Alex Haditaghi zabrał głos w sprawie doniesień o zainteresowaniu Dinama Zagrzeb Óscarem Garcíą. Właściciel Pogoni ujawnił, że w poniedziałek kontaktował się z nim prezes Dinama Zvonimir Boban, a także osoby związane z byłym kierownictwem klubu. Podkreślił, że trener ma kontrakt bez klauzuli wykupu, a Pogoń nie jest „trampoliną” dla innych klubów.
W obszernym wpisie na X Haditaghi przypomniał, że kilka miesięcy temu Pogoń rozstała się z poprzednim trenerem i postawiła na Garcíę na długie lata.
- Podpisaliśmy trzyletni kontrakt bez klauzuli wykupu i bez możliwości rozwiązania go przez trenera. To nie był przypadek. To była świadoma decyzja, bo wierzyliśmy w Óscara, jego umiejętności, jego wizję i przyszłość, którą możemy wspólnie zbudować - napisał. - Powiem to jasno. Nie sprowadziliśmy Óscara Garcíi do Szczecina po to, żeby rozwijać go dla innego klubu. Zatrudniliśmy go, żeby zbudować coś wyjątkowego w Pogoni Szczecin - dodał.
Telefony z Zagrzebia
Właściciel Pogoni zaznaczył, że szanuje Dinamo i jego historię, ale jest rozczarowany postępowaniem chorwackiego klubu.
- Głęboko rozczarowuje mnie, że klub pokroju Dinama zabiega o trenera, który dopiero niedawno związał się poważnym kontraktem z innym klubem - stwierdził.
Haditaghi ujawnił też, że w poniedziałek kontaktowali się z nim nie tylko obecny prezes Dinama Zvonimir Boban, ale także osoby związane z byłym kierownictwem klubu z czasów Zdravko Mamicia.
- Szczerze mówiąc, uważam to za niezwykłe i szokujące. Nie rozumiem, dlaczego osoby związane z różnymi okresami rządów w Dinamie angażują się w przyszłość trenera, który ma ważny kontrakt z Pogonią Szczecin - napisał.
„Byłbym zszokowany”
Haditaghi przyznał, że nie rozmawiał z Garcíą o tych doniesieniach i nie chce, by odciągały one uwagę drużyny przed poniedziałkowym meczem z Rakowem. Dał jednak do zrozumienia, czego oczekuje od trenera.
- Byłbym naprawdę zszokowany i głęboko rozczarowany, gdyby Óscar choćby rozważał porzucenie tego projektu po zaledwie 11 meczach. Polska i Szczecin przyjęły go z otwartymi ramionami. Kibice go pokochali. Piłkarze mu zaufali. Klub dał mu stabilność, zaufanie i długoterminową szansę na zbudowanie czegoś ważnego - podkreślił. - Wierzę, że Óscar jest człowiekiem z charakterem, uczciwym i honorowym, i oczekuję, że zobowiązanie, które sobie złożyliśmy, będzie coś znaczyło - dodał.
„Koniec dyskusji”
Na koniec właściciel Pogoni zaznaczył, że klub nie zrezygnuje ze swoich ambicji.
- Pogoń Szczecin nie jest trampoliną. Nie jesteśmy klubem, który porzuca swoje ambicje, bo do drzwi puka inna europejska instytucja. (…) Tym, którzy wierzą, że każdy człowiek i każde zobowiązanie w piłce ma swoją cenę, mam bardzo prostą wiadomość: mylicie się. Nasz trener, nasze wartości i nasze ambicje nie są na sprzedaż. Koniec dyskusji - zakończył Haditaghi.
Najpierw Raków
O zainteresowaniu Dinama Garcíą od niedzieli piszą chorwackie media. Według nich Hiszpan jest głównym kandydatem do zastąpienia Marijo Kovačevicia, z którym klub rozstał się w weekend. W poniedziałek rano Mateusz Borek podał w Kanale Sportowym, że Pogoń odrzuciła ofertę w wysokości 3 mln euro, ale później sprostował tę informację. Według niego Haditaghi napisał mu, że nawet za 3 mln euro nie puściłby trenera do Dinama.
García pracuje w Szczecinie od czerwca. Pod jego wodzą Pogoń wygrała pięć ostatnich meczów ligowych i zajmuje trzecie miejsce w Ekstraklasie. Dziś o 20:30 zagra w Częstochowie z Rakowem.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (9)
Lobo
El Profesor
James
KibicRS
długi
TaDzik Patron
canal-ream-slush
JUSA 70 Patron
lero