- To był naprawdę ciężki bój. Mecz stał na bardzo wysokim poziomie. Jestem przedumny ze swoich zawodników. Oprócz dobrej gry pokazali charakter. Myślę, że dzięki cechom wolicjonalnym wygraliśmy ten mecz. Muszę podkreślić, że zawodnicy Śląska byli starsi i mocniejsi fizycznie, ale to my przełamywaliśmy swoje bariery. Widziałem kryzys, ale chłopcy go przezwyciężyli i wracamy do domu z trzema punktami - na gorąco stracie komentował Paweł Cretti.
Gospodarze w 15. minucie wyszli na prowadzenie. Gol padł po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Portowcy szybko mogli wyrównać, ale strzały Krystiana Pedy i Błażej Chouwera były niecelne. Grający dziś na pozycji napastnika Chouwer w 30. minucie miał swój moment chwały, kiedy zdobył gola na 1:1. Jeszcze przed przerwą obie drużyny chciały przechylić szale na swoją korzyść.
W drugiej połowie wciąż utrzymywało się wysokie tempo gry. Bramkę na 2:1 zdobył Sebastian Kowalczyk. Filigranowy pomocnik świetnie odnalazł się w polu bramkowy, gdzie okiwał dwóch obrońców i pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce. Od tego moment Śłąsk rzucił się do masowych ataków. Żaden z nich nie przyniósł efektów, a mógł przynieść straty. Niestety, kontry zawodników ze Szczecina nie okazały się skuteczne.
Centralna Liga Juniorów (zachód), 10. kolejka
Śląsk Wrocław - Pogoń Szczecin 1:2 (1:1)
bramki:
1:1 - Błażej Chouwer 30"
1:2 - Sebastian Kowalczyk 60"
Pogoń: Brzozowski - O. Czapliński, Adamczuk, Kuzko, Kuliga - Kurczak, Zieliński, Kowalczyk (70. Bartosik), Giec (60. Jaroch), Peda (78. M. Czapliński) - Chouwer (82. Kuśmierek).

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (0)
Brak komentarzy.