Óscar García udzielił wywiadu holenderskiemu portalowi NU.nl. Trener Pogoni mówił o sytuacji w Szczecinie i wrócił do swojego krótkiego okresu w Ajaksie Amsterdam. Nie żałuje, że podjął się tamtej misji, ale przyznaje, że rozstanie było dla niego dużym rozczarowaniem.
Rozmowa ukazała się w sobotę, przed hitem Eredivisie Ajax - AZ Alkmaar. Holenderski dziennikarz Stan Wagtman podkreśla, że niecałe pół roku po odejściu z Ajaksu García „rozkwitł w Polsce”: jego Pogoń nie przegrała dziesięciu kolejnych meczów ligowych i niespodziewanie zajmuje trzecie miejsce w tabeli, cztery punkty za Lechem Poznań.
„Jeszcze nie jesteśmy tak daleko”
Hiszpan został zapytany o oczekiwania kibiców, którzy po świetnym starcie mówią już o grze w europejskich pucharach.
- Ale jeszcze nie jesteśmy tak daleko. Choć rozumiem, że przed sezonem każdy wziąłby w ciemno takie miejsce w tabeli - powiedział García.
Misja w Ajaksie
García trafił do Ajaksu dzięki dyrektorowi technicznemu Jordiemu Cruijffowi, z którym przyjaźni się od lat. Najpierw prowadził rezerwy, Jong Ajax, a w marcu, po porażce z FC Groningen (1:3), zastąpił w pierwszym zespole Freda Grima. Był trzecim trenerem Ajaksu w tamtym sezonie. Miał wprowadzić drużynę do czołowej trójki i eliminacji Ligi Mistrzów. To się nie udało, ale Ajax wywalczył awans do europejskich pucharów przez baraże.
Mimo to García jest zadowolony ze swojej pracy w Amsterdamie.
- Wyciągnąłem z tej kadry wszystko. Gdy przyszedłem, ludzie w klubie bardzo się bali, że nie zagramy nawet w europejskich pucharach. Może nie zrobiliśmy tego idealnie, ale zrobiliśmy to dobrze - ocenił.
„Dowiedziałem się dwa dni po ostatnim meczu”
García chciał zostać w Ajaksie na kolejny sezon. Wiedział, że Cruijff planuje duże wzmocnienia, i był przekonany, że z nową kadrą zespół może walczyć o mistrzostwo. Klub postawił jednak na innego trenera, Michela Sáncheza.
- Jeśli w ostatnich tygodniach rozgrywek nic nie słyszysz, to znaczy, że wybierają kogoś innego. Tak to działa w piłce. Dwa dni po ostatnim meczu usłyszałem, że to koniec. Oczywiście było to dla mnie duże rozczarowanie - przyznał.
Powrót do rezerw też nie wchodził w grę. Hiszpan miał kontrakt z Jong Ajax do połowy 2027 roku, ale na jego miejsce zatrudniono już innego trenera. W czerwcu umowa została rozwiązana za porozumieniem stron, a dzień później García został ogłoszony szkoleniowcem Pogoni.
Bez żalu
Mimo takiego zakończenia García nie żałuje, że przyjął propozycję prowadzenia pierwszej drużyny.
- Dziś podjąłbym taką samą decyzję. To była dla mnie wtedy bardzo duża szansa. Oczywiście potem sytuacja się zmieniła, ale nie mogę tego żałować. Ajax to wspaniały klub - podkreślił.
Trener Pogoni uważa, że z obecną kadrą Ajaksu poradziłby sobie lepiej niż w poprzednim sezonie, i przewiduje, że amsterdamczycy zdobędą w tym roku mistrzostwo Holandii. Zaprzeczył też spekulacjom, że obejmując rezerwy, wiedział już o planach zastąpienia Grima. Jego zdaniem Cruijff początkowo chciał na to miejsce trenera z zewnątrz.
To kolejny w ostatnich dniach holenderski tekst o Garcíi. Kilka dni temu serwis FootballTransfers pisał, że zaufanie, jakim obdarzyła go Pogoń, „się opłaca”.
W poniedziałek o 20:30 drużyna Garcíi zagra w Częstochowie z Rakowem.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (9)
ao
canal-ream-slush
Kingbruslikaratemiszcz
Kibic
długi
TaDzik Patron
franek.dolas74
kibol
darecki73