preloader
Przejdź do głównej treści
20260913-3Y8A8010
20260913-3Y8A8010

Zapowiedź: Wracamy do gry! Czas na Koronę!

Po prawie trzech tygodniach przerwy na mecze reprezentacji Pogoń Szczecin wraca do gry. W niedzielę 11 października o godzinie 17:30 w 10. kolejce PKO BP Ekstraklasy podejmie Koronę Kielce. Zagrają ze sobą drużyny, które mają tyle samo punktów i sąsiadują w tabeli.

Ta sama liczba punktów

Pogoń jest piąta, Korona szósta. Obie drużyny mają po 15 punktów i po 12 strzelonych goli. Różnią się obroną: Portowcy stracili sześć bramek, najmniej w lidze, a Korona dziesięć. Pogoń rozegrała mecz mniej, bo spotkanie z Jagiellonią odbędzie się 16 grudnia.

Wygrana da jednej z drużyn trzy punkty przewagi nad rywalem i przybliży ją do czołówki. Natan Ława uważa, że cztery mecze do kolejnej przerwy reprezentacyjnej pokażą, na co naprawdę stać każdą drużynę.

- Myślę, że po tych czterech meczach już wszyscy będą mniej więcej wiedzieli, na co stać ich drużyny. To będą takie cztery mecze prawdy dla wszystkich - powiedział.

Pogoń bez porażki od siedmiu kolejek

Portowcy przegrali w tym sezonie tylko raz, na otwarcie z Legią (0:1). Potem wygrali cztery mecze i trzy zremisowali. Przed przerwą pokonali Wieczystą (2:0) i Piasta w Gliwicach (2:1).

Ciekawostką jest to, że Pogoń lepiej radzi sobie na wyjazdach (dwa zwycięstwa i remis, bramki 4:1) niż u siebie (dwa zwycięstwa, dwa remisy, porażka). W domu straciła punkty z Legią oraz w remisach z Wisłą Kraków i Wisłą Płock.

Oscar Garcia nie zamierza tłumaczyć ewentualnego potknięcia długą przerwą.

- Jeśli nasza dobra seria zostanie przerwana, to na pewno nie z powodu tej przerwy, ale dlatego, że przeciwnik okaże się od nas lepszy lub po prostu my nie zagramy swojego meczu - powiedział trener Pogoni.

Korona groźna na wyjazdach

Kielczanie to jedna z najlepszych drużyn wyjazdowych w lidze. Wygrali trzy z czterech meczów poza Kielcami: z Widzewem (2:1), Wisłą Płock (2:0) i Śląskiem (2:1). Przegrali tylko na otwarcie z Jagiellonią (0:1), tracąc gola w 89. minucie. W Pucharze Polski wyeliminowali Widzew. Przed przerwą pokonali u siebie Raków 3:2.

Latem Korona mocno się wzmocniła. Przyszli m.in. Morgan Faßbender z Termaliki, Patrik Hellebrand, Ariel Mosór, Norbert Barczak, Kamil Jakubczyk oraz Ondrej Lingr, który wrócił do Europy z MLS. Według Transfermarktu kadra Korony jest warta 24,3 mln euro, ponad 5 mln więcej niż kadra Pogoni.

- Oceniam Koronę bardzo wysoko pod względem kadrowym. Mają świetnych zawodników i wydali sporo pieniędzy w ostatnim okienku transferowym. My jednak gramy u siebie, a przed własną publicznością i dzięki wsparciu kibiców jesteśmy w stanie wygrać z każdym - mówił Garcia.

Przerwa nie poszła Koronie idealnie, bo wysoko przegrała sparing z Legią.

- Taki wynik, bez względu na zmiany i to, co się działo, nie powinien nam się przytrafić. Wyciągnęliśmy jednak z tego wnioski - przyznał trener Korony Jacek Zieliński.

