preloader
Przejdź do głównej treści
20260808-3Y8A3310
20260808-3Y8A3310

Haditaghi: Jeśli wspierasz Pogoń tylko po zwycięstwach, jesteś wierny wygrywaniu

Po porażce z Rakowem Częstochowa część kibiców ostro skrytykowała piłkarzy, trenerów i władze klubu. Właściciel i prezes Pogoni Szczecin Alex Haditaghi odpowiedział na to długim wpisem w mediach społecznościowych.

“Futbol nauczył mnie bolesnej lekcji”

Haditaghi zaczął od mocnych słów.

- Bycie właścicielem klubu piłkarskiego nauczyło mnie jednej bardzo bolesnej lekcji: jak fałszywi, egoistyczni i nielojalni potrafią być ludzie na tym świecie - napisał.

Przypomniał, że to ta sama drużyna, która zdobyła 24 punkty i zaliczyła najlepszy start w 78-letniej historii klubu. Podkreślił też, że Pogoń przez prawie trzy i pół miesiąca nie przegrała meczu.

Bez kilku podstawowych zawodników

Właściciel zwrócił uwagę, w jakim składzie Pogoń grała w Częstochowie.

- W końcu przegrywamy jeden mecz, bez naszego podstawowego szóstki, który moim zdaniem jest najlepszy w Ekstraklasie. Bez Benjamina Mendy’ego, jednego z najlepszych zawodników ligi. Bez naszego gwiazdorskiego prawego obrońcy Linusa, jego zmiennika Husseina Alego, a nawet zmiennika zmiennika, Riccio! I nie zapominajmy o kilku innych zawodnikach, którzy grali z urazami, z bólem, ale i tak wyszli na boisko i walczyli o nasz herb - wyliczał.

Dodał, że Pogoń mierzyła się z rywalem, który od lat gra w europejskich pucharach i ma skład oraz budżet wart miliony więcej.

“Krytykujcie grę, nie ludzi”

Haditaghi zaznaczył, że nie ma nic przeciwko krytyce występów.

- Krytykujcie grę, ile chcecie. To jest piłka nożna. Ale osobiste obrażanie i atakowanie ludzi, którzy walczyli o ten herb, dali wam radość i zapisali się w historii, tylko dlatego, że przegrali JEDEN mecz? To nie jest pasja. To roszczeniowość, hipokryzja i całkowity brak charakteru - napisał.

Murem za drużyną

Prezes zapewnił, że stoi za piłkarzami, sztabem i zarządem.

- Wspieram moich piłkarzy, moich trenerów i moich ludzi w zarządzie. W zwycięstwach i porażkach. To wojownicy, którym zależy, i zasługują na szacunek. Lojalność nic nie znaczy, jeśli znika w momencie, gdy robi się trudno. Jeśli wspierasz tę drużynę tylko wtedy, gdy wygrywa, nie jesteś wierny Pogoni. Jesteś wierny wygrywaniu - podkreślił.

“Przegramy jeszcze wiele meczów”

Na koniec Haditaghi przygotował kibiców na kolejne trudne chwile.

- Mogę was zapewnić o jednym: przegramy jeszcze mecze. Będą spotkania, w których nie zagramy dobrze, popełnimy błędy, a nawet nasi najlepsi zawodnicy będą mieli słabszy dzień. Taki jest futbol. Takie jest życie. Liczy się to, jak zareagujemy, jak będziemy walczyć i czy będziemy trzymać się razem, kiedy jest trudno. Wielkich drużyn nie buduje się tylko na tym, że nigdy nie przegrywają. Buduje się je na tym, że nie pozwalają, by porażka je złamała - zakończył.

Daniel Trzepacz

Autor: Daniel Trzepacz Źródło: Własne Wyświetlenia: 1996

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.

Komentarze (11)

Hajcior

Hajcior

(18139/24000) 03.11.2026 14:56
Trudno przegraliśmy to przegraliśmy taka jest piłka i taki jest sport, krótka kadra zmiennicy delikatnie mówiąc nie dojechali, ale to jak fatalnie sędziował parodysta z gwizdkiem to jest coś pięknego, gdyby z taką łatwością wyrzucił Fadige jak zrobił z Willenem a były do tego sytuacje, wynik wyglądałby inaczej jego wyblok churlinowa, który przez niego nie mógł przyjąć piłki i straciliśmy gola na 2:1 to też jakiś żart tym bardziej, że bardzo dokładnie Darko mu pokazał, że po prostu mu przeszkodził no cóż gwiazdora z gwizdkiem mało to obchodziło, nie ma co się załamywać sezon długi ;] gramy swoje byle z Oscarem ;) 
marek9636

marek9636

(107198) 03.11.2026 15:10
Brawo Boss, tyle ode mnie
Bzyku

Bzyku

(12717/15000) 03.11.2026 15:14
Alexowi chyba urodzinowe drinki za mocno weszły. Już się odpalił, węszy spiski i wrogów po jednym przegranym meczu bo pewnie przeczytał głupi wpis jakiegoś dzbana na X-ie. 
Morfeusz

