Alex Haditaghi ostro skrytykował Zbigniewa Bońka za jego wpis po meczu Widzewu Łódź z Pogonią Szczecin. Właścicielowi Portowców nie spodobało się, że w dniu tragedii w Krakowie były prezes PZPN pisał o zwycięstwie łódzkiego klubu jako o “jedynym promyku”.
W sobotę na Rynku Głównym w Krakowie doszło do strzelaniny, w której zginęło sześć osób, a kilkanaście zostało rannych. Prezydent ogłosił żałobę narodową na 8 i 9 listopada.
Tego samego wieczoru Widzew pokonał Pogoń 3:0. Po meczu Boniek, związany z Widzewem od lat, napisał na X:
- W tym smutnym i tragicznym dniu jedyny promyk nadszedł z najpiękniejszego stadionu…. Serce Łodzi nareszcie świętuje pierwsze od dawnego czasu trzy punkty. Tak trzymać.
“Dzisiaj stracił Pan mój szacunek”
Haditaghi zacytował ten wpis i odpowiedział bardzo ostro.
- Panie Boniek, sześć niewinnych osób zginęło, a szesnaście zostało ciężko rannych i walczy o życie. Rodziny w całej Polsce są zdruzgotane, cały naród ma złamane serce. A jednak Pana “promykiem” jest zwycięstwo Widzewa i trzy punkty? Co za haniebny pokaz arogancji, nieczułości i żałosnego osądu! - napisał właściciel Pogoni.
- Przez lata podziwiałem Pana jako legendę polskiej piłki. Na spotkanie z Panem naprawdę czekałem. Już nie. Dzisiaj stracił Pan mój szacunek całkowicie. Bycie legendą piłki nożnej nie czyni automatycznie człowieka przyzwoitym. Pana osiągnięcia na boisku nigdy nie usprawiedliwią takiego braku klasy i człowieczeństwa - dodał.
- Sześć osób straciło życie. Wiele rodzin zostało zniszczonych. A Pan świętuje trzy punkty. Niektóre rzeczy są ważniejsze niż piłka nożna. Najwyraźniej nigdy się Pan tego nie nauczył i nigdy się nie nauczy. Wstyd! - zakończył Haditaghi.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (3)
PogonMKS
ingin
tukaniero