Sánchez kontra Stępiński

W niedzielę zagrają przeciwko sobie najlepsi strzelcy ligi. Jordi Sánchez prowadzi w klasyfikacji z 8 golami: sześć strzelił jeszcze w Wiśle Kraków, a dwa w dwóch pierwszych meczach w Pogoni. Prowadzi też pod względem goli oczekiwanych (xG 5,50) i dogodnych sytuacji (13). Mariusz Stępiński ma 6 bramek, co stanowi połowę wszystkich goli Korony. Dwa razy trafił z rzutów karnych w meczu z Rakowem.

Garcia nie przywiązuje do tego pojedynku dużej wagi.

- Gdyby Jordi strzelił trzy gole, a mecz zakończyłby się naszą porażką 4:3, nie osiągnęlibyśmy celu. Celem jest wygrana zespołu, a nie pomaganie jednemu graczowi - podkreślił.

W Pogoni gole strzela też Darko Churlinov, który ma trzy trafienia. W Koronie trzeba uważać na Fassbendera (3 gole), Simona Gustafsona i Camilo Menę. Dużo pracy w obu kierunkach wykonuje Paul Mukairu, który ma 14 odbiorów i jest najlepszy pod tym względem wśród ofensywnych zawodników Pogoni.

Czego się spodziewać?

Zieliński ocenia, że Pogoń nie dominuje przy piłce, ale gra skutecznie i powtarzalnie.

- Jedziemy do zespołu, którego marzenia sięgają czuba tabeli i który dysponuje obecnie najlepszą defensywą w lidze. Bardziej stawiają na powtarzalną i bardzo dobrą grę bezpośrednią. Musimy być bardzo czujni przy wielu elementach, w tym przy dopracowanych stałych fragmentach gry rywali - mówił trener Korony.

Garcia chce, żeby jego drużyna trzymała rywala z dala od własnego pola karnego.

- Korona faktycznie jest bardzo dobra i niebezpieczna na wyjazdach. Musimy być przygotowani na walkę, odsuwać ich jak najdalej od własnego pola karnego i jeśli zrealizujemy to dobrze, uda nam się wygrać - zapowiedział.

W przerwie Pogoń pracowała m.in. nad grą w obronie przy wysokim, średnim i niskim pressingu oraz nad budowaniem akcji. Attila Szalai ma nadzieję na kolejne czyste konto.

- To zawsze jest nasz cel. Nie chodzi tu tylko o pracę obrońców, ale o cały zespół. Solidna defensywa stanowi nasz punkt wyjścia - powiedział węgierski obrońca.

W Szczecinie Korona wygrała tylko raz

Historia meczów w Szczecinie jest wyraźnie korzystna dla Pogoni. Według kronikapogoni.pl Portowcy rozegrali u siebie z Koroną 16 meczów: wygrali 10, zremisowali 5 i przegrali tylko jeden, 0:1 w grudniu 2019 roku. Trzy ostatnie mecze przy Twardowskiego Pogoń wygrała: 3:1, 3:0 i 2:1. Łączny bilans 31 meczów to 13 zwycięstw Pogoni, 13 remisów i 5 porażek.

Ostatnie spotkanie, w marcu 2026 roku, Pogoń wygrała 2:1, choć przegrywała po samobójczym golu. Oba gole strzelił José Pozo, który wszedł z ławki. Jesienią 2025 roku w Kielcach Korona wygrała 1:0 po golu Dawida Błanika.

Także sam Zieliński wygrał w Szczecinie jako trener tylko trzy razy w 19 meczach.

- To zawsze był trudny teren, nie tylko dla Korony. Statystyki są jednak po to, aby je łamać i postaramy się to zrobić - zapowiedział. - Wiem, że dawno tam nie wygraliśmy i wiem, jaka jest historia, ale teraz mamy nową szansę, żeby to zmienić - dodał Ondrej Lingr, który w przerwie grał dla reprezentacji Czech, m.in. na Wembley.

Byli zawodnicy Pogoni po drugiej stronie

W Koronie gra trzech zawodników związanych z Pogonią. Dawid Błanik w latach 2018–2019 grał w Pogoni i zadebiutował w niej w Ekstraklasie, a przeciwko Pogoni strzelił już trzy gole, więcej niż jakikolwiek inny zawodnik Korony. Kamil Jakubczyk jest wychowankiem Akademii Pogoni i grał w rezerwach. Bartłomiej Smolarczyk występował w juniorach Pogoni.

