W najnowszym wydaniu tygodnika Piłka Nożna ukazał się obszerny wywiad z trenerem Pogoni Oscarem Garcią, w którym Hiszpan opowiedział o swojej trenerskiej filozofii, relacji z Johanem Cruyffem, najtrudniejszym momencie w życiu prywatnym, a także ocenił obecną kadrę Portowców i przyszłość Ekstraklasy. Rozmowę dla tygodnika przeprowadził Filip Trokielewicz.
UCZEŃ CRUYFFA
Garcia nie kryje, że swoją karierę zawdzięcza w dużej mierze Johanowi Cruyffowi, u którego boku grał w Barcelonie, a później zbierał pierwsze trenerskie doświadczenia jako jego asystent w reprezentacji Katalonii. Przywołał przy tym anegdotę o Pepie Guardioli, z którym dzielił szatnię.
- Pep Guardiola powiedział kiedyś, że Cruyff zbudował katedrę, a zadaniem kolejnych szkoleniowców Blaugrany jest ją utrzymać. Mimo że w Barcelonie pracowałem jedynie w akademii, dzierżenie statusu ucznia Cruyffa to duża odpowiedzialność - przyznał trener Pogoni.
Zapytany, czy Pogoń mogłaby grać w stylu zbliżonym do barcelońskiej gry pozycyjnej, Garcia nie pozostawił złudzeń, że to nierealne przy obecnych realiach polskiej ligi.
- Nie posiadamy zawodników, których mają Katalończycy. I nigdy nie będziemy takowych mieć, bo realia, w jakich funkcjonują polskie kluby, dzielą lata świetlne od tych, w których działają największe światowe marki - stwierdził szkoleniowiec, dodając jednocześnie, że szkółka Pogoni należy do czołowych w kraju. Wyjaśnił też, dlaczego zespół na starcie sezonu gra ostrożniej, niż by chciał: - Musimy w pierwszych meczach zagrać trochę pod wynik, aby w dalszej części sezonu móc bardziej ryzykować. Jednym z celów, jakie przede mną postawiono, jest to, aby Pogoń zaczęła grać bardziej widowiskowo niż za kadencji mojego poprzednika.
NAJTRUDNIEJSZY MOMENT W ŻYCIU
Najbardziej osobistym wątkiem rozmowy była historia rodzinnej tragedii, która wpłynęła na decyzje zawodowe Hiszpana. Zapytany o częste zmiany klubów w karierze trenerskiej, Garcia po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o stracie córki.
- W 2022 roku straciliśmy naszą córkę Marionę, która zmarła na raka. Było to doświadczenie, z którym musieliśmy się pogodzić, choć okazało się to niezwykle trudne. Razem z żoną staraliśmy się znaleźć w sobie siłę, przede wszystkim po to, by otoczyć opieką nasze dwie pozostałe córki - wyznał trener, dodając, że było to zdecydowanie najtrudniejsze doświadczenie w jego życiu, z którym on i jego rodzina nauczyli się żyć z biegiem lat, wciąż pamiętając o Marionie.
RONALDO NAJWIĘKSZYM WRAŻENIEM Z BARCELONY
Garcia, pytany o gwiazdy, z którymi dzielił szatnię w Barcelonie - Ronaldo, Romario, Stoiczkowa, Laudrupa, Figo, Koemana czy Guardiolę - bez wahania wskazał jedną postać.
- Jeśli mam wskazać jednego gracza, bez zawahania wybieram Ronaldo. Gdy do nas dołączył, był naprawdę młody, ale potrafił zrobić wszystko. Był bardzo silny, szybki, kapitalnie wyszkolony technicznie. Robił na mnie ogromne wrażenie - wspominał szkoleniowiec Portowców, doceniając przy tym również Laudrupa za wizję gry, Koemana za przywództwo, Stoiczkowa za charakter i skuteczność, oraz Figo za pojedynki jeden na jeden.
CO Z GROSICKIM I JUWARĄ?
