Pogoń Szczecin pokonała we własnym stadionie Motor Lublin 3:1, notując pierwsze zwycięstwo przed własną publicznością w tym sezonie. Po meczu Leo Borges, ocenił rywalizację, odniósł się do przerwy w rozgrywkach spowodowanej przełożeniem meczu z Jagiellonią oraz zapewnił, że jego stan zdrowia jest zadowalający. Notował Dominik Markiewicz.
Skuteczność w obu kierunkach
Zdaniem szkoleniowca po meczu kluczem do zwycięstwa była skuteczność zespołu na obu końcach boiska.
— Oczywiście, zgadzam się z tym. Wciąż jednak musimy poprawić kilka rzeczy. Rozmawialiśmy o tym w przerwie meczu i uważam, że na drugą połowę wyszliśmy o wiele bardziej skoncentrowani. Bardzo się cieszymy z tego zwycięstwa — powiedział Borges.
Wyrównany mecz, ale lepsza skuteczność Pogoni
Lewy obrońca chwalił rywala z którym przyszło się dziś mierzyć Portowcom.
— Motor to klasowy zespół. Mają dobrych zawodników i są odpowiednio poukładani taktycznie. Myślę, że to był mecz typu 50/50, ale to my byliśmy bardziej skuteczni. Bardzo się cieszymy z wygrania tego pierwszego meczu przed własną publicznością — dodał.
Przerwa przed meczem z Wisłą Kraków
Kolejne spotkanie Pogoń rozegra za dwa tygodnie z Wisłą Kraków — mecz z Jagiellonią Białystok został przełożony. Borges spokojnie odniósł się do nietypowego terminarza.
— Oczywiście, taka przerwa też jest dobra, ale zamierzamy wrócić do pracy nad elementami, które tego wymagają, i przygotować zespół najlepiej, jak tylko potrafimy — zapewnił zawodnik z Brazylii.
Stan zdrowia trenera pod kontrolą
Na zakończenie rozmowy Borges odniósł się do swojego zdrowia, uspokajając kibiców Pogoni.
— Tak, teraz już jest okej. Rozmawiałem z fizjoterapeutą, przeszliśmy wszystkie badania i wkrótce wszystko będzie w porządku — podsumował.
Pogoń Szczecin wróci na boisko za dwa tygodnie, kiedy podejmie Wisłę Kraków.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (1)
Anathema