Jakubczyk jest zmotywowany, bo w przerwie siedział na trybunach podczas obu meczów reprezentacji młodzieżowej.

- Zdaje sobie sprawę, że wraca do domu i chce się pokazać z jak najlepszej strony, ale najważniejsza będzie jego odpowiedź piłkarska. Jest duży głód i sportowa złość - powiedział Zieliński.

Sytuacja kadrowa

W Pogoni nadal nie zagrają kontuzjowani Linus Wahlqvist, Hussein Ali i José Pozo. Valentin Cojocaru wrócił ze zgrupowania reprezentacji Rumunii, gdzie nie zadebiutował, z lekkim bólem pleców, ale trener spodziewa się, że będzie gotowy do gry. Do kadry meczowej wraca po długiej kontuzji Rajmund Molnár, a po pauzie za kartki Filip Čuić. Zdrowy jest już Attila Szalai, który z powodu problemów zdrowotnych opuścił zgrupowanie reprezentacji Węgier. Musa Juwara miał w piątek przejść rezonans magnetyczny.

- W naszej drużynie mamy wyrównany poziom, więc zastąpienie jednego zawodnika drugim nie jest dla mnie niespodzianką ani powodem do obaw - zapewnia Garcia.

W Koronie wszyscy są zdrowi. Po kontuzji do pełnej dyspozycji wraca Błanik, który ostatnio był rezerwowym.

Pauzą za kartki zagrożeni są Patryk Dziczek z Pogoni oraz Wiktor Długosz i Kamil Jakubczyk z Korony.

Patryk Dziczek: Na swoim stadionie trzeba zgarniać trzy punkty

- Mieliśmy analizę, jak oni grają, w czym są mocni i co możemy wykorzystać. Najważniejsze jest to, jak my będziemy się spisywać na boisku i żeby na swoim stadionie zgarniać trzy punkty. Fajne jest to, że po takiej przerwie gramy w domu, a nie jedziemy na wyjazd - mówił pomocnik Pogoni.

Sędzia, transmisja, informacje dla kibiców

Mecz poprowadzi Piotr Lasyk z Bytomia. Sędziował już ostatni mecz Pogoni z Koroną w Kielcach oraz lutowe zwycięstwo Portowców nad Widzewem (1:0). Asystować mu będą Bartosz Kaszyński i Damian Rokosz, sędzią technicznym będzie Maciej Pelka, a na wozie VAR zasiądą Łukasz Szczech i Jakub Winkler.

Mecz pokażą TVP Sport i Canal+ Sport 3, a w internecie będzie dostępny w serwisach sport.tvp.pl i Canal+ online. Po raz pierwszy pogonsportnet.pl poprowadzi też transmisję audio z meczu, z komentarzem Radka Sikory.

Przed meczem, od godziny 14:30, na kibiców będzie czekał Rodzinny Port Kibica. Tego samego dnia o godzinie 14:00 rezerwy Pogoni, lider IV ligi, zagrają w Kołobrzegu z wiceliderem, Kotwicą.

10. kolejka PKO BP Ekstraklasy
Pogoń Szczecin – Korona Kielce
niedziela, 11 października 2026, godz. 17:30
Stadion Miejski im. Floriana Krygiera w Szczecinie

STSxPogonSportNet

profil-jpg

Źródło: Własne Wyświetlenia: 355

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.

Komentarze (3)

lero

lero

(74776/96000) 10.10.2026 18:40
Patryk Dziczek: ..Na swoim stadionie trzeba zgarniać trzy punkty". 
Patryk, na wyjazdach też a przynajmniej 1, wtedy jest szansa na wazon na który wszyscy od zarania Pogoni czekamy.
ZaWa

ZaWa

(15111/18000) 10.10.2026 18:58
Jak tam rezonans u Musy i jakiej części ciała miał robiony?
krokodylbambi

krokodylbambi

(26947/36000) 10.10.2026 19:02
przypominam że malec wyeliminowal nas w 1 rundzie pp az bym zaplacil 8,5 tysia euro zeby podejrzec tą słynną taktyke