W zeszłym tygodniu szef Nowego Browaru, a więc producenta piwa, zapowiadał dokładne sprawdzenie powodów powstałego problemu.
- Podczas transportu beczek na stadion w kilkunastu z nich doszło do rozszczelnienia - mówi Artur Kałużny. - To przełożyło się na utlenienie i w konsekwencji mniejszą ilość gazu w piwie. Miało to wpływ na smak, piwo miało większą kwaskowatość. Nie było zepsute, jeśli mówimy o kwestiach sanitarnych, związanych ze zdatnością do spożycia. Było po prostu niesmaczne.
- Najważniejsze, że wiemy już, jaki jest powód i gdzie został popełniony błąd - kontynuuje szef Nowego Browaru. - Tak jak wspominałem ostatnio, wprowadzamy dodatkowe narzędzia kontroli jakości i procedury, dzięki którym jesteśmy pewni, że to się nie powtórzy.
¬- Zaufanie trudno się zdobywa i łatwo traci – mówi Artur Kałużny. – Dlatego też chcę przeprosić kibiców i zaprosić do skorzystania z rekompensaty, którą im proponujemy. Podczas charytatywnego meczu „Dla Dymka” oraz najbliższego ligowego spotkania z Koroną Kielce obowiązywać będzie promocja „2 piwa w cenie 1”. I zapewniam, że będą to piwa odpowiedniej jakości.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (0)
Brak komentarzy.