Jakub Piotrowski wraca do Szczecina, ale w sobotnim meczu Pogoni z Udinese nie zagra. Na początku września, w przegranym 1:2 meczu z Lazio, pomocnik zgłosił problemy z oddychaniem i już w 13. minucie opuścił boisko. Najpierw podejrzewano kłopoty żołądkowe, potem Udinese poinformowało o lekkiej arytmii serca. Piłkarz jednak będzie obecny na meczu i obejrzy go z trybun.
14 września Piotrowski przeszedł zabieg ablacji w Policlinico San Donato. Przeprowadzili go profesorowie Fiorenzo Gaita i Carlo Pappone. Klub przekazał, że zabieg zakończył się pełnym sukcesem, a po krótkim odpoczynku i obserwacji zawodnik będzie stopniowo wracał do normalnych treningów. Według agencji ANSA może wrócić do gry w drugiej połowie listopada.
Dla Piotrowskiego to przyjazd do miejsca, w którym zaczynał zawodową piłkę. Z tej okazji przypominamy jego drogę ze Szczecina przez Belgię, Niemcy i Bułgarię do Serie A.
Z Torunia przez Bydgoszcz do Szczecina
Piotrowski urodził się 4 października 1997 roku w Toruniu. Zaczynał w Unislavii Unisław, a w 2009 roku trafił do akademii Chemika Bydgoszcz. W seniorskiej piłce debiutował w Chemiku w sezonie 2013/14, potem grał jeszcze w Wdzie Świecie.
Na początku 2015 roku przeszedł do Pogoni. Przez pierwsze sezony był głównie zawodnikiem na przyszłość i rzadko dostawał szansę w Ekstraklasie. W lutym 2017 roku został wypożyczony do Stomilu Olsztyn, gdzie rozegrał 13 meczów na zapleczu Ekstraklasy.
Sezon przełomu
Po powrocie do Szczecina wszedł do składu. Sezon 2017/18 był dla Pogoni bardzo trudny: jesienią zespół spadł na ostatnie miejsce, w listopadzie Macieja Skożę zastąpił Kosta Runjaić. Piotrowski był w tym czasie jednym z pewniejszych środkowych pomocników. Zagrał w 29 meczach i strzelił 3 gole, a Pogoń utrzymała się w lidze.
Wysoki, dobrze zbudowany (188 cm), grał box-to-boxem: dużo biegał, walczył w środku pola i potrafił uderzyć z dystansu. To właśnie za kadencji Runjaicia po raz pierwszy współpracowali ze sobą. Siedem lat później spotkali się ponownie, już w Udinese.
Pogoń nie zatrzymała go długo. 11 maja 2018 roku, w wieku 20 lat, podpisał kontrakt z KRC Genk (3 lata z opcją przedłużenia o rok). Według mediów Pogoń zarobiła na nim około 2 mln euro. Łącznie w barwach Portowców rozegrał 37 meczów w Ekstraklasie i strzelił 3 gole.
Genk: dwa lata na ławce
Genk to klub znany z rozwijania młodych piłkarzy, ale Piotrowskiemu Belgia nie wyszła. W sezonie 2018/19, zakończonym mistrzostwem kraju dla Genku, zagrał tylko 128 minut. W kolejnym 257. Łącznie w lidze belgijskiej wystąpił 11 razy i nie strzelił gola.
Zimą 2020 roku został wypożyczony do Waasland-Beveren, ale po pięciu meczach rozgrywki przerwała pandemia. Genk nie robił mu problemów z odejściem.
Fortuna Düsseldorf: 2. Bundesliga
W lipcu 2020 roku Piotrowski przeszedł do Fortuny Düsseldorf, która właśnie spadła z Bundesligi. Kwota była czterokrotnie niższa niż ta, którą Genk zapłacił Pogoni: według mediów około 0,5 mln euro.
Pierwszy sezon w Niemczech był słaby (niespełna 600 minut). Drugi, 2021/22, był lepszy: ponad 1500 minut i 17 meczów w pierwszym składzie. Łącznie w 2. Bundeslidze rozegrał 43 mecze i strzelił 1 gola. Latem 2022 roku był już po 24. urodzinach, miał za sobą cztery lata za granicą i wciąż nie był zawodnikiem, na którego klub stawia bez zastrzeżeń. Sam poprosił o transfer.
