preloader
Przejdź do głównej treści
szalai
szalai

Dwie minuty - tyle przegrywała Pogoń w pierwszej fazie jesieni

Osiem meczów, około 790 minut gry i tylko dwie minuty ze stratą bramki. Tyle przez pierwsze dziewięć kolejek PKO BP Ekstraklasy Pogoń Szczecin przegrywała. Nikt inny w lidze nie jest nawet blisko.

Policzyliśmy przebieg wszystkich 78 rozegranych dotąd meczów sezonu 2026/27 – minuta po minucie, z doliczonym czasem gry. Dla każdego klubu sprawdziliśmy, jak długo prowadził, remisował i przegrywał. Pogoń jest jedyną drużyną, która wynik niekorzystny oglądała tylko raz i tylko przez chwilę. Drugi w tym zestawieniu Lech Poznań przegrywał łącznie 17 minut, trzecia Legia Warszawa – już 111.

Od końcowego gwizdka w meczu z Legią Portowcy nie przegrywali ani przez minutę. To seria siedmiu spotkań i blisko 690 minut gry.

Jedyne dwie minuty: 90+6 z Legią

Jedyny moment, w którym Pogoń była w tym sezonie „pod kreską”, przypadł na inaugurację. 24 lipca przy Twardowskiego przez ponad 95 minut utrzymywał się bezbramkowy remis z Legią Warszawa. W 90+6 minucie, po dograniu Pawła Wszołka, gola na 0:1 strzelił Zoran Arsenić. Sędzia zakończył mecz w 90+8 minucie.

Pogoń przegrywała więc około dwóch minut – i akurat te dwie minuty kosztowały ją punkt na start sezonu. Gdyby liczyć czas gry tak, jak robi to część serwisów statystycznych, czyli bez doliczonego czasu (gol w 90+6 zapisywany jest wtedy jako 90. minuta), Portowcy nie przegrywali w tym sezonie ani minuty.

Od tamtej pory Pogoń zagrała siedem ligowych spotkań i w żadnym nie straciła gola jako pierwsza. To jedyna taka drużyna w Ekstraklasie.

Cała liga pod lupą

Różnica między Pogonią a resztą stawki jest ogromna. Tylko dwa kluby przegrywały krócej niż 100 minut – Pogoń i Lech. Lech stracił prowadzenie w Zabrzu (około 15 minut ze stratą) i przez dwie minuty gonił Radomiaka, który strzelił mu gola już w 1. minucie. Wszyscy pozostali oglądali wynik niekorzystny przez co najmniej 111 minut, czyli ponad jeden pełny mecz.

pogon-czas-wyniku-ekstraklasa

Na drugim biegunie jest Raków Częstochowa. Ostatnia drużyna tabeli przegrywała 346 minut, a wynik niekorzystny oglądała w każdym z dziewięciu meczów. Niewiele lepiej wyglądają Radomiak (334 minuty) i Śląsk Wrocław (331).

Druga strona medalu: dużo remisu

Solidność w obronie wyniku nie przekłada się na długą dominację. Na prowadzeniu Pogoń była 247 minut, czyli 31 proc. czasu gry. To dopiero szósty wynik w lidze – Korona, Lech i Legia prowadziły przez ok. 40 proc. swoich minut, Górnik przez 39 proc.

Aż 543 minuty Pogoń grała przy remisie – to 69 proc. czasu gry. Wyższy udział ma tylko Zagłębie Lubin (71 proc.). Pogoń często długo czeka na pierwszego gola: z Cracovią trafiła w 46. minucie, z Wieczystą w 59., z Wisłą Płock w 52., a w Lubinie nie trafiła wcale.

Dwa razy Portowcy wypuścili prowadzenie. Z Wisłą Kraków (2:2) dwukrotnie wychodzili na prowadzenie i dwukrotnie je tracili – w tym po samobójczym trafieniu Juwary, który wcześniej otworzył wynik. Z Wisłą Płock gol Biegańskiego dał prowadzenie tylko na osiem minut. W sumie przez te dwa remisy Pogoń zostawiła na boisku cztery punkty.

Pogoń w liczbach po 9 kolejkach

  • 6 z 8 meczów – Pogoń strzelała pierwsza
  • 4 z tych 6 meczów zakończyła zwycięstwem
  • 1 – mecze, w których musiała odrabiać straty
  • 3 gole zdobyte w 90. minucie lub w doliczonym czasie: Acosta z Motorem, Jordi Sánchez z Wieczystą, Mukairu z Cracovią

Mecz po meczu

Najdłużej Pogoń prowadziła z Motorem Lublin (83 minuty) – po golach Churlinova i Szalaia jeszcze przed przerwą. Najkrócej z Wisłą Płock: osiem minut między trafieniem Biegańskiego a wyrównaniem Haglinda-Sangré. Mecz 4. kolejki z Jagiellonią został przełożony na 16 grudnia.

KolejkaMeczWynikGole PogoniProwadzenie (min)Remis (min)Przegrywanie (min)
1Pogoń – Legia0:1–01002
2Cracovia – Pogoń0:2Borges 46', Mukairu 90+4'51490
3Pogoń – Motor3:1Churlinov 17', Szalai 43', Acosta 90'83170
5Pogoń – Wisła Kraków2:2Juwara 3', Wahlqvist 24'26720
6Zagłębie – Pogoń0:0–0980
7Pogoń – Wisła Płock1:1Biegański 52'8910
8Pogoń – Wieczysta2:0Churlinov 59', Jordi Sánchez 90+3'36600
9Piast – Pogoń1:2Jordi Sánchez 26', Churlinov 57'43560
Razem8 meczów12:6 2475432

W Lubinie Pogoń obroniła remis mimo gry w dziesiątkę od 23. minuty – to również 98 minut bez straty gola. Z kolei w Gliwicach po wyrównaniu Ntamacka Portowcy potrzebowali 26 minut, żeby znowu wyjść na prowadzenie. Najczęściej na prowadzenie wyprowadzał zespół Darko Churlinov – trzy razy strzelał gola na 1:0 lub 2:1.

