Wczesnym, piątkowym popołudniem odbyła się konferencja prasowa przed meczem 2. kolejki PKO BP Ekstraklasy z Cracovią. W spotkaniu z mediami wziął udział trener Oscar Garcia. Sprawdźcie zapis tekstowy jego wypowiedzi.
O tym, jak ocenia swój debiut w roli trenera Pogoni:
- Będąc szczerym oczekiwaliśmy trzech punktów. Wynik nie jest taki, jak chcieliśmy. Trzeba przyznać, że Legia to bardzo dobry zespół, z bardzo dobrymi piłkarzami. Pracują z tym trenerem od kilku miesięcy. Widać, że mają wypracowane automatyzmy, a my ciągle nad swoimi automatyzmami pracujemy. Mecz był wyrównany, a na koniec straciliśmy gola po stałym fragmencie. Musimy z tego spotkania wyciągnąć wnioski i nauczyć się eliminować błędy, które popełniliśmy.
O pogłoskach o zbyt późnych zmianach w meczu z Legią:
- Potrzebuję, by zawodnicy, którzy wchodzą z ławki rezerwowych wywierali większy wpływ na grę.
O meczu z Cracovią:
- Nie tylko ja, ale także piłkarze wiedzą, jak ważny jest to mecz dla kibiców. Od pierwszego dnia, gdy tu przybyłem obiecałem, że będę dawał z siebie dwieście procent. Wiadomo, na końcu można oceniać jakość tej pracy czy podejmowane przeze mnie decyzje, ale zaangażowanie zawsze będzie na tym samym poziomie i będzie to widać.
O Churlinovie:
- Zobaczymy, czy zacznie mecz w wyjściowym składzie czy z ławki. Na koniec to ja podejmę decyzję, czy zagra. Miał bardzo dobry sezon w Polsce, a potem został wytransferowany do Turcji, gdzie miał swoje problemy. Chciał wrócić do Polski, skorzystaliśmy z okazji i mamy wobec niego duże oczekiwania.
O tym, jak Churlinov wygląda na treningach:
- Jest w wystarczającej formie, aby grać. Trenował, więc jest w dyspozycji, która umożliwia mu występy. Jest gotowy do gry.
O tym, czy możemy się spodziewać, że z jego polecenia jakiś piłkarz trafi do Pogoni:
- Zarząd pracuje nad transferami. Mam wiele kontraktów w świecie futbolu, ale okoliczności są takie, że na ten moment nie udało się zrobić żadnego konkretnego transferu z mojego polecenia. Albo dlatego, że piłkarz nie chce przyjść do Polski, albo jest to tak duży deal, że trudno go zrealizować. Teraz ciężko jest pozyskać piłkarzy z moich poprzednich zespołów do Polski, ale znamy wymagania kibiców i pracujemy nad zawodnikami, których chcielibyśmy ściągnąć. Zawsze chce się jako trener mieć pełny skład tak szybko, jak to możliwe, ale jest końcówka lipca i okienko będzie otwarte jeszcze przez miesiąc. Rozumiem, jakie są warunki i jak wygląda rynek transferowy, a także to, że na niektóre ruchy trzeba po prostu poczekać.
O tym, czy zespół lepiej rozumie już jego filozofię gry:
- Oczywiście jako trener chciałbym, by wydarzyło się to jak najszybciej. Wiemy jednak, że to wymaga czasu. Jestem natomiast zadowolony z mentalu drużyny i tego, jak bardzo piłkarze chcą się uczyć. To mnie zadowala. Cieszę się, że piłkarze chcą przyswajać wiedzę. Nie chcę tego przyspieszać, bo wiem, że trochę czasu zajmuje, by przyswoić pewne rzeczy. Jestem natomiast przekonany, że ta drużyna będzie prezentować dobrą, intensywną piłkę, opierającą się na posiadaniu, ale potrzeba do tego jeszcze czasu, bo wciąż jesteśmy daleko od tego, jak byśmy chcieli grać.
