Na początku przyszłego tygodnia zbiera się Rada Nadzorcza Ekstraklasy SA i to ona przynajmniej wstępnie pochyli się nad proponowanymi scenariuszami. Powodem możliwych zmian w kalendarzu Ekstraklasy są oczywiście skutki wywołane pandemią. Z powodu epidemii w obecnym sezonie PKO BP Ekstraklasy przełożono łącznie już siedem meczów. Poważnym dzwonkiem alarmowym był jednak ostatni ligowy weekend – odwołano aż połowę gier dziewiątej kolejki - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".
Warto zauważyć, że zwykle w trzeci weekend stycznia rozgrywki wznawiała 1. Bundesliga, ale ona w tym sezonie przyspiesza i pierwsze ligowe mecze w 2021 roku zamierza rozegrać już 2 stycznia, czyli krótkiej przerwie tylko na okres świąteczno-noworoczny. W Polsce wcześniejszy start pozwoliłby rozładować kalendarz, stworzyć terminy rezerwowe, przydatne także dla rozgrywek o Puchar Polski a także dla drużyn narodowych, bo nie byłoby konieczności wyznaczania nowych dat odwoływanych meczów na czas kolidujący ze zgrupowaniami reprezentacji. Ewentualne przyspieszona „wiosna” spowoduje, że drużyny zostałyby pozbawione możliwości tradycyjnych przygotowań połączonych z dłuższym pobytem w cieplejszym klimacie. Choć nie jest wykluczony pobyt w Turcji czy Hiszpanii w pierwszej połowie stycznia.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (0)
Brak komentarzy.