Lukas Klemenz może w sobotę rozegrać setny mecz w barwach GKS-u Katowice. Obrońca rywala Pogoni Szczecin mówił na przedmeczowej konferencji o jubileuszu, serii bez porażki na Nowej Bukowej i o tym, jak wspomina ostatnie spotkanie z Portowcami.
Setka, ale jeszcze bez pewności gry
Klemenz ma na koncie 99 meczów w GKS-ie. Nie jest jednak pewne, czy w sobotę zagra.
- Nie wiadomo jeszcze, czy jutro zagram, ale mam nadzieję, że ten setny mecz nastąpi i wygramy go, wywalczając kolejne trzy punkty na Bukowej - powiedział.
Obrońca podkreślił, że to dla niego wyjątkowy jubileusz.
- To moja pierwsza setka w karierze w jednym klubie, dlatego bardzo się cieszę, że przypada właśnie na GKS Katowice. Gram tu już czwarty sezon, licząc czas w I lidze, więc ten jubileusz zostanie ze mną na długo - dodał.
Wspomnienie meczu z Pogonią
W poprzednim sezonie GKS zremisował w Szczecinie z Pogonią 1:1 i zapewnił sobie grę w eliminacjach europejskich pucharów. W Katowicach pamiętają ten mecz.
- Pamiętamy tamte udane mecze i awans do pucharów, dlatego chcielibyśmy powtórzyć ten wynik z domowego meczu i zdobyć komplet punktów. Kibice na Nowej Bukowej bardzo nas niosą i liczymy na ich głośne wsparcie - mówił Klemenz.
GKS nie przegrał u siebie od listopada 2025 roku. Do pełnego roku bez porażki na Nowej Bukowej brakuje mu meczów z Pogonią i Widzewem Łódź.
- W szatni nikt o tym nie rozmawia, skupiamy się na każdym kolejnym spotkaniu. Byłoby to miłe osiągnięcie, ale nikt nie zaprząta sobie tym głowy na co dzień - zapewnił obrońca.
Obrona bez Jędrycha
Klemenz mówił też o zmianach w defensywie GKS-u pod nieobecność Arkadiusza Jędrycha.
- Byliśmy przyzwyczajeni do obecności Arka na boisku, ale wierzę, że szybko wróci do optymalnej formy. Obecnie bardzo pomaga nam w szatni, podpowiada i jest prawdziwym liderem. Przestawienie się na nową linię obrony wymagało pracy, w czym dużą rolę odegrali sztab i analityk. Choć nie wszystko wychodzi bezbłędnie, to tracimy mniej bramek i wygrywamy mecze, co jest dużym plusem - powiedział.
Pięć kartek, ale “nie brutalnie”
Klemenz ma w tym sezonie pięć żółtych kartek w Ekstraklasie, najwięcej w GKS-ie. Po czwartej, zdobytej w meczu z Piastem Gliwice, musiał pauzować w spotkaniu z Zagłębiem Lubin.
- Szybko musiałem pauzować za kartki, ale moje faule nie były brutalne. Wynikały z taktyki lub boiskowych przepychanek. Gramy jako obrona bardzo agresywnie i blisko rywala, więc taka jest moja rola, choć części kartek można było uniknąć - przyznał.
Apetyt na puchary
GKS zajmuje piąte miejsce w tabeli. Klemenz nie ukrywa, że zespół chciałby znów zagrać w Europie.
- Gra w pucharach co trzy dni była świetnym doświadczeniem i każdy z nas chciałby do nich wrócić. Letnie transfery podniosły rywalizację w zespole, a szeroka kadra sprawia, że nasza pozycja w tabeli nie jest dziełem przypadku. Zawsze chcemy grać o najwyższe cele - zaznaczył.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (3)
strachytu
Cezar
Krajan from Lund