preloader
Przejdź do głównej treści
dante
dante

#KartkazKalendarza: Debiut Zecha, Stipicy i Kostasa

Siedem lat temu, na inaugurację sezonu 2019/2020 PKO Ekstraklasy, Pogoń Szczecin zanotowała jeden z bardziej pamiętnych wyjazdowych występów w swojej nowszej historii. Na Stadionie Wojska Polskiego Portowcy pokonali Legię Warszawa 2:1, notując przy tym pierwsze od kilkudziesięciu lat zwycięstwo w Warszawie w meczu ligowym z tym rywalem.

PKO Ekstraklasa, 1. kolejka
Legia Warszawa – Pogoń Szczecin 1:2 (0:1)
21.07.2019, godz. 17:30, Stadion Wojska Polskiego, Warszawa
Widzów: 13 285
Bramki: Kulenović 58' – Buksa 61', Kozulj 77'

Spotkanie miało dodatkowy wymiar personalny. W barwach Pogoni pierwsze mecze w Ekstraklasie i w klubie rozegrali wówczas trzej nowi zawodnicy: bramkarz Dante Stipica, obrońca Benedikt Zech oraz środkowy defensor Konstantinos Triantafyllopoulos. Cała trójka trafiła do wyjściowego składu trenera Kosty Runjaicia.

Debiutanci zaznaczyli swój udział w meczu już od pierwszych minut. Triantafyllopoulos trafił w słupek po rozegranej kombinacji z rzutu rożnego, a chwilę później interwencji Radosława Majeckiego wymagała dobitka Kamila Drygasa. Po stronie gospodarzy pierwszy ligowy występ w barwach wicemistrza Polski zaliczył także Walerian Gwilia, a w wyjściowej jedenastce znaleźli się również debiutujący Luquinhas i Mateusz Praszelik.

Legia objęła prowadzenie w 58. minucie – Sandro Kulenović główkował po dośrodkowaniu Gwilii z rzutu rożnego. Odpowiedź Pogoni przyszła błyskawicznie: trzy minuty później Zvonimir Kozulj dograł piłkę w pole karne, Mateusz Wieteska nie zdołał jej wybić, a na dobitkę był przygotowany Adam Buksa, który z bliskiej odległości skierował ją do siatki. W 77. minucie sam Kozulj dopełnił formalności, zdobywając bramkę na 2:1 i przypieczętowując wyjazdowy komplet punktów Portowców.

Był to pierwszy triumf Pogoni na boisku Legii w lidze od 36 lat. Do tego wyniku odwoływano się jeszcze kilka miesięcy później, gdy oba zespoły ponownie się mierzyły – trener Aleksandar Vuković przyznawał wprost, że lipcowa porażka na inaugurację sezonu wciąż była punktem odniesienia przed rewanżem.

Dla Stipicy, Zecha i Triantafyllopoulosa mecz w Warszawie okazał się początkiem dłuższych związków z klubem – wszyscy trzej stali się przez kolejne sezony filarami defensywy Pogoni Szczecin.

profil-jpg

Źródło: Własne Wyświetlenia: 805

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.

Komentarze (6)

Hieronim

Hieronim

(9524/9600) 21.07.2026 08:03
To były trafione transfery 
franek.dolas74

franek.dolas74

(3208/4000) 21.07.2026 08:10
Fajne wspomnienia. Pamiętam jak Zvonek pięknego gola strzelił na 2-1 dla nas i "zapiął zamek" w swoim stylu zamykając buzie "intelektualistom" spod warszawskich wsi i miasteczek:) Na koniec Kosta po ostatnim gwizdku sędziego na linii bocznej rzucił butelkę wody w geście zwycięstwa:)
Pogoń Fan fo'Life

Pogoń Fan fo'Life

(57314/60000) 21.07.2026 08:14
To był piękny mecz...
...i ten ich komentator:
"... O Boże jest tam Kozulj..."
MIÓD!!!

Fajnie powspominać.
Nie wiem dlaczego, ale i tak  mam jakieś dziwnie przeczucie, że w piątek będzie dobrze.
Nic na to nie wskazuje od strony sportowej, więc będzie dobrze😉.
Wygramy!!!
Nie wiem jak, nie wiem kim, ale to wygramy.
Do piątku zatem.
Krajan from Lund

Krajan from Lund

(42736/48000) 21.07.2026 08:58
Fajny mecz i piekna brama Kozuljego.
Jesli chodzi o to najblizsze spotkanie, to ja mam bardziej mieszane uczucia z przewaga  nawet tych zlych. No niestety tak to u mnie wyglada po wynikach ostatnich sparingow. Oczywiscie sparing to sparing.  Mam nadzieje @Pogoń Fan fo'Life, ze spelnia sie twoje przeczucia i Pogon wygra. 
Ja naprawde nie wiem czego sie spodziewac i bedzie to prawdziwy sprawdzian dla obu druzyn. Oby to L byla bardziej spekana i przez to potknela sie juz przy pierwszym meczu.
Dawid84

Dawid84

(144/150) 21.07.2026 08:21
Cała trójka na plus, w tamtym okresie mocne i trafione transfery. A mecz z ległą palce lizać. Piłeczka chodziła jak po sznurku. Kosta to był jednak w naszej historii game changer.
Cezar

Cezar

(11352/12000) 21.07.2026 10:27
Kożulj to był gość z charakterem. Pamiętne jego bramy w Zrinskim, gdzie rozklepał AZ Alkmar.

Takich ludzi tu trzeba.