preloader
Przejdź do głównej treści
8705007c154679a429b5c2dad3aebded3024dd
8705007c154679a429b5c2dad3aebded3024dd

Nunes: Gra w Pogoni to był zaszczyt

- To nie był dla mnie mecz jak wszystkie pozostałe. Czułem inną energię i inne emocje. To wiele lat, wielu przyjaciół, wielu ludzi, wiele historii. Nie można o tym zapomnieć. Dlatego był to dla mnie szczególny i emocjonalny mecz - mówił po meczu zawodnik Dumy Pomorza, który w klubie spędził sześć lat.

Mecz z Piastem nie był łatwy. Portowcy musieli się wiele napracować, aby zachować czyste konto.

- Wiedzieliśmy, że Piast jest bardzo dobrą drużyną w kilku ostatnich sezonach. Wiedzieliśmy jakie mają mocne strony. Zawsze musimy wierzyć w naszą jakość i naszą pracę. Pierwsze zwycięstwo przyszło późno. Graliśmy dobrze już we wcześniejszych meczach. Dziękuję za wszystkie słowa, za wszystko czego tu doświadczyłem. To był zaszczyt grać dla Pogoni. Dziękuję za wszystko, za wsparcie. Ten klub jest dla mnie szczególny i będzie zawsze w moim sercu - tłumaczył po meczu Rico.

Przed Pogonią jeszcze mecz w Warszawie z Legią. Jakie plany na kolejne miesiące ma piłkarz, który żegna się z klubem?

- Teraz planuję tylko powrót do domu. Zobaczymy co będzie dalej. Chcę dalej grać, ale zobaczymy jeszcze gdzie. Muszę przedyskutować to z rodziną, bo to też decyzja należąca do nich. Jestem wiele lat poza domem. Mamy dwójkę dzieci, mamy też wspólny biznes. Nie wiemy jak to się potoczy w związku z pandemią, czy dzieci będą mogły wrócić do szkoły. To nie jest łatwe. Chcę grać, ale muszę to ustalić z rodziną - dodał Nunes.

STSxPogonSportNet

profil-jpg

Źródło: własne Wyświetlenia: 5509

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.

Komentarze (0)

Brak komentarzy.