Hiszpan odniósł się także do roli, jaką w jego zespole pełni Kamil Grosicki.
- Kamil jest legendą tego klubu i reprezentacji Polski. Stara się jak najlepiej pomagać zespołowi, natomiast już nie w takim stopniu jak jeszcze kilka lat temu. Z tego powodu staramy się odpowiednio gospodarować jego siłami - ocenił trener, po czym dodał: - On nigdy nie straci swojej jakości. Oczywiście wraz z wiekiem zmieniają się możliwości fizyczne. Ja również mam jakość, ale nie mam już takiej kondycji, żeby grać w piłkę, ponieważ mam 50 lat. Kamil natomiast wciąż jest w stanie prezentować dobry poziom i dawać zespołowi wiele na boisku.
Zaskoczeniem dla wielu kibiców było też miejsce Musy Juwary w wyjściowym składzie na początku sezonu, mimo że latem wydawał się bliski odejścia z klubu. Garcia wyjaśnił, że dał mu szansę już od pierwszych dni pracy.
- Chciałem wiedzieć, czy mogę z niego korzystać i czy mogę mu się przyjrzeć podczas okresu przygotowawczego. Wypadł na tyle dobrze, że na początku sezonu przebił się do wyjściowego składu i prezentuje się naprawdę dobrze. Nigdy nie skreślam kogoś na starcie i myślę, że Musa to docenia - powiedział trener Pogoni.
EKSTRAKLASA W EUROPEJSKIEJ CZOŁÓWCE?
Na koniec rozmowy Garcia podzielił się optymistyczną prognozą dotyczącą polskiej ligi.
- Myślę, że w przyszłości Ekstraklasa może znaleźć się w europejskiej czołowej szóstce lub siódemce, jeśli nadal będzie rozwijała się w takim tempie jak obecnie. W zeszłym roku Polska nie miała żadnego przedstawiciela w Lidze Europy, a w tym sezonie będzie miała dwóch. To pokazuje, że Ekstraklasa zmierza w dobrym kierunku - podsumował szkoleniowiec Pogoni.
CAŁĄ ROZMOWĘ ZNALEŹĆ MOŻNA W PAPIEROWYM WYDANIU TYGODNIKA PIŁKA NOŻNA

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (47)
Anathema
marek9636
Anathema
Cezar
Czad
Cezar
Hajcior
krokodylbambi
marek9636
j27
TaDzik
długi
Kingbruslikaratemiszcz
PogonMKS
Transfer
πDżej
kreator33
Hieronim
fan emigrant
Jarzyna ze Szczecina
Jarzyna ze Szczecina
πDżej
franek.dolas74
Hieronim
franek.dolas74
Morfeusz
franek.dolas74
MalmoFF90
bobo56
franek.dolas74
Hieronim
Mario84
marek9636
murin77
marek9636
krokodylbambi
murin77
marek9636
murin77
marek9636
murin77
rusnak
krokodylbambi
krokodylbambi
πDżej
Hieronim
fiwite1310@arugy.com
Grecja, Czechy, Szwajcaria, Dania, Ukraina (oligarchowie jak Szahtar) ... to wydawało się nie do przebicia, zwlaszcza jak odpadalismy w lipcu już na wyjazdach gdzies za Kaukaz.
Jednak teraz zaczynają się prawdziwe schody, poziom trudnosci jest większy w tempie logarytmicznym. Sorry ale top 6-7, czyli wyzej niz Belgia, Holandia, Portugalia ... tam kluby kontraktuja zawodników za 10-20 mln euro ... do tego zupełnie inna kultura gry, renoma ... ale marzyć można :)
Inna sprawa, ze my troche "zhakowalismy" ten ranking, bo nabilismy punkty grając w 3-lidze, przeciwko ogórasom a nie w LM, gdzie football już wygląda tak, jakby grali profesjonalisci a nie rybacy przed zmianą.
Sam sie dziwie, czemu ten ranking nie bierze pod uwagę o wiele bardziej trudnosci meczu (rywala, poziomu).