Dobre wyniki w ostatnich tygodniach spowodowały, że sporo jest o Pogoni w mediach. Trener Pogoni Szczecin Óscar García był gościem programu “Football Office” w Canal+ Sport. Mówił o rozwoju drużyny, ekstraklasie, dalekich podróżach na mecze wyjazdowe i o tym, jak spędza czas w Szczecinie.
“Taktycznie było nam bardzo trudno”
Pogoń nie przegrała w lidze od dziewięciu meczów. García przyznał, że największą satysfakcję dają mu opinie przeciwników.
- Jednym z najważniejszych momentów są dla mnie sytuacje po meczach, kiedy zawodnicy rywala podchodzą i mówią: “Świetnie przygotowaliście ten mecz. Taktycznie było nam bardzo trudno”. Takie słowa znaczą dla mnie wiele, bo pokazują, że ludzie rozumiejący futbol dostrzegają pewne rzeczy - powiedział García. - Cały czas mamy przestrzeń do rozwoju. Chcę jednak oddać ogromne uznanie moim piłkarzom. To ich zasługa - dodał.
Ekstraklasa: “Faworyci nie wygrywają na stojąco”
Hiszpan, który pracował wcześniej m.in. w Austrii, Grecji, Francji i Holandii, chwalił polską ligę przede wszystkim za otoczenie meczów.
- Ekstraklasa to bardzo wyrównana i wymagająca liga. Tu faworyci nie wygrywają meczów na stojąco i to lubię, ale najbardziej imponuje mi atmosfera na wypełnionych stadionach, energia kibiców i całe otoczenie meczów. Jestem przekonany, że liga będzie się rozwijać sportowo - mówił.
Pytany o różnice między trenerami z Polski i Hiszpanii, odpowiedział, że nie dzieli szkoleniowców według narodowości. - Dla mnie najważniejsze jest to, żeby umieć dostosować się do kraju, do zawodników, których się prowadzi, a także do ich mentalności i pochodzenia - podkreślił.
Dlaczego w sztabie jest tylko jeden Hiszpan
García wyjaśnił też, dlaczego przywiózł do Szczecina tylko jednego rodaka.
- Zawsze uważałem, że bez ludzi, którzy znają ligę od podszewki, trener wchodzi do nowego kraju trochę po omacku. Dostarczają mnóstwo informacji, doskonale znają ligę, zawodników i wiedzą, jak radzić sobie w sytuacjach typowych dla danego kraju - tłumaczył.
Wyjazdy problemem
Pogoń pokonuje najwięcej kilometrów w lidze. Trener przyznał, że to dla drużyny duże utrudnienie.
- To spory problem. Ostatnio wróciliśmy o 4:00 nad ranem po blisko ośmiu godzinach w drodze. Nigdy tego nie doświadczyłem w takiej skali. Niestety nie stać nas, żeby zawsze latać czarterem - powiedział.
Zima, kuchnia i futbol po godzinach
Codzienne życie w Polsce nie zaskoczyło szkoleniowca. - Wszyscy ostrzegali mnie przed srogą zimą, ale pracowałem w Salzburgu w podobnych warunkach. Zobaczymy, czy przetrwam tutaj - żartował.
García rzadko wychodzi na miasto, najczęściej wtedy, gdy odwiedza go rodzina albo na kolację z trenerem przygotowania fizycznego Kike, który również mieszka w Szczecinie sam. Z polskiej kuchni najbardziej smakują mu dania mięsne.
Nawet w wolnym czasie trener nie odchodzi od piłki. - Dla wielu relaksem jest serial, dla mnie kolejny mecz bez względu na drużyny i poziom rozgrywek. W spokoju, bez analizowania - powiedział.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (4)
Cezar
Transfer
TaDzik Patron
Carl1969