Mecz otworzył się cudownie dla Pogoni, bo inaczej nie można nazwać strzelonej bramki już w 2. minucie meczu. Goście jednak wyrównali praktycznie od razu, co znacząco wybiło z rytmu Portowców – Zgubiliśmy się po tej straconej bramce. Nie wiem czy się przestraszyliśmy Arki, ale nie wyglądało to tak jak chcieliśmy – mówił po meczu David Niepsuj.
Co więcej to Arka prowadziła do przerwy jeśli chodzi o strzały na bramkę. Pogoń niby dłużej utrzymywała się przy piłce, ale podobnie jak przy poprzednich spotkaniach wiele sytuacji z tego nie wynikało – Myślę, że pierwsza połowa jednak była przez nas kontrolowana. Szkoda tej bramki, którą od razu straciliśmy, bo Arka też poczuła, że może tutaj ugrać więcej – oceniał Mateusz Matras.
Ostatecznie Pogoń w drugiej połowie ruszyła od razu do ataku i co najważniejsze nie podłamała się po pierwszej niewykorzystanej sytuacji – Po przerwie wiedzieliśmy, że musimy zaatakować, bo jeden punkt nam nic nie dawał. Postawiliśmy wszystko na jedną kartę i na szczęście prawie wszystko wpadało – kończył z uśmiechem Matras.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (0)
Brak komentarzy.