Óscar García uważa, że kluczowym momentem w wygranym 4:3 meczu z Radomiakiem Radom był gol na 2:2 tuż przed przerwą. Trener Pogoni Szczecin docenił serię pięciu zwycięstw z rzędu, ale zwrócił uwagę na nerwową końcówkę.
Pogoń dwukrotnie przegrywała w pierwszej połowie: po rzucie karnym Roberto Alvesa i golu Chrístosa Dónisa. Wyrównywali Dimitrios Keramitsis oraz Alessandro Riccio w 45. minucie.
- Zgadzam się z tezą, że to był punkt zwrotny. Było to dla nas bardzo ważne trafienie, ponieważ po stracie bramek na 1:1 i 1:2 gol w końcówce pierwszej połowy dał nam nieco spokoju przed drugą częścią gry - powiedział García.
Po przerwie dwa gole strzelił Kamil Grosicki, ale w 74. minucie Jan Grzesik zdobył kontaktową bramkę i do końca wynik był zagrożony.
- W tym momencie powinniśmy dłużej utrzymywać się przy piłce, bo to też sposób na obronę przed rywalem, ale nie zawsze da się w pełni kontrolować emocje zawodników na boisku - przyznał trener.
Pogoń wygrała piąty mecz z rzędu i ma 24 punkty po 11 meczach. To najlepszy start w historii klubu w najwyższej klasie rozgrywkowej.
- Należą się duże słowa uznania dla drużyny za serię pięciu zwycięstw z rzędu. Takich rzeczy dokonują zazwyczaj kluby z wielkim budżetem, a my udowadniamy, że również jesteśmy do tego zdolni - podkreślił García.

* Komentarze w serwisie www.PogonSportNet.pl zamieszczane przez jego użytkowników są ich prywatną opinią. Serwis nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeśli jednak administratorzy dostrzegą naruszanie dóbr osobistych, zmuszeni będą do usunięcia komentarza, a w przypadku powtarzania się sytuacji, zablokowania konta użytkownika.
Komentarze (0)
Brak komentarzy.