- Nie widziałem tego, co się wydarzyło, że Ali dostał czerwoną kartkę, ale odkąd jestem w Pogoni zawsze kończymy tu w dziesiątkę, więc można się było tego w jakimś stopniu spodziewać - powiedział zaraz po spotkaniu golkiper Pogoni. - Po pierwszej połowie zareagowaliśmy odpowiednio. Przed przerwą graliśmy dość płasko, bez błysku w ofensywie. Po zmianie stron coś drgnęło.
Przed Pogonią Szczecin tydzień na odpowiednią regenerację i przygotowanie do meczu z Koroną Kielce.
- Myślimy już o kolejnym meczu w którym do zgarnięcia są trzy punkty. Trzeba tak do tego podejść przed ostatnią prostą sezonu - dodał Cojo.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (9)
antyprzegryw
Pogoń Szczecin jeszcze długo nie będzie miała argumentów w walce z tymi lepszymi (normalnymi?) drużynami. Będziemy jednak spokojnie czekać na tę właściwą Pogoń, od Klanu Grosickich. Noga, na nogę jak tu kiedyś pisano. Tan Kesler i Grosiccy to świetny pomysł, na lepsze jutro. Thank You!
R_suchy600
W pierwszym składzie grał Greenwood więc po czerwonej graliśmy raczej w 9-ciu. Bez urazy Sam...
Lobo
Do Ciebie Cojo nikt pretensji mieć nie będzie, bo widać że Ci zależy. Jest jeszcze kilku, którym naprawdę zależy. Ale są też tacy, którzy sądzą, że są na tyle dobrzy, że nie muszą się zbytnio wysilać. Musicie im przemówić do rozsądku, o ile go mają. Chyba, że rozsądek im podpowiada, że jak nie tu, to gdzie indziej zarobią odpowiednio dużo. A takich nie szanujemy.
rusnak
Co prawda Saddam wyleciał z boiska ale brak pana złotówki to było jednogłośnie okrzyknięte jako wzmocnienie. Czyli się zrównoważyło. Nasz sympatyczny Waluś najwidoczniej nie śledzi na bieżąco fałkowych piłkarskich ekspertyz.
1962
Cojot, szacun wielki, bo wczoraj uchroniłeś nas od kompletnej kompromitacji. Wybroniłeś kilka celnych strzałów i potwierdziłeś swoją wartość w drużynie.
1962
Jeśli wygramy z Koroną, a to nie jest takie oczywiste, to tylko na chwilę może nas to uspokoić, bo za chwilę jedziemy do groznej Lechii, Pózniej przyjeżdża ratująca się Legła, jedziemy na ciężki teren do Gliwic, nie wspomnę o Lechu i pozostałych zespołach, które o coś walczą. Czy uda się nam pozostać w Ekstraklasie? Kużwa, zaczynam to rozważać.
bpawel60
Valentin choćby grał na rzęsach , to sam nas nie uratuje. Na tle zespołu , to silny punkt , ale nasza ekipa jak ser szwajcarski , ma za dużo dziur . Do końca sezonu , jeszcze nie raz będzie w opałach. Od jego postawy wiele zależy , więc szczęścia trzeba Mu życzyć.
19DDD48
Cojo byłeś najlepszy u Nas. Reszta szczególnie ta część ofensywna nie istniała. Jeśli mysliliscie ze po 3 wygranych można jakoś odetchnac to się mylicie. Do końca walczymy o utrzymanie... przed nami ciężkie spotkania!
Czarny1971
Ale żeś pajacyka odwalił przy pierwszym golu… Co do sędziowania to nie było obiektywne. Oczywiście mógł pokazać drugie żółtko ale nie musiał, a pytanie dlaczego nic nie pokazał kiedy Fredrikowi rozwalono nos? Tu i tu przypadek ale reakcja inna. Poza tym z taką grą nawet przed wykluczeniem trudno byłyby o pkt. Z drugiej strony druga połowa pokazała że nie taki diabeł straszny i nie takie rzeczy zdarzają się w piłce