- Ten pierwszy mecz to nie było to, czego oczekiwaliśmy. Podkreślamy to wszyscy. Szczególnie na własnym stadionie chcieliśmy grać tak, jak końcówkę poprzedniej rundy. To już jest za nami. Wierzymy w to, co robiliśmy w ostatnim czasie i po korektach będziemy stwarzać więcej sytuacji. To jest klucz, nie da się tylko bronić i liczyć, że przeciwnik nie wykorzysta swoich sytuacji. Musimy mieć więcej sytuacji w polu karnym, więcej ich stwarzać. To da reale możliwości zdobywania bramek. Ważne jest też to, aby atakować i bronić całym zespołem. To nie może być rwane - mówi Marcin Brosz.
W meczu z Cracovią w barwach Bruk-Betu nie zagrał Igor Strzałek i jego obecność w Szczecinie też jest pod znakiem zapytania.
- Igor jest z nami, ale czy będzie w Szczecinie, to lekarze podejmą decyzję. To taki uraz, że zbyt szybkie wprowadzenie może wykluczyć go na dłuższy czas. Widać, że ta rana się goi. Pozostali zawodnicy są do dyspozycji - zdradza trener.
Marcin Brosz wierzy, że jego drużyna będzie w stanie przeciwstawić się w Szczecinie Pogoni i osiągnąć dobry rezultat.
- My koncentrujemy się na sobie. Zdajemy sobie sprawę jak interesujący, ale i trudny mecz czeka nas w Szczecinie. Naszą rolą jest aby jak najlepiej się przygotować. Tam, gdzie będą trudne dla nas sytuacje, musimy nadrabiać walecznością i zaangażowanie. Jedziemy aby pokazać się lepiej niż w ostatnim meczu - mówi dalej Brosz. - Często analizujemy i układamy sobie mecz w głowie. Spotykają się jednak zespoły, które chcą pokazać, że ten pierwszy mecz chcieliśmy zakończyć inaczej. Od pierwszych minut chcemy zaatakować i dać radość kibicom.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (8)
ao
1962
1962
GraMy Do Końca
Czad
mark
Stefano
GraMy Do Końca