Co jeszcze pokazują liczby

Zestawienie minut mówi sporo także o rywalach Pogoni.

Górnik lider. Zabrzanie prowadzą w tabeli, prowadzili też przez 348 minut. Zarazem przegrywali aż 178 minut – dwa razy wygrali jednak mecze, w których tracili gola jako pierwsi (Śląsk 2:1, Lech 2:1).

Legia bez porażki, ale często goni. Warszawianie jako jedyni nie przegrali meczu, a mimo to 111 minut spędzili ze stratą. W Lublinie przegrywali 1:2 do 90+5 minuty i wygrali 3:2 golem w 90+11.

GKS mistrzem pogoni. Katowiczanie trzy razy wygrali mecz, w którym przegrywali – najwięcej w lidze. W Zabrzu dwa gole Ilji Szkurina w doliczonym czasie dały im zwycięstwo 3:2.

Widzew i Raków nie umieją dowieźć wyniku. Obie drużyny cztery razy wypuściły prowadzenie. Widzew ma na koncie sześć remisów, Raków – osiem porażek.

Cracovia prawie nie prowadzi. Krakowianie byli na prowadzeniu tylko 39 minut, najmniej w lidze. Niewiele więcej ma Motor Lublin (58 minut).

Test z Koroną

Serię sprawdzi drużyna, która prowadzi najdłużej w lidze. Korona Kielce była na prowadzeniu 356 minut, czyli 41 proc. czasu gry – procentowo najwięcej ze wszystkich klubów. Przegrywała 123 minuty. Mecz 10. kolejki Pogoń – Korona zaplanowano na niedzielę 11 października na 17:30.

Pogoń ma w tym sezonie jeszcze jeden mecz zaległy – z Jagiellonią w Białymstoku, przełożony na 16 grudnia. Zanim do niego dojdzie, Portowcy rozegrają jeszcze kilka kolejek – każda z nich może wydłużyć serię siedmiu meczów bez straty gola jako pierwsi.

Jak liczyliśmy

Pod uwagę wzięliśmy wszystkie 78 meczów rozegranych w kolejkach 1–9, łącznie z zaległymi. Minuty goli pochodzą z oficjalnych relacji na ekstraklasa.org, a tam, gdzie ich brakowało – z relacji Interii, Eurosportu, WP SportoweFakty i serwisów klubowych. Każda połowa ma swoją faktyczną długość z doliczonym czasem. W kilkunastu połowach, dla których nie było tej informacji, przyjęliśmy medianę ligi: 3 minuty w pierwszej i 5 w drugiej połowie. Wyniki liczone są w pełnych minutach, więc w innych zestawieniach mogą się różnić o minutę–dwie.

STSxPogonSportNet

profil-jpg

Źródło: Własne Wyświetlenia: 1637

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.

Komentarze (5)

Transfer

Transfer

(33302/36000) 29.09.2026 14:39
To się autorowi udało: GKS mistrzem pogoni
franek.dolas74

franek.dolas74

(4032/4800) 29.09.2026 15:09
Konkluzja jest w tym przypadku jedna. Pogoń ma coraz lepsze liczby. Oczywiście jest jeszcze dużo do poprawienia ale progres jest bez dwóch zdań. 
Spanky

Spanky

(15501/18000) 29.09.2026 16:15
Postawiłbym bym dobrą whisky że obecna obrona Pogoni nie dała by sobie strzelić trzech bramek w meczu ze Szwecją ale może częściowo się o tym  przekonamy w meczu z Lechem.
TritumX

TritumX

(22746/24000) 29.09.2026 16:23
To jest swego rodzaju paradoks, że sprowadzając trenera wyrosłego z fundamentów skrajnie ofensywnej szkoły Cruyffa, największy progres notujemy w grze obronnej. 

I co najważniejsze, nie jest to zasługa wyłącznie formacji defensywnej ale efekt tego, że w końcu zaczęliśmy bronić jako spójny, współpracujący ze sobą kolektyw. Z kolei w parametrach typowo ofensywnych, jak np. posiadanie piłki, wypadamy dość przeciętnie. Ostatni mecz z Piastem wygraliśmy chyba przy zaledwie 35% posiadaniu, praktycznie całkowicie oddając inicjatywę. Taki stan rzeczy dowodzi również ważnej prawdy: w dzisiejszej piłce nie wystarczy bezrefleksyjnie biegać i dominować – trzeba robić to mądrze.

Ale co wazniejsze, cały koncept przede wszystkim świetnie pokazuje taktyczną elastyczność trenera i jego umiejętność efektywnego zarządzania dostępnym materiałem niezależnie od pułapu finansowego. Garcia umiejetnie zbalansował deficyty kadrowe z atutami, co pozwoliło mu stworzyć sprawnie funkcjonujący mechanizm i wycisnąć absolutne maksimum z dostępnego kapitału ludzkiego i spoglądając na minione miesiące, trzeba uczciwie przyznać, że jego dotychczasowa praca przynosi efekty.

Dajcie facetowi prawdziwy budżet transferowy, to powalczy i o Meistra, a może i o coś więcej w Europie.


Gigi

Gigi

(9460/9600) 29.09.2026 16:38
Czekamy na mecze z Lechem, Górnikiem, Jaguellonią. To będą prawdziwe testy dla naszej drużyny i dadzą odpowiedź w którym miejscu jesteśmy. Nawet Korona może być pewnym wskaźnikiem.