Ludogorets: odbudowa w Razgradzie
28 lipca 2022 roku Piotrowski podpisał kontrakt z Ludogorcem Razgrad. W wywiadzie dla Weszlo tłumaczył, że zdecydowała możliwość gry w europejskich pucharach. Ten wybór zmienił jego karierę.
W Bułgarii w końcu grał regularnie i zaczął strzelać. W trzech sezonach rozegrał 86 meczów ligowych i zdobył 20 bramek. Z Ludogorcem trzy razy z rzędu zdobył mistrzostwo Bułgarii (2022/23, 2023/24, 2024/25), dwa razy Puchar Bułgarii i trzy razy Superpuchar.
Najważniejsza była jednak Europa. W 44 meczach w europejskich pucharach strzelił 7 goli, a najlepszą serię miał w Lidze Konferencji 2023/24:
- dwa gole w wygranym 4:0 meczu ze Spartakiem Trnawa,
- 9 listopada 2023 roku gol z około 25 metrów w wygranej 2:0 z Fenerbahçe,
- 14 grudnia 2023 roku jedyny gol w meczu z Nordsjælland (1:0) w 79. minucie, który dał Ludogorcowi awans do fazy pucharowej.
Reprezentacja Polski
Forma w Bułgarii otworzyła mu drogę do kadry. Zadebiutował 12 października 2023 roku w wygranym 2:0 meczu z Wyspami Owczymi. Pierwszego gola strzelił miesiąc później, 17 listopada, w remisie 1:1 z Czechami. Drugiego dodał 21 marca 2024 roku w półfinale baraży z Estonią (5:1).
Pojechał na Euro 2024 i zagrał w meczach z Holandią i Austrią. Do tej pory ma w reprezentacji 14 występów i 2 gole. Ostatni raz zagrał 31 maja 2026 roku w towarzyskim meczu z Ukrainą (0:2). Z powodu zabiegu ominą go wrześniowe i październikowe mecze Ligi Narodów.
Udinese: znowu u Runjaicia
2 sierpnia 2025 roku Piotrowski podpisał czteroletni kontrakt z Udinese. Według mediów włoski klub zapłacił za niego około 3 mln euro. W Udine trafił na trenera, którego znał ze Szczecina, i na Serie A – najwyżej klasyfikowaną ligę w swojej karierze.
Pierwszy sezon był udany dla niego i dla zespołu. We wszystkich rozgrywkach zagrał 39 razy, strzelił 2 gole i zanotował asystę. Udinese skończyło sezon 2025/26 na 10. miejscu z 50 punktami, co było najlepszym wynikiem klubu od 13 lat. Nowe rozgrywki Piotrowski zaczął od gola w 2. kolejce.
Przerwa z powodu serca
Potem przyszedł mecz z Lazio. W 13. minucie pomocnik zasygnalizował problemy z oddychaniem i zszedł z boiska. Badania wykazały lekką arytmię, a lekarze zdecydowali o ablacji. To zabieg, który likwiduje źródło nieprawidłowego rytmu serca. W tym samym czasie taką samą procedurę przeszedł Scott McTominay z Napoli.
14 września Piotrowski przeszedł ablację w Policlinico San Donato. Udinese poinformowało, że zabieg zakończył się pełnym sukcesem. Teraz pomocnika czeka krótki odpoczynek, obserwacja i stopniowy powrót do treningów. Według ANSA może wrócić do gry w drugiej połowie listopada.
Dłuższa droga na szczyt
Kariera Piotrowskiego nie była prosta. Po udanym sezonie w Pogoni przez cztery lata w Belgii i Niemczech grał niewiele i zamiast iść w górę, spadał w hierarchii. Dopiero Bułgaria dała mu regularną grę, gole w Europie, tytuły i reprezentację. Z Razgradu trafił do Serie A.
W sobotę nie wyjdzie na boisko przy Twardowskiego, ale kibice Pogoni będą mogli go powitać. Najważniejsze, że po zabiegu wraca do zdrowia, a w listopadzie czy w grudniu może znowu grać w Serie A.
BILETY NA MECZ POGOŃ SZCZECIN - UDINESE CALCIO MOŻESZ KUPIĆ TUTAJ!

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (6)
franek.dolas74
krokodylbambi
Krajan from Lund
jotelbe
Pacos
darecki73