O tym, jaką Pogoń zobaczymy w Krakowie:
- Zawsze chcemy grać z odwagę i walczyć o trzy punkty. Po drugiej stronie jest natomiast przeciwnik, który też ma swoje założenia i chce wygrać. Analizujemy przeciwnika, wiemy, jak będzie grać. Będą pewnie różne momenty w tym meczu, ale naszą filozofią zawsze jest to, by grać odważnie. Gramy dla kibiców i ich radości. Ekstraklasa jest taką ligą, że każdy mecz jest zacięty i na styku. Pracujemy nad tym, byśmy częściej mieli piłkę i byli odważni z piłką. By być częściej przy piłce, nie tylko się bronić. To wymaga czasu. Naszą pracą jest natomiast podnosić jakość piłkarzy, których mamy. Próbujemy wyciągnąć z nich to, co najlepsze.
O tym, czy rozważa powrót do kadry meczowej Angielskiego:
- Jest mi przykro, że znalazł się poza kadrą, bo pracował bardzo dobrze. Mamy jednak Nsame, Cuicia, także Mukairu, który może grać na ataku. Mamy na tej pozycji trzech czy czterech piłkarzy, więc trudno jest się przebić. Gramy zwykle jednym napastnikiem, więc nie chcę, żeby trzech napastników siedziało na ławce, bo to nie ma większego sensu. Stąd taka decyzja. Zobaczymy, czy w kolejnym meczu znajdzie się w kadrze. Musi ciągle ciężko pracować i zobaczymy, co przyniosą kolejne dni czy tygodnie.
O Czaplińskim:
- Nie ma nikogo w klubie, kto wierzyłby w Czaplińskiego bardziej niż ja. Uwielbiam go. Ciągle pracujemy jednak nad jego fizycznością. Żeby był gotowy do gry w Ekstraklasie i mógł powtarzać rzeczy na odpowiednim poziomie na treningach. Kiedy będzie gotowy fizycznie do rywalizacji w Ekstraklasie, to oczywiście zacznie grać. To piłkarz uniwersalny. Może grać na boku, jak i na pozycji numer dziesięć. Jest bardzo dobry w pojedynkach jeden na jeden, potrafi strzelać gole, a ja lubię takich piłkarzy. Ale potrzebujemy graczy gotowych do rywalizacji na teraz. W przypadku każdego piłkarza mógłbym powiedzieć to samo: trzeba ciężko pracować, a te szanse w końcu przyjdą.
O pozytywach meczu z Legią:
- Rozumiem, że kibice patrzą głównie na wynik. Trzeba natomiast patrzeć trochę szerzej. Jestem tu tylko miesiąc, a po tym miesiącu byliśmy w stanie rywalizować z Legią i tworzyć groźne sytuacje. Przegraliśmy, tracąc gola po stałym fragmencie w ostatniej minucie. Myślę więc, że są pewne pozytywy. Oczywiście prowadzimy treningi i zdobywamy wiedzę, kto gorzej wygląda na treningach, a lepiej w meczach i na odwrót. Doskonale wiemy, kto do czego jest zdolny i analizujemy, kto będzie lepiej pasował do pierwszej jedenastki, a kto może dać większą jakość z ławki. Być może było dla nas trochę za wcześnie, by zmierzyć się z takim rywalem, który z pewnością będzie w czołówce ligi. Gdybyśmy zagrali ten mecz ponownie za dwa miesiące, to może by on wyglądał inaczej, ale teraz jesteśmy w takim miejscu, w jakim jesteśmy.
O dłuższej przerwie przed meczem z Cracovią:
- To dobrze mieć taką przerwę, bo potrzebujemy dużo czasu na treningi. Mieliśmy też podwójne sesje treningowe, aby przyspieszyć dążenie do efektu, który chcemy osiągnąć. Niektórzy zawodnicy nieco szybciej łapią nasze założenia, jak się zachowywać z piłką i bez piłki, inni nieco wolniej. Jestem usatysfakcjonowany natomiast, bo wszyscy piłkarze chcą się poprawiać, rozwijać i przyswajać wiedzę.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (9)
DIDZEJ KIBICÓW
LeoSz-ek
Alchemik
Zbyszek
andrzej123x
mark
kibic_MKS
JUSA 70
ZaWa