakeshiKovac
krokodylbambi
fan emigrant
fan emigrant
TakeshiKovac
Cezar
Doker
Przed kupnem klubu został przeprowadzony kompletny due diligence więc w bardzo dużym stopniu znane były długi i umowy, w tym te z miastem. Krótko mówiąc dobrze widziały gały co brały. Wyciąganie teraz łapy do miasta zaczyna przypominać odległą historię z Begdasem. Myślę, że jako członek zarządu pan dyrektor mógłby popytać starych kibiców i działaczy jak wyglądała ta historia i jak się zakończyła, bo jest to dobry przyczynek do zastanowienia się czy warto swoje nazwisko przyklejać do inicjatywy, która może się ponownie zakończyć tak jak onegdaj było to przećwiczone w Szczecinie. Potrzebne pieniądze lezą gdzie indziej ale oczywiście wymaga to wysiłku, umiejętności, organizacji oraz determinacji a nie chodzenia na skróty a nie obciążania otoczenia własną nieudolnością lub/i niekompetencją.
Pk700
Pk700
ZBANOWANY-3-RAZY
No i co, "zbawca" wielki bóg (allah) piłkarski co wszystkich zwyzywał od pijawek, nagle ma dokładnie te same problemy, które miał poprzedni zarzad/wlasciciel ...
Atmofrag
exKaliny
ratajczak366