Morfeusz

(2920/3000) 03.11.2026 15:41
Jeden wpis? Zobacz sobie ile nawet tutaj na stronie uruchomiło się kont wylewających pomyje
Dawid84

Dawid84 Patron

(2186/2400) 03.11.2026 15:24
Szefie tutaj bardziej chodzi o to, że znowu zaczynają się jakieś turbulencje. Kibic nie głupi, i potrafi odczytywać między wierszami. My doskonale wiemy, że chcesz u nas Oscara i walczysz o niego. Pytanie dlaczego on nie chce po 2,5 miesiącach być u nas? Przecież nie trzeba kończyć fakultetów, aby po wczorajszych enigmatycznych odpowiedziach trenera na temat oferty, nie połączyć kropek. Tutaj wszyscy dmuchają w żagiel w jedną stronę. Wszyscy chcemy wielkiej Pogoni. Nie ma co się bać konstruktywnej krytyki. Prawdziwa cnota krytyk się boi. Wszyscy, napewno większość widzi Twoją pracę i wkład jaki przyniosłeś do Szczecina. Nikt tu nie jest wrogiem. Zapewne my  postronni nie dowiemy się co dzieje się w gabinetach. Może Oscar oczekuje czegoś więcej. Innego materiału ludzkiego. Jedno jest pewne, wczorajszy łomot to też rykoszet z Bałkanów. 
długi

długi

(719727) 03.11.2026 15:28
Ale jaka krytyka piłkarzy? W łeb jak w łeb, dzień jak co dzień w Częstochowie, nie każde zajezdnie tramwajowe w Polsce są dla nas tak przyjazne jak ta na Pogodnie, a ta częstochowska jest dla nas zupełnie niewiarygodnie dręcząca. Zdążyliśmy przywyknąć. 

Mnie to interesuje co innego. Ostatnio szum, że z Grosickim chcemy podpisać na kolejny sezon, zostawić go w Klubie, chociaż ja do dziś nie wiem co on w życiu potrafi robić poza grą w piłkę i nie tylko. Potrafił w zasadzie, w to pierwsze przynajmniej. 

Minuta 72. wynik 1:1, zmiana. Wchodzi Kamil. Minuta 73., 1:2, tracimy dwóch piłkarzy, w tym bramkarza, kończy się 1:3 ze stoperem na bramce. Przypadek? Nie sądzę. Im jego mniej w drużynie tym lepiej, tak samo jak Juwary. I tu żadne zaklinanie rzeczywistości nic nie da. 
ZaWa

ZaWa

(16437/18000) 03.11.2026 15:29
Ostatnio były amnestie na X, a dzisiaj znowu polecą bany coś czuję. Alex wraca z letargu urodzinowego i trzeźwym okiem spojrzy negatywnie na pewne komentarze.
Anathema

Anathema

(41456/42000) 03.11.2026 15:31
Będąc kibicem Pogoni od zarania to naturalna kolej rzeczy ze wspierasz ja przede wszystkim po porażkach.  To taka nasza szczecińska przypadłość i spuścizna chocby w sloganie ze dumni po zwycięstwie a wierni po porażkach,  gdyby tego motta ludzie trzymali sie jako wytyczne i wdrożyli jako moralne credo to bylo by cos wyjątkowego i niepodważalnego. Mimo powyższego cierpienie to również lwia cześć wspierania klubu, a rozczarowanie juz weszlo w krew i stało sie czymś spojnym i tożsamym z tym bycie na dobre i zle.
kranzmann1982

kranzmann1982

(13973/15000) 03.11.2026 15:34
Alex chyba nie zauważył że Hussain Ali jednak grał w meczu - inna sprawa że dostosował się poziomem do reszty. Usprawiedliwieniem może być trochę niedawny zabieg.
pawel

pawel

(63924/72000) 03.11.2026 15:44
Tak jak ma racje,ze po jednej porazce wieszanie psow na zawodnikach jest slabe tak jak zwykle polecial :)

 Mendy jeden z najlepszych graczy ligi. Linus gwiazdorski obronca. Wow....:)

Swja droga sam z kaszTanem posklejali taki sklad, ktory jest jedna kontuzje od klopotow a dwie od tragedii.... 
przemir

przemir

(1668/1800) 03.11.2026 15:45
Ogólnie to Alexa nawet lubię, choć często nie rozumiem. Ale nie wiem skąd taki wpis. Naprawdę sporo komentarzy czytam i to z różnych mediów na temat pogoni, jak i sam mam oczy i widzę mecze. Jakoś nie rzuciła mi się na oczy jakaś specjalna krytyka piłkarzy, prócz bycia w składzie zgnilego jaja juwary, czy grosickiego, który jest krytykowany praktycznie zawsze od dłuższego czasu a nie po wczorajszym meczu. Wszystko co było w komentarzach to krytyka gry, która była zdecydowanie wujowa, zaueazenie, że w zasadzie to nie mamy kim grać w tej chwili no i ploty nie bardzo wyjaśnione o trenerze. Dlatego dla mnie ten wpis nie wiem po co powstał i czemu miał służyć, bo na pewno nie spokojowi wokół drużyny