Pomimo tego tytułu najlepszego piłkarza sierpnia Ekstraklasy nie jesteś dzisiaj szczęśliwy. W mecz z Górnikiem Łęczna znowu nie ma trzech punktów, a to już czwarty mecz Pogoni bez zwycięstwa.
- Nie jest dobrze, bo te punkty musieliśmy tu wygrać. Myślę, że z przebiegu gry byliśmy tu drużyną lepszą, ale co z tego, jak nie ma trzech punktów.
Okazji dzisiaj mieliście sporo, brakowało jednak skuteczności…
- No dokładnie. Na przykład w Płocku też ja jako pierwszy miałem sytuację i myślę, że gdybym to strzelił, to ten mecz tam moglibyśmy wygrać, a raczej na pewno myślę, że byśmy wygrali. Dzisiaj dostajemy bramkę w 46. minucie po jakimś wybiciu od bramkarza, później gonimy ten wynik i tych sytuacji kilka było, ale jeszcze za mało.
Do tej pory macie na koncie tylko 10 punktów, średnia jeden punkt na mecz, a to zdecydowanie za mało, żeby wychodzić z tego dołu tabeli.
- Dokładnie, musimy usiąść i to przeanalizować. Aczkolwiek wcześniej też analizowaliśmy te mecze i niby wszystko wiemy, a na boisku nie robimy tego, co powinniśmy, nie strzelamy bramek. No nic, w środę już jest Puchar, który rządzi się swoimi prawami. Bywa, że te drużyny niby słabsze awansują dalej. Będziemy chcieli to wygrać i zobaczymy, co będzie dalej.
Może Jagiellonia, czyli teoretycznie najmocniejszy zespół w Ekstraklasie, to będzie idealny rywal na przełamanie?
- Tutaj w Polsce myślę, że każdy może wygrać z każdym. Czy to jest Jagiellonia, czy Górnik Łęczna - nie ma to większego znaczenia. Chcemy najpierw awansować, a potem zdobyć trzy punkty.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (0)
Brak komentarzy.