Thomas Thomasberg, trener Pogoni Szczecin:
- To okropne uczucie. Dwukrotnie w jednym sezonie zdarzyło nam się przegrać z Jagiellonią, tracąc gola w doliczonym czasie. Oczywiście to okropne także dlatego, że punkt byłby bardzo dobrą zdobyczą, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że przegrywaliśmy już 0:2.
Pierwsza połowa była daleka od tego, jakbyśmy chcieli wyglądać zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Mimo to udało nam się zdobyć gola dzięki temu, że zafunkcjonował nasz pressing. W drugiej połowie pracowaliśmy tak, jak oczekiwałem. Myślę, że wszyscy na stadionie czuli, że szala przechyla się na naszą stronę. Doprowadziliśmy do remisu 2:2, ale potem niestety dopuściliśmy do rzutu rożnego, z którego straciliśmy gola na 3:2. Czujemy się z tym fatalnie. Teraz przed nami długa podróż powrotna. Musimy się już skupić na tym, by walczyć o punkty w kolejnym tygodniu. Dzisiaj dobrze było widzieć drużynę, która była w stanie powrócić do meczu przegrywając 0:2, ale na koniec nie mamy z tego żadnej radości.
Adrian Siemieniec, trener Jagiellonii Białystok:
- Chcę rozpocząć od podziękowań dla kibiców. Dzisiaj cały stadion był fantastyczny. Było czuć tę energię od początku. Oczywiście również duże gratulacje i podziękowania dla zespołu za bardzo dobry mecz i walkę do końca. W momencie, gdy straciliśmy bramkę na 2:2, to biorąc pod uwagę, ile za nami momentów trudnych, gdy upadaliśmy, a potem wstawaliśmy, to mimo tego wszystkiego do końca wierzyliśmy w zwycięstwo i życie nam oddało. Dwa tygodnie temu musieliśmy tu przełknąć gorycz porażki w ostatnich minutach, a dzisiaj to my się cieszymy w takich okolicznościach. To w piłce piękne.
Jeżeli chodzi o spotkanie, to pierwsza połowa, a w zasadzie pół godziny, było bardzo dobre i bardzo intensywne. Tworzyliśmy dużo sytuacji i stadion też był naprawdę intensywny. Potem zarówno stadionowi, jak i nam trochę intensywność opadła. W efekcie już tak dużo nie tworzyliśmy, ale generalnie mam wrażenie, że naszym największym problemem był wynik. W pierwszej połowie stworzyliśmy bowiem tyle sytuacji, że powinniśmy zamknąć to spotkanie i potem je kontrolować. Sami sobie poniekąd sprokurowaliśmy to, że Pogoń do tego meczu wróciła. Pomimo wprawdzie nie tak wielu sytuacji jak w pierwszej połowie, ale jednak one były, nie potrafiliśmy następnie strzelić gola na 3:1. Scenariusz końcówki już Państwo znają. Wepchnęliśmy tego gola całym stadionem, wiarą w końcowy sukces. Bardzo się cieszymy, bo to zwycięstwo było nam bardzo potrzebne.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (44)
kranzmann1982
PogonMKS
krokodylbambi
artr2
kibic_MKS
andrzej123x
bpawel60
darecki73
rusnak
nostah
Anathema
1962
MaQ107
Anathema
Atmofrag
Anathema
Desaix
Djzaba
Djzaba
MarekPS
k0r
lero
1969
marek9636
1969
k0r
Arturos
tomil3373
marek9636
exKaliny
wojkow
k0r
tukaniero
on4606
marek9636
k0r
Desaix
marek9636
k0r
k0r
marek9636
RSW
mark
Gutek1958