- Sturm Graz przez większą część meczu nie był w stanie nam zagrozić. Dobrze się ustawialiśmy w defensywie i kontrolowaliśmy przebieg spotkania. Udało się dwa razy trafić do bramki rywala i to nam pomogło - mówił zaraz po zakończeniu spotkania.
Hubert Matynia po swoim dośrodkowaniu nie widział jak piłka wpada do bramki. Obrócił się i wracał już do defensywy.
- Widziałem w trakcie lotu, że do piłki nie dojdzie już żaden z naszych piłkarzy i bramkarz ją swobodnie złapie. Muszę to jeszcze raz zobaczyć na powtórce, bo zdążyłem się już odwrócić i wracałem na swoją połowę. Gdy spojrzałem w stronę bramki to zobaczyłem piłkę w siatce i byłem mega zaskoczony - opowiada Matynia.
Do meczu ze Sturmem piłkarze Kosty Runjaica przystępowali po ciężkich jednostkach treningowych, które odbyły się dzień wcześniej.
- Wczoraj mieliśmy dwa bardzo mocne treningi i dzisiaj potrafiliśmy wygrać z mocną drużyną. To bardzo cieszy. wiadomo, w lidze te treningi przed meczem wyglądają już inaczej. Mamy odpowiednią krzepę do grania - zdradza boczny obrońca.
To był dla Portowców ostatni mecz w trakcie obozu przygotowawczego w Turcji. W Polsce czeka ich jeszcze jedna gra kontrolna i start ligowych rozgrywek.
- Nie mam sprecyzowanego celu, chcę abyśmy wygrywali każde spotkanie. Jeśli to się nam uda, to wiadomo, gdzie skończymy sezon <śmiech> - dodaje na koniec rozmowy.
#PogonSportNetWBelek2020 wspierają:
- Nauka Jazdy Magnet - emagnet.pl








* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (0)
Brak komentarzy.