CEO Pogoni Szczecin Tan Kesler ma ambitne plany związane z klubem i całą polską piłką. W rozmowie z Weszło mówi o budowie stabilnej organizacji, rozwoju młodych zawodników, walce o europejskie puchary i szansach Ekstraklasy na awans do europejskiej czołówki. Nie zabrakło również zaskakującego wątku Roberta Lewandowskiego.
Tan Kesler uważa, że polska piłka znajduje się w ważnym momencie rozwoju. Jego zdaniem dobrze wynegocjowany kontrakt telewizyjny może otworzyć Ekstraklasie drogę do kolejnego poziomu. Jednocześnie podkreśla, że pieniądze muszą zostać odpowiednio wykorzystane, a rozwój biznesowy powinien przełożyć się na wyniki sportowe.
– Jeśli kontrakt będzie rekordowy, a są na to spore szanse, a kluby mądrze wydadzą pieniądze, polska liga może wykonać historyczny skok – przekonuje CEO Pogoni w rozmowie z Weszło.
Kesler wierzy w potencjał Ekstraklasy
Według Keslera polska liga jest blisko wejścia na wyższy poziom europejskiej rywalizacji. Zwraca uwagę na występy polskich zespołów w europejskich pucharach i uważa, że kolejnym krokiem powinno być regularne budowanie drużyn zdolnych do gry w Lidze Mistrzów.
– Tuż pod drzwiami Ligi Mistrzów. Jeszcze ich nie otwieramy, ale już do nich pukamy – ocenia.
Działacz wskazuje również na atuty Polski: rozwijającą się gospodarkę, bezpieczeństwo, infrastrukturę oraz zainteresowanie futbolem. Jego zdaniem Ekstraklasa ma szansę w ciągu kilku lat dołączyć do grona lig z najwyższej europejskiej półki.
– Dlatego uważam, że w ciągu trzech do pięciu lat możemy wejść na poziom lig z najwyższej półki – zapowiada Kesler.
Ważnym elementem tego procesu mają być pieniądze z praw telewizyjnych. CEO Pogoni przywołuje przykład Premier League, której rozwój w dużej mierze napędziły odpowiednie decyzje biznesowe i rosnące przychody. Podkreśla jednak, że samo zwiększenie budżetów nie wystarczy. Kluby muszą inwestować rozsądnie, aby nowe możliwości finansowe przełożyły się na jakość sportową.
„Pogoń jest dla mnie czystym płótnem”
Kesler nie ukrywa, że praca w Szczecinie była świadomą decyzją. Wcześniej zdobywał doświadczenie między innymi w MLS, tureckiej federacji oraz Hull City, gdzie pełnił funkcję wiceprezesa. Miał także inne możliwości zawodowe w Anglii, ale ostatecznie zdecydował się na Pogoń.
Co go przekonało?
– Kiedy przyjechałem do Szczecina, zobaczyłem infrastrukturę, miasto, a później także inne miejsca w kraju, po prostu się zakochałem. Polska to piękne, bezpieczne miejsce z pracowitymi ludźmi. Pomyślałem więc, że sieć kontaktów, którą budowałem przez 20 lat, może się tu przydać – opowiada.
Istotne znaczenie miała również możliwość zapisania się w historii klubu. Kesler nie traktuje braku zdobytych trofeów przez Pogoń jako przeszkody, lecz jako szansę na zbudowanie czegoś wyjątkowego.
– Pogoń jest dla mnie czystym płótnem. Oczywiście, ludzie pytają: „Dlaczego wybrałeś taki klub?”, ale dla mnie to wielka szansa. Jeżeli jako działacz osiągnę tutaj sukces, będę mógł powiedzieć, że stałem się częścią historii tego klubu – podkreśla.
CEO Dumy Pomorza zaznacza również, że Szczecin stał się dla niego i jego rodziny miejscem do życia, a nie tylko kolejnym przystankiem w karierze. Jego syn chodzi tutaj do szkoły, żona jest częścią lokalnej społeczności, a sam Kesler stara się uczyć języka polskiego.
– Kiedy zdecydowałem się przyjechać do Polski, powiedziałem sobie: „Będę lokalny”, jednocześnie myśląc globalnie. Chcę połączyć te dwa światy i stworzyć coś, co każdy będzie mógł docenić – tłumaczy.
Stabilny klub, młodzi zawodnicy i upragnione trofeum
Kesler jasno określa swoje cele związane z Pogonią. Priorytetem jest zbudowanie organizacji, która będzie stabilna finansowo i nie będzie musiała wracać do problemów z przeszłości. Równie ważne pozostają ambicje sportowe.
– To zbudowanie stabilnego, samowystarczalnego klubu i doprowadzenie do tego, żeby nigdy więcej nie musiał mierzyć się z problemami, z jakimi borykał się w przeszłości – mówi o swojej wizji.
W planach jest także rozwój młodych piłkarzy, zwłaszcza tych pochodzących z regionu, oraz stopniowe wprowadzanie ich do pierwszego zespołu. Pogoń ma nie tylko walczyć o dobre wyniki, ale również tworzyć warunki do rozwoju własnych talentów.
Cele Keslera obejmują także rywalizację w europejskich pucharach i zdobycie trofeum, na które szczecińscy kibice wciąż czekają.
– Jeśli chodzi o kwestie sportowe, chciałbym osiągać sukcesy, rozwijać zawodników, szczególnie młodych, utalentowanych piłkarzy z regionu i wprowadzać ich do pierwszego zespołu. No i oczywiście chciałbym też, żebyśmy mogli rywalizować w europejskich pucharach i w końcu zdobyć jakieś trofeum – deklaruje.
To właśnie połączenie stabilności organizacyjnej z ambicjami sportowymi ma być fundamentem dalszego rozwoju klubu.
Czego Pogoń może nauczyć się od MLS?
Kesler zna amerykański futbol od środka i dostrzega zarówno mocne, jak i słabe strony tamtejszego modelu. Podkreśla, że MLS potrafi skutecznie zarabiać na różnych aspektach działalności klubów, ale w pewnym momencie biznes zaczął odgrywać zbyt dużą rolę kosztem sportu.
– MLS jako model biznesowy jest niesamowita. Potrafi zarabiać pieniądze na każdym aspekcie działalności klubów. Ale z drugiej strony uważam, że właśnie to… stało się jej słabością – zauważa.
Jednocześnie Kesler chwali Ekstraklasę za wyrównany poziom rywalizacji. Jak zdradza, zagraniczni działacze interesują się tym, dlaczego w Polsce tak trudno wskazać zdecydowanego dominatora rozgrywek.
– Ekstraklasa bardzo dobrze buduje tzw. równowagę konkurencyjną. W ubiegłym roku dzwonili do mnie ludzie z English Football League, w tym szef Rick Parry czy osoby z Premier League i pytali: „Co tam się dzieje? Dlaczego ta liga jest tak wyrównana? Jak można to wykorzystać?” – opowiada.
Zwraca przy tym uwagę na różnice w mentalności zawodników wynikające z systemu rozgrywek. W Polsce walka o utrzymanie jest dla wielu zespołów równie ważna jak rywalizacja o czołowe lokaty. W MLS, gdzie nie ma spadków, presja ma zupełnie inny charakter.
Benjamin Mendy przykładem doświadczenia z najwyższej półki
W rozmowie pojawia się również temat piłkarzy, którzy mogą wnieść do Ekstraklasy coś więcej niż same umiejętności techniczne. Kesler przywołuje przykłady Lukasa Podolskiego i Jakuba Błaszczykowskiego, wskazując na ich doświadczenie zdobyte na najwyższym poziomie.
Podobne wartości dostrzega w Benjaminie Mendym, który ma za sobą występy w Manchesterze City.
– Tacy zawodnicy oferują znacznie więcej niż tylko umiejętności na boisku. Przynoszą też doświadczenie, zwycięską mentalność i kulturę pracy – podkreśla.
To podejście pokazuje, że rozwój ligi nie musi opierać się wyłącznie na transferach młodych zawodników. Doświadczeni piłkarze mogą pomagać w podnoszeniu poziomu całego zespołu, a także wpływać na mentalność pozostałych graczy.
Robert Lewandowski w Ekstraklasie? „A może do Pogoni?”
Jednym z najciekawszych fragmentów rozmowy jest wątek Roberta Lewandowskiego i ewentualnego zakończenia przez niego kariery w Polsce.
Kesler uważa, że powrót napastnika do Ekstraklasy byłby znakomitą historią dla całej ligi. Przywołuje przykłady Podolskiego i Błaszczykowskiego, którzy po powrocie do Polski wnieśli do swoich klubów doświadczenie i rozpoznawalność.
Zapytany o możliwość zakończenia kariery przez Lewandowskiego w Ekstraklasie, CEO Pogoni odpowiedział z uśmiechem:
– A może do Pogoni?
Choć była to żartobliwa sugestia, Kesler nie ma wątpliwości, że obecność takiej gwiazdy mogłaby wywołać ogromne zainteresowanie.
– Lewandowski w Ekstraklasie byłby fantastyczną historią, wydarzeniem, o którym mówiłby cały świat. I powinien wrócić do Polski! – przekonuje.
Jego zdaniem Robert Lewandowski mógłby liczyć w Polsce na pełne stadiony, znakomitą atmosferę i ogromne zainteresowanie kibiców. Taki ruch przyniósłby korzyści nie tylko klubowi, który zdecydowałby się na transfer, ale także całym rozgrywkom.
Kesler zaznacza przy tym, że samo nazwisko nie wystarczy, by zbudować globalny efekt. Przywołując przykład Leo Messiego w MLS, podkreśla znaczenie działań marketingowych i zaangażowania klubu w promocję zawodnika.
Z wypowiedzi Tana Keslera wyłania się obraz działacza, który chce łączyć międzynarodowe doświadczenie z lokalnymi ambicjami. W przypadku Pogoni oznacza to przede wszystkim stabilność, rozwój młodzieży, walkę o europejskie puchary i próbę zdobycia pierwszego trofeum. W szerszej perspektywie Kesler wierzy, że Ekstraklasa może wykorzystać nadchodzące możliwości finansowe i sportowe, by w ciągu kilku lat zbliżyć się do najmocniejszych lig Europy. Dla kibiców Pogoni najważniejsze pozostaje jednak to, jak ta wizja przełoży się na boisko. Sam CEO klubu nie pozostawia wątpliwości, że ambicje sięgają wysoko – a jednym z głównych celów jest doprowadzenie szczecińskiego zespołu do sukcesu, który na trwałe zapisze się w historii klubu.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (11)
darecki73
saintsinner
Dawid84
zenon
franek.dolas74
Morfeusz
długi
Zygmunt.F.
lero
lero
Misiek1948