preloader
Przejdź do głównej treści
87050072a1da3e9e71ae0d4bef3e8e23ae63a4
87050072a1da3e9e71ae0d4bef3e8e23ae63a4

Portowcy po meczu z Wisłą

- Bramkę dedykuję mojemu dziadkowi, który zmarł w niedzielę. Był mi bardzo bliski. Przed meczem cały czas myślałem o tym, że to dla niego dzisiaj strzelę. Ominąłem czwartkowy trening z uwagi na pogrzeb i chcę podziękować trenerom, że mi na to pozwolili - mówił Adrian Benedyczak, który strzałem głową otworzył wynik spotkania. - Przed wyjściem na boisku w tunelu Kacper powiedział do mnie, że "robimy" dzisiaj wynik i potem na boisku rzeczywiście wypracowaliśmy jednego gola.

Pogoń była lepszym zespołem w sobotnim pojedynku, ale mimo to, pozwoliła rywalom na zagrożenie bramce Stipicy.

- Naszym celem jest punktować, utrzymywać swoją pozycję i być gotowym na wszystko - opowiada Konstantinos Triantafyllopoulos. - Potrzeba trochę szczęścia w piłce. Ostatnio straciliśmy szybkie trzy gole. Dzisiaj tego szczęścia było więcej. Piłka dwa razy zatrzymała się na poprzeczce i słupku, ale to część gry. My strzelaliśmy, oni nie. Wygraliśmy w pełni zasłużenie.

Portowcy przed sobą mają jeszcze sześć meczów, a pierwszy z nich w piątek w Bielsku-Białej.

- Musimy patrzeć na siebie. Zostało sześć kolejek. Trudno spodziewać się, by Legia taką przewagę straciła. W piłce wiele może się wydarzyć, jakieś szanse są, ale mamy pełną świadomość, że zespoły, które są za nami też wygrywają. Przede wszystkim chcemy punktować. Za chwilę mamy daleki wyjazd do zespołu, który walczy o utrzymanie i ma o co grać - dodał Jakub Bartkowski.

STSxPogonSportNet

profil-jpg

Źródło: własne Wyświetlenia: 5171

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.

Komentarze (0)

Brak komentarzy.