Gospodarzem turnieju było szwedzkie miasto Norrköping, do którego przyjechały zespoły m.in. z Niemiec, Włoch, Ukrainy, czy Estonii. Jest to jedna z najbardziej prestiżowych i najszybciej rozwijających się turniejów w Skandynawii. Nasz kraj był reprezentowany przez Dumę Pomorza.
- Turniej stał na bardzo wysokim poziomie sportowym i organizacyjnym. Każdy mecz był ogromną walką, pełną poświęcenia, determinacji i zaangażowania naszych zawodników - opisuje trener młodzików starszych Robert Kraska.
28 drużyn zostało podzielonych na 7 grup. Portowcy znaleźli się w gr. C, w której rywalizowali trzema szwedzkimi zespołami, Segeltorps IF, IK Sleipner Randigt oraz BK Olympic Grön. W pierwszym spotkaniu podopieczni trenera Roberta Kraski pokonała Segeltorps IF aż 7:0. Kilka godzin później granatowo-bordowi zmierzyli się z IK Sleipner Randigt. Po tym meczu podopieczni trenera Roberta Kraski dopisali sobie kolejne 3 punkty, wygrywając 3:1. W ostatnim spotkaniu Portowcy podzielili się punktami z BK Olympic Grön, remisując 3:3.
Dzięki dobrym wynikom, młodzicy starsi zajęli 1. miejsce w swojej grupie, awansując tym samym do fazy pucharowej Norrköping City Cup. W meczu 1/8 granatowo-bordowi zmierzyli się ze szwedzkim Västra Frölunda IF. Przedstawiciele Akademii Pogoni Szczecin nie pozostawili złudzeń i pewnie pokonali rywali aż 8:0.
- Nasi piłkarze prezentowali świetny poziom sportowy, zbierając pochwały od trenerów, kibiców i organizatorów. Swoją ambitną grą podbili serca szwedzkiej publiczności. Mimo bardzo twardej gry przeciwników, nasza drużyna nie odpuszczała ani na chwilę, pokazując charakter i prawdziwego ducha zespołu - chwali swój zespół trener Kraska.
W ćwierćfinale na Portowców czekała drużyna gospodarzy, IFK Norrköping FK. Po emocjonującym spotkaniu, to granatowo-bordowi cieszyli się z awansu do półfinału, wygrywając mecz 1/4 rozgrywek 2:1.
Rywalem młodzików Pogoni Szczecin w drodze do finału był niemiecki zespół TSV 1860 Monachium. Mimo dobrej gry i wielkiej energii zostawionej na boisku, Portowcy musieli uznać wyższość rywali, przegrywając półfinałowe spotkanie 2:4.
- Są to ostatnie chwilę nas trenerów jako sztabu z tymi zawodnikami i chciałbym podkreślić patrząc na rozwój tych zawodników, że czujemy ogromną dumę i wdzięczność, iż możemy uczestniczyć w ich rozwoju – podsumowuje trener Robert Kraska.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (1)
